X
Aby nas słuchać lub oglądać potrzebujesz najnowszego Adobe Flash Player | Pobierz Flash
POLSKIE RADIO - HISTORIE DOBRZE OPOWIADANE OD 90 LAT
Wiadomości

Noc spowiedzi w Krakowie dla tych, którzy zwątpili

27.03.2012
0 0 0
Noc spowiedzi w Krakowie dla tych, którzy zwątpili
Foto: sxc.hu
Noc muzeów już była, ale noc spowiedzi na taką skalę jeszcze nie.
Posłuchaj
00'11 Ojciec Maciej Okoński, dominikanin, cz. 1
00'21 Ojciec Maciej Okoński, dominikanin, cz. 2

W czterech krakowskich kościołach będzie dzisiaj można skorzystać z tego sakramentu dosłownie pod osłoną nocy. Zależy nam szczególnie na tych, którzy - z różnych powodów - odeszli od kościoła - mówi ojciec. - Jest to forma dotarcia do ludzi, którzy są poza kościołem. Dużo się mówi o nowej ewangelizacji ludzi, którzy odeszli od Kościoła. I to jest właśnie jeden z tych elementów - mówi Maciej Okoński, dominikanin.
Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>

- Wybór pory ma znaczenie symboliczne. Noc jest takim czasem, gdy lubimy rozmawiać, chodzić gdzieś, spotykać się. W końcu nie bez powodu mówi się "nocne rozmowy Polaków". Ta pora jest szczególna. Ciemność jest symbolem grzechu, zła, samotności, więc jest to dobry czas, w którym możemy spotkać się z Chrystusem, który jest zmartwychwstały i może odpuścić mi grzechy  - dodaje ojciec Maciej Okoński.

Spowiedź odbędzie się w czterech krakowskich kościołach: Dobrego Pasterza na Prądniku Czerwonym, kolegiacie św. Anny, kościele Świętego Krzyża oraz Bazylice oo. Dominikanów. Księża spowiadać będą od godz. 21 do 3 w nocy.

IAR, sm

0 0 0
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Krucjata różańcowa na miejskich billboardach

10.03.2012
0 0 0
Krucjata różańcowa na miejskich billboardach
Na ulicach największych miast pojawiły się plakaty z hasłem "Maryjo, Królowo Polski, ratuj nas, bo giniemy!" - podaje "Gazeta Polska codziennie".

Jest to nowa akcja Krucjaty Różańcowej zachęcająca do modlitwy o Polskę "wierną Bogu, Krzyżowi i Ewangelii". Polsce potrzeba odrodzenia moralnego - przekonuje doktor pedagogiki z Uniwersytetu Gdańskiego Andrzej Kołakowski, który podobnie jak ponad 80 tys. osób w całym kraju, codziennie odmawia jedną dziesiątkę różańca w intencji ojczyzny.

Zobacz galerię - Dzień na zdjęciach >>>

Gazeta pisze, że krucjata to inicjatywa ludzi świeckich, katolików, którzy mają rodziny, borykają się ze zwykłymi problemami. Pragną odbudowy społeczeństwa na fundamentach wartości wspólnotowych. - Odwołujemy się do wiary katolickiej, która przez wieki kształtowała nasze życie społeczne i polityczne - mówi Kołakowski.

Bp łomżyński Stanisław Stefanek, który dołączył do krucjaty, zaznacza, że trzeba się modlić, "aby Pan Bóg otworzył Polakom oczy na prawdę". - Grozi nam bowiem życie w kłamstwie. Ono jest obecne wszędzie, w polityce i ekonomii. Często jest niedostrzegalne, dobrze ukryte i właśnie dlatego jeszcze bardziej niebezpieczne - podkreśla.

sm

0 0 0

Czytaj także

"Rząd chce szybko załatwić sprawę Funduszu Kościelnego"

13.03.2012
0 0 0
Marcin Przeciszewski
Marcin PrzeciszewskiFoto: Polskie Radio
Dlatego rząd chce szybko załatwić sprawę Funduszu Kościelnego - taką opinię wyraził w Sygnałach Dnia w Programie Pierwszym Polskiego Radia redaktor naczelny Katolickiej Agencji Informacyjnej Marcin Przeciszewski.
Posłuchaj
11'55 Marcin Przeciszewski w Sygnałach Dnia, 13 marca 2012 r.

Powiedział on, że w tej sytuacji może wybuchnąć ostry konflikt między państwem a Kościołem. Zniszczyłby on istniejący od 1989 roku pokój społeczny wobec kwestii wyznaniowych. Trzeba więc zrobić wszystko, aby ocalić istniejący model autonomicznych i przyjaznych stosunków między państwem a Kościołami - uważa Marcin Przeciszewski.

Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH >>

Jego zdaniem, obu stronom, a szczególnie rządowi, potrzebna jest dalekosiężna perspektywa, dotycząca wzajemnych stosunków. Szef KAI podkreślił, że Kościół nie ma przywilejów, a jedynie korzysta z uprawnień, przysługujących mu we wszystkich demokratycznych społeczeństwach.

Marcin Przeciszewski powiedział, że Kościół katolicki jest największą w Polsce organizacją, prowadzącą instytucje społeczne, których jest przeszło 20 tysięcy. W dawnych czasach były one finansowane z majątków Kościoła, dziś trzeba znaleźć nowe źródła ich utrzymania. Przeciszewski dodał, że europejskim standardem jest wspieranie przez państwo szkół katolickich czy finansowanie kapelanów w wojsku.

Fundusz Kościelny


Szef KAI przypomniał, że Fundusz Kościelny powstał w 1952 roku, po skonfiskowaniu dóbr kościelnych. Za pośrednictwem Funduszu dochody z tych dóbr miały być przekazywane na utrzymanie kościelnych instytucji społecznych co - jak podkreślił Marcin Przeciszewski - do dziś nie zostało zrealizowane. Środki z Funduszu Kościelnego są też przeznaczone na utrzymanie obiektów zabytkowych, których Kościół katolicki jest największym właścicielem.

Zdaniem Przeciszewskiego, proponowane przez rząd zmiany w ubezpieczeniach emerytalnych duchownych doprowadziłyby do faktycznej likwidacji Funduszu. Szef KAI podkreślił, że 27 artykuł konkordatu stanowi, iż wszelkie istotne zmiany ustawowe, dotyczące Kościoła, muszą zostać z nim wcześniej uzgodnione. Jeśli tak się nie stanie, to będzie to niezgodne z prawem. Marcin Przeciszewski dodał, że komuniści skonfiskowali przeszło 150 tysięcy hektarów majątków kościelnych, podczas gdy Komisja Majątkowa zwróciła dotąd około 60 tysięcy hektarów.

Szef KAI powiedział, że o stworzeniu nowego systemu finansowania będą rozmawiać  w czwartek członkowie Komisji Wspólnej rządu i Episkopatu. W środę zajmą się nią uczestnicy rozpoczynających się dziś obrad Konferencji Episkopatu Polski. Ich głównym tematem będzie list biskupów, dotyczący spraw społecznych. Zdaniem Przeciszewskiego, list taki jest bardzo potrzebny, gdyż w polskim katolicyzmie za mało mówi się o przekształcaniu świata w duchu chrześcijańskim.

IAR, sm

0 0 0

Czytaj także

Szykują się do protestu przeciwko laicyzacji

27.03.2012
0 0 0
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: sxc.hu/public domain
Organizacje katolickie przygotowują się do marszu, który odbędzie się pod hasłem "Stop laicyzacji" 14 kwietnia w Rzeszowie.

Organizatorzy zapowiadają, że jego celem będzie ukazanie solidarności społeczności katolickiej wobec ataków na Kościół i religijność w Polsce. Według senatora Solidarnej Polski Kazimierza Jaworskiego, który jest koordynatorem marszu, Polska od dwóch dekad poddawana jest głębokim procesom laicyzacyjnym. Senator dodał, że dotychczas chodziło o takie kwestie jak: obrona życia poczętego, związki partnerskie czy in vitro.

Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>
- Różnie na to reagowaliśmy, np. składaliśmy obywatelskie projekty ustaw, tak jak choćby w przypadku in vitro. Teraz chcemy wspólnie zaprotestować przeciwko m.in. dyskryminacji Telewizji Trwam i atakowaniu personalnemu abp. Józefa Michalika. Tym marszem chcemy dać świadectwo przeciwko laicyzacji. Nie chcemy tego wydarzenia upolityczniać, ale pokazać, że jest wiele środowisk, które są temu przeciwne - powiedział Jaworski na konferencji prasowej.
Pierwszy taki marsz
Zaznaczył, że będzie to pierwszy tego typu marsz w kraju. Jaworski dodał, że Podkarpacie to region najbardziej tradycyjny w Europie. - Jesteśmy najbardziej przywiązani do Kościoła, do normalności. Dlatego chcemy, aby z Podkarpacia wyszedł sygnał do innych regionów, że "Non Possumus" - powiedział.
W ocenie Artura Stojałowskiego z rzeszowskiej Akcji Katolickiej obecnie media dążą do tego, aby odciąć społeczeństwo od Kościoła katolickiego. - Wychowanie młodego pokolenia bez wartości, które niesie religia, będzie niemożliwe. Musimy podjąć walkę o przywrócenie normalności - dodał.
Natomiast Tadeusz Rogowski z Akcji Katolickiej w Przemyślu podkreślił, że marsz ma być także wyrazem solidarności z metropolitą przemyskim, przewodniczącym Episkopatu abp. Józefem Michalikiem, który - według niego - jest atakowany przez media. - Manifestacja ma mieć charakter modlitewno-pokojowy, nie będzie skierowana przeciwko czemuś ani komuś. Tak jak inni protestują, np. homoseksualiści, tak i my chcemy pokazać, że jesteśmy normalni - dodał Rogowski.
Marsz, który odbędzie się 14 kwietnia, ma się rozpocząć od mszy św. Następnie jego uczestnicy przejdą ulicami Rzeszowa na rynek. Organizatorzy liczą, że będzie w nim uczestniczyć kilka tysięcy osób.

sm

0 0 0