Zakopane: zmarła porwana przez lawinę narciarka

Ostatnia aktualizacja: 21.02.2012 09:02
Do wypadku doszło w niedzielę w Tatrach. Kobieta zmarła w nocy z poniedziałku na wtorek - poinformował Marian Papież, wicedyrektor zakopiańskiego szpitala im. Chałubińskiego.
Audio
  • Przemek Bolechowski z Zakopanego (Radio Kraków/IAR)
Zakopane: zmarła porwana przez lawinę narciarka
Foto: SXC.hu

52-latka od momentu przywiezienia do szpitala była w stanie krytycznym. Lekarze utrzymywali ją w stanie śpiączki farmakologicznej. Wykonana w poniedziałek tomografia komputerowa wykazała uszkodzenie mózgu.

Kobieta została porwana przez lawinę w niedzielę. Ratownikom udało się ją wydobyć spod śniegu dopiero po 50 minutach. Była nieprzytomna, w stanie głębokiej hipotermii. Temperatura jej ciała wynosiła 30 st. C.

Zmarła to Joanna Wolf-Szczerba była bardzo doświadczoną alpinistka i wspinaczem skalnym. W latach 80. należała wręcz do czołówki kobiecej wspinaczki sportowej.

52-latka wraz z inną kobietą i mężczyzną jechali na nartach skiturowych popularnym szlakiem z Doliny Kondratowej do Doliny Goryczkowej w rejonie Kasprowego Wierchu. Kiedy przecinali Żleb Marcinowskich, najprawdopodobniej sami wyzwolili lawinę. Lawina porwała dwie narciarki, mężczyzna uniknął porwania przez zwały śniegu.

Pierwszy na miejscu lawiniska pojawił się ratownik TOPR, który dyżurował w tej okolicy. Śmigłowcem dotarły kolejne grupy ratowników, którzy przeszukiwali zwały śniegu metr po metrze. Po 10 minutach wydobyli 53-letnią warszawiankę. Dzięki szybkiej akcji i reanimacji ratownikom TOPR udało się ją uratować.

Ratownicy górscy mówią, że przy ratowaniu ofiar lawin czas ma najistotniejsze znaczenie. - Największe szanse na przeżycie są do 15 minut od zasypania poszkodowanego. Później bardzo szybko maleją i już po 35 minutach są niewielkie - mówią ratownicy górscy. Odnalezienie pod śniegiem ofiar lawin ułatwia detektor lawinowy, który turyści powinni mieć przy sobie. Narciarze, których w niedzielę porwała lawina, nie mieli takiego sprzętu.

W Tatrach obowiązuje trzeci stopień zagrożenia lawinowego. Oznacza to, że lawiny śnieżne mogą schodzić samoczynnie. Na Kasprowym Wierchu leży 176 cm śniegu.

Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH >>>

to

Zobacz więcej na temat: Kasprowy Wierch narty Tatry
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Walczą o życie narciarki. Godzina pod śniegiem

Ostatnia aktualizacja: 19.02.2012 16:25
Lekarze z zakopiańskiego szpitala walczą o życie narciarki porwanej przez lawinę w Tatrach. Jej towarzyszka czuje się dobrze, pozostaje w szpitalu na obserwacji.
rozwiń zwiń