X
Aby nas słuchać lub oglądać potrzebujesz najnowszego Adobe Flash Player | Pobierz Flash
POLSKIE RADIO - HISTORIE DOBRZE OPOWIADANE OD 90 LAT
Wiadomości

Znamy program festiwalu Jazz nad Odrą

28.02.2012
Branford Marsalis
Branford MarsalisFoto: fot. Wikipedia/Tom Beetz
Amerykański saksofonista i kompozytor jazzowy Branford Marsalis będzie gwiazdą 48. edycji festiwalu Jazzu nad Odrą, który odbędzie się w dniach 18-22 kwietnia we Wrocławiu.

Jak poinformował Paweł Ziarko z wrocławskiego Centrum Sztuki Impart, gotowy już jest program tegorocznej edycji festiwalu Jazz nad Odrą.

Koncert inauguracyjny amerykańskiego jazzmana Freddy'ego Cole'a, uroczyście otwierający festiwal, poprzedzony będzie - tradycyjnie organizowanym w ramach Jazzu nad Odrą - konkursem na indywidualność jazzową. W długoletniej historii wrocławskiego festiwalu w konkursie tym brali udział tak uznani dziś artyści jak Krzesimir Dębski, Jarosław Śmietana, Piotr Baron i Ewa Bem. Do konkursu mogą zgłaszać się muzycy, którzy nie przekroczyli 30 lat.

 

Panie i Panowie, oto...

Gwiazdą tegorocznej edycji festiwalu będzie amerykański saksofonista Branford Marsalis, który wystąpi 21 kwietnia ze swoim kwartetem. Kariera najstarszego z braci Marsalisów, z których każdy jest muzykiem, rozpoczęła się na początku lat 80. Grał w kilku znanych grupach jazzowych i uczestniczył w trasach koncertowych Milesa Davisa. W drugiej połowie lat 80. założył własną grupę. Jazzman jest współautorem muzyki do filmów Spike'a Lee. Jego nagrania znalazły się na wydanej w 2007 r. płycie Anny Marii Jopek.

 

Podczas 48. edycji Jazzu nad Odrą odbędzie się także koncert szwedzkiego kontrabasisty Larsa Danielssona. Będzie można również posłuchać gwiazd polskiego jazzu. Wystąpią m.in. Tomasz Stańko, Piotr Baron i Jarosław Śmietana.

 

Zobacz galerię DZIEŃ NA ZDJĘCIACH >>>

 

Festiwal Jazz nad Odrą organizowany jest we Wrocławiu od 1964 r. To jeden z najstarszych festiwali jazzowych w Polsce. Do roku 1989 r. był imprezą studencką, organizowaną przez Zrzeszenie Studentów Polskich i wrocławski klub "Pałacyk". Obecnie organizatorem jest Centrum Sztuki Impart wraz z Fundacją Jazz nad Odrą i Polskim Stowarzyszeniem Jazzowym Oddział Wrocław.

 

mr

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Bobby McFerrin wraca do Polski!

28.02.2012
Bobby McFerrin
Bobby McFerrinFoto: (fot. Erinc Salor/Wikimedia Commons)
- Don’t Worry, Be Happy – przekonywał w 1988 roku artysta, znany wcześniej tylko w elitarnych kręgach jazzowych. Dziś ma na koncie 20 milionów sprzedanych płyt i opinię człowieka, który potrafi zaśpiewać wszystko.

W lipcu artysta po raz kolejny zaśpiewa w Polsce: 4 lipca w warszawskiej Sali Kongresowej, a dzień później - we wrocławskiej hali Orbita.

Bobby'ego McFerrina trudno nazwać twórcą jednego przeboju. Faktem jest jednak, że o wiele dłużej musiałby on czekać na masowy sukces, gdyby nie pozornie banalna piosenka, w której ćwierć wieku temu zakochał się cały świat. „Don’t Worry, Be Happy” stała się wtedy pierwszym w historii utworem a capella (McFerrin wykonał swoim głosem i ciałem nie tylko wszystkie partie wokalne, lecz także imitacje efektów perkusyjnych oraz basowych), który wspiął się na szczyt listy „Billboardu” oraz zdobył aż trzy nagrody Grammy. Co prawda, piosence pomógł nieco film „Koktajl” z udziałem m.in. Toma Cruise’a, ale potem to ona „wzmacniała” niezliczone obrazy kinowe, seriale i filmy telewizyjne oraz … kampanię prezydencką Busha seniora (zresztą bez zgody i wbrew woli autora, który na znak protestu wycofał ją nawet z repertuaru).

Uniwersalność przesłania i bezpretensjonalny ton "Don't Worry, Be Happy" mogą być mylące, jeśli chodzi o pierwotne inspiracje oraz intencje McFerrina. Otóż tytułową frazę artysta zaczerpnął z dorobku słynnego indyjskiego mistrza duchowego, Meher Baby. Podobnie łudząca może być muzyczna oprawa przeboju, która, choć często określana bywa mianem wirtuozowskiej, ukazuje tylko drobny ułamek wokalnych możliwości McFerrina.

Warto pamiętać, że w 1988 roku artysta miał już w dorobku cztery autorskie albumy oraz uznanie w nowojorskim środowisku jazzowym, gdzie do jego opiekunów należała m.in Urszula Dudziak. Dwójkę wokalistów połączyła fascynacja scatem, czyli sztuką onomatopeicznego, quasi-instrumentalnego śpiewu, która między innymi dzięki nim przeżyła ogromny renesans na przełomie stuleci.

Ale scat to dla McFerrina tylko punkt wyjścia. Oryginalnego stylu i techniki pozazdrościć mogliby mu zarówno klasyczni śpiewacy (doskonała intonacja na przestrzeni czterech oktaw), hip hopowi beatbokserzy (poza typowymi efektami perkusyjnymi opartymi na brzmieniu spółgłosek, artysta gra również bezpośrednio na swojej klatce piersiowej), jak też azjatyccy mistrzowie tzw. śpiewu alikwotowego, umożliwiającego soliście symultaniczne prowadzenie kilku linii melodycznych.

W świecie awangardowej wokalistyki te umiejętności należą już w zasadzie do kanonu. Ale McFerrin pozostaje jedynym artystą, który potrafi połączyć je z iście popową chwytliwością oraz estradowym wdziękiem i bezpretensjonalnością. W jego "złotych ustach" murowanymi przebojami stają się autorskie eksprerymenty, wyświechtane jazzowe standardy oraz arcydzieła klasycznej symfoniki i kameralistyki. Te ostatnie stały się konikiem McFerrina w połowie lat 90., ale w pewnym sensie stanowią też część jego "rodzinnego spadku" (mama i tata Bobby'ego byli cenionymi śpiewakami operowymi).

Utwory Bacha, Vivaldiego czy Mozarta  wykonywał on już i nagrywał m.in. z jazzowym pianistą Chickiem Corea, klasycznym wirtuozem wiolonczeli Yo Yo Ma oraz angielską Saint  Paul Chamber Orchestra, której dyrygentem i dyrektorem artystycznym pozostawał w latach 1994-99.

Czytaj także

Kolejna odsłona festiwalu Jazz Od Nova

21.02.2012
Tomasz Stańko
Tomasz StańkoFoto: fot. wikipedia, Cezary Piwowarski, lic.CC
Znakomici muzycy polscy i zagraniczni będą gośćmi 12. Jazz Od Nova Festival, który w środę rozpocznie się w Toruniu i potrwa cztery dni.

Wystąpią m.in. Tomasz Stańko, Henryk Miśkiewicz, Anthymos Apostolis, Etienne Mbappe i Michael "Patches" Stewart.

Festiwal odbędzie się w klubie studenckim Uniwersytetu Mikołaja Kopernika "Od Nowa". Szef klubu i twórca imprezy Maurycy Męczekalski podkreślił, że będzie to "najbardziej międzynarodowa edycja festiwalu", na scenie zaprezentują się muzycy z 11 krajów położonych na czterech kontynentach.

- Naczelną ideą festiwalu od początku pozostaje chęć łączenia jazzowej klasyki z jazzowym eksperymentem. Wystartowaliśmy z takim właśnie profilem i od 12 lat festiwal bezbłędnie balansuje pomiędzy klasykami i awangardzistami, dając wybuchową dawkę jazzu - powiedział Męczekalski.

 

Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>

 

Podczas tegorocznego festiwalu na scenie pojawi się tylko jeden zespół w całości złożony z muzyków konkretnego kraju - warszawski Jazz City Choir.

Pozostali uczestnicy zagrają w wielonarodowych konstelacjach. Henryk Miśkiewicz Full Drive 3 zagra z amerykańskim trębaczem Michaelem "Patchesem" Stewartem, Mikołaj Trzaska wystąpi z brytyjską sekcją pod szyldem Riverloam Trio, kwintet Piotra Wojtasika pojawi się w składzie polsko-węgiersko-niemiecko-amerykańskim, a kwartet Tomasza Stańki - w obsadzie polsko-fińskiej. Klarnecista Wacław Zimpel zaprezentuje się w towarzystwie austriackiego perkusisty Wolfganga Reisingera, a trio Antymosa Apostolisa wesprze kameruński wirtuoz gitary basowej Etienne Mbappe.

Festiwalowi towarzyszyć będzie wystawa fotografii "Jazzowe Impresje" w klubowej Galerii 011.

 

mr

Zobacz więcej na temat: Jazz muzyka Toruń

Czytaj także

Joe Bonamassa zaczaruje gitarą Warszawę

27.02.2012
Joe Bonamassa podczas koncertu w Madrycie
Joe Bonamassa podczas koncertu w MadrycieFoto: fot. Raúl Ranz/Flickr/CC
Amerykański gitarzysta i wokalista Joe Bonamassa wystąpi 1 marca w Polsce. orównywany ze Stevie Rayem Vaughnem bluesman będzie koncertował w warszawskiej Sali Kongresowej.

Muzyka młodego bluesmana bywa określana "postmodernistycznym bluesem": słychać w niej zarówno wpływy bluesa z Delty Missisipi, brytyjskiej Inwazji Bluesowej lat 60-tych, jak i motywy czysto rockowe, a nawet elementy jazzu.

Od 2010 roku współtworzy muzyczną supergrupę Black Country Communion, w której skład wchodzą: Glenn Hughes, Jason Bonham, oraz Derek Sherinian.

 Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>

Bonamassa wymienia wśród swoich inspiracji muzykę największych tuzów muzyki bluesowej: Rory'ego Gallaghera, Steviego Raya Vaughan'a, czy B.B. Kinga. Bonamassa jest uznawany przez autorów i czytelników amerykańskich magazynów poświęconych muzyce bluesowej i grze na gitarze za jednego z najwybitniejszych bluesmanów współczesnych czasów.

Gitarzysta urodził się 8 maja 1977 roku w Utice w stanie Nowy Jork, dokładnie w 66-te urodziny legendarnego bluesmana Roberta Johnsona. Bonamassa zaczął grać na gitarze już w wieku czterech lat - sklep z tymi instrumentami prowadził jego ojciec. Muzyk zbiera gitary - w swojej kolekcji ma ich ponad 200.

Na dużej scenie wystąpił po raz pierwszy w wieku 12 lat, otwierając koncert samego B.B. Kinga.

gs