Wiadomości

Miejskie rowery: jako to działa w Berlinie?

26.02.2012 11:28
Wiosną tego roku w Warszawie mają powstać pierwsze stacje miejskich wypożyczalni rowerów. Podobne rozwiązania funkcjonują już na zachodzie Europy, między innymi w Berlinie.
Rower
RowerFoto: Flickr/simpologist's
Posłuchaj
00'51 Relacja Wojciecha Szymańskiego z Berlina (IAR)
więcej

Mieszkańcy niemieckiej stolicy mają do dyspozycji 1250 miejskich rowerów, które można wypożyczać i oddawać w 80 samoobsługowych stacjach. Cena zależy od wybranej taryfy. W podstawowej taryfie minuta jazdy kosztuje 8 centów. To niemal 5 euro za godzinę, ale maksymalnie 15 euro za cały dzień. Do tego trzeba doliczyć jednorazową opłatę rejestracyjną. Osoby korzystające z roweru często albo posiadające specjalne karty rabatowe wypożyczają taniej.

Rowery miejskie w Berlinie traktuje się jako uzupełnienie oferty komunikacji publicznej. Korzystają z nich głównie mieszkańcy. Turystom o wiele bardziej opłaca się wynająć rower w jednej z setek prywatnych wypożyczalni. Jest to nie tylko tańsze, ale też o wiele prostsze.

IAR, agkm

Zobacz galerię: Dzień na zdjęciach >>>

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Złoty medal dla Polaka za... rower bez łańcucha

19.12.2011 23:33
Rower bez łańcucha, który składa się w ułamku sekundy czy samobieżny odkurzacz do liści to próbka polskich wynalazków, których autorów nagrodzono na zagranicznych targach i wystawach.
Złoty medal dla Polaka za... rower bez łańcucha
Foto: fot. Print Screen info.ifpan.edu.pl

Rower bez łańcucha, z napędem na przednie koło, wymyślił Marek Jurek z Warszawy. Zbudował prototyp, którym na co dzień porusza się po mieście. Rozwiązanie opracował dlatego, że sam potrzebował roweru, który można łatwo i szybko składać tak, żeby bez trudu (mimo dużych kół o średnicy 29 cali) zmieścił się w samochodzie czy windzie. Dzięki niestandardowym rozwiązaniom w konstrukcji nowy rower okazał się sprawniejszy od klasycznych.

 

Jak to działa?

- Zastosowanie przedniego napędu powoduje, że "cały układ jest lepiej dostosowany do człowieka, zmniejszają się opory aerodynamiczne i straty, jakie w rowerze o konstrukcji klasycznej związane są z odkształceniem łańcucha - tłumaczy Marek Jurek, autor patentu na Polskę.

Jednocześnie tłumaczy, że jego konstrukcja "niweluje wpływ zmiennych momentów sił, które występują podczas pedałowania i działają na układ kierowniczy", co ułatwia utrzymanie kierunku jazdy i zachowanie równowagi nawet bez użycia rąk.

Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>

Rower przyniósł Markowi Jurkowi złoty medal podczas 63. Międzynarodowych Targów "Pomysły, Wynalazki, Nowe Produkty" (iENA) w Norymberdze w 2011 r.

Medal i dyplom z tych targów Jurek (podobnie jak kilkunastu innych nagrodzonych za granicą Polaków) odebrał w poniedziałek w Warszawie od prezesa Agencji Promocyjnej Inventor (która reprezentowała go na zagranicznych targach) Wojciecha Kółeczko oraz prezesa Rady Głównej Instytutów Badawczych prof. Leszka Rafalskiego.

 

Niepalne pianki i odkurzacz do liści

W gronie nagrodzonych znalazła się też Magdalena Danowska z Centrum Innowacji i Przedsiębiorczości Politechniki Gdańskiej, jako autorka pracy "Nowa generacja niepalnych pianek poliuretanowych". Pianki te przypominają zwykły styropian, ale są cztery razy bardziej odporne na ściskanie, do tego niepalne.

"Samobieżny odkurzacz do liści" to z kolei projekt nagrodzony w II edycji Konkursu Akademii Młodego Wynalazcy, stworzony przez Bartosza Walentyna z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika.

- Urządzenie jeździ po trawniku podobnie jak kosiarka-traktorek, ale zamiast noża ma dwa wałki zbierające liście. Zbiera liście suche, przegniłe i zbite. Później je rozdrabnia i zasysa do worka - twierdzi wynalazca.

 

Wśród nagrodzonych za granicą polskich wynalazców, którzy w poniedziałek odbierali medale, znaleźli się też m.in. autorzy projektu "Inteligentny System Kompleksowej Identyfikacji Pojazdów - ISKIP" z Instytutu Badawczego Dróg i Mostów w Warszawie (złoty medal iENA, srebrny medal wstawy ARCA w Zagrzebiu), Michał Skałecki z Politechniki Wrocławskiej - autor projektu "Symulator kotła parowego z wykorzystaniem sztucznych sieci neuronowych" (laureat III edycji Konkursu Akademii Młodego Wynalazcy) czy Karol Kowalczuk z Politechniki Warszawskiej z projektem "Lampa przeciwmgielna" (Laureat I edycji Konkursu Akademii Młodego Wynalazcy).

mr

Czytaj także

Niezwykła wyprawa. Rowerem i latawcem na biegun!

04.01.2012 19:56
Sto lat po wyprawie kapitana Roberta Scotta, na biegun południowy zmierza brytyjska ekspedycja polarna wyposażona w niezwykłe środki lokomocji.
Biegun Północny
Biegun PółnocnyFoto: Wikimedia/NOAA/Pacific Marine Environmental Laboratory
Posłuchaj
00'55 Niezwykła wyprawa na biegun - korespondencja Grzegorza Drymera (IAR)
więcej

Zobacz galerię DZIEŃ NA ZDJĘCIACH >>>

Ekspedycja chce przemierzyć ponad 800 kilometrów w ciągu 20 dni. Na razie polega głównie na nartach, ale już użyła latawca, który ciągnie ludzi i sanie z bagażem. Uczestniczka wyprawy Helen Skelton powiedziała BBC, że przy dobrym wietrze latawiec jest świetny i dzisiaj przejechali 15 kilometrów w ciągu godziny.

Skelton nie rezygnuje też z marzenia aby na jakimś odcinku trasy użyć polarnego roweru, z szerokimi kółkami bardziej przypominającego golfowy wózek elektryczny i ze specjalnymi, niezamarzającymi łożyskami. Jest on jednak bardzo powolny, a ekspedycja ma opóźnienie i walczy z czasem.

Niezwykłe środki lokomocji nawiązują do historii kapitana Roberta Scotta, który przegrał wyścig do bieguna południowego z Norwegiem Roaldem Amundsenem, częściowo dlatego, że jego wyprawa użyła szetlandzkich kucy zamiast psów huskie. Kapitan Scott i jego towarzysze zjedli potem kuce, ale zmarli w drodze powrotnej z bieguna, w marcu 1912 roku. Obecną wyprawę zabierze z bieguna samolot.

IAR, aj

Zobacz więcej na temat: BBC IAR narty rower

Czytaj także

Polak chce pobić rowerowy rekord świata

22.01.2012 17:34
Pokonać ponad 2 tysiące schodów najwyższego hotelu na świecie na rowerze w jak najszybszym czasie - to plan rzeszowskiego trialowca Krystiana Herby.
Widok Dubaju
Widok DubajuFoto: fot.Wikipedia
Posłuchaj
00'20 Krystian Herba o swojej wyprawie do Dubaju
więcej

W poniedziałek 23 stycznia leci on do Zjednoczony Emiratów Arabskich. W Dubaju chce wspiąć się na budynek liczący 68 pięter.

Rzeszowski trialowiec zdobył do tej pory sześć drapaczy chmur - najwyższych budynków w Europie.

Krystian Herba przekonuje, że w Dubaju spróbuje pobić kilka rekordów świata. - Żaden człowiek na świecie nie wskoczył do tej pory na siedem drapaczy chmur. Chce wskoczyć na więcej niż 2008 schodów i pobić ustanowiony cztery lata temu rekord świata - zapowiada Krystian Herba.

Zobacz galerię - dzień na zdjęciach>>>

Hotel ma 333 metry wysokości i 1471 schodów, ale Krystian Herba deklaruje, że chce zaliczyć około 2030 schodów. Trialowiec planuje pokonać 30 pięter budynku, następnie - wciąż bez podpórek - zjechać windą w dół i od nowa wskoczyć na szczyt hotelu. Krystian Herba przyznaje, że będzie to ciężki wysiłek fizyczny. Podczas wskakiwania na wieżowce, zawodnik nie może się podpierać ani rękami, ani nogami. Do Dubaju trialowiec zabiera rower, który waży jedynie 7,5 kilograma i nie ma siodełka. Po kilku dniach treningu Krystian Herba planuje zdobyć najwyższy hotel na świecie 30 stycznia.

IAR/mch