O chorobie dwubiegunowej w Dzień Walki z Depresją

IAR
Szymon Gebert 23.02.2012
O chorobie dwubiegunowej w Dzień Walki z Depresją
, foto: fot. glowimages.com

Dziś Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją. Psychiatra doktor Dariusz Wasilewski opowiada o chorobie afektywnej dwubiegunowej, przestrzegając: ona niszczy życie.

Czym jest choroba afektywna dwubiegunowa? – Kiedy człowiek kompletnie nie panuje nad swoimi zachowaniami, kiedy podejmuje kompletnie szalone decyzje, kiedy zakłada firmy, kiedy ma się za pana tego świata, podejmuje ryzykowne biznesy, szasta pieniędzmi, nadużywa alkoholu, wchodzi w przypadkowe relacje seksualne, rujnuje rodzinę, jemu jest z tym dobrze, bo jest szczęśliwy – mówi o stanie psychicznym chorego psychiatra.

W rozmowie z Polskim Radiem lekarz wyjaśnia, że człowiek chory przestaje normalnie funkcjonować, ma trudności w odnalezieniu się w pracy zawodowej i w rodzinie. Depresja to przygnębienie, smutek bez powodu, brak energii i niska samoocena. Na drugim biegunie jest mania czyli chorobliwie dobry nastrój i brak krytycyzmu - dodaje doktor Wasilewski.

Choroba afektywna dwubiegunowa może zniszczyć życie rodzinne i zawodowe. Osoby cierpiące z tego powodu 30 razy częściej podejmują próby samobójcze, częściej też sięgają po substancje psychoaktywne i alkohol, niż ludzie zdrowi.

Zobacz galerię - Dzień na zdjęciach>>>

sg

Czytaj także:

Życie z chorobą psychiczną

10 października to Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego. Według Światowej Organizacji Zdrowia już co piąta osoba cierpi na zaburzenia lub choroby psychiczne.

Depresja zazwyczaj powraca

Łukasz Święcicki z Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie: zlekceważona depresja może doprowadzić do tragedii.

Komentarze:

Zaloguj się, nie będziesz musiał wpisywac kodu obrazkowego!
Skomentuj
1 komentarzy
  1. kkk
    (gość) 2012-02-23 22:08:16
    ja choruje na depresje lekowa od 5 lat biore leki ale miałam juz kilka nawrotow jak je przerwałam wiec trzeba brac je cały czas ja biore lexapro to swietny lek na lęki po 1 roku brania wróciłam do życia a uwierzcie mi było ciezko w sklepie nogi miałam jak z waty bałam sie wychodzic gdzie kolwiek cała sie trzesłam wydawało mi sie ze zaraz strace przytomnosvc nawt powioeszenie ubran na sznurku za domem było czyms nie do okonania ale to juz tylko przeszłosc dziekuje bogu ze jest teraz dobrze bo wiem ze dzieki niemu wróciłam do zdrowia choc nadal biore leki nie lekcewazcie leki to podstawa zeby wyjsc z tego cało pozdrawiam

Powiedzieli w Polskim Radiu

13. Piknik Olimpijski: święto sportu!

- Dużą atrakcją dla gości pikniku będzie możliwość spróbowania sił z naszymi medalistami olimpijskimi - mówił w radiowej Jedynce Adam Krzesiński, sekretarz generalny PKOl.