X
Aby nas słuchać lub oglądać potrzebujesz najnowszego Adobe Flash Player | Pobierz Flash
POLSKIE RADIO - HISTORIE DOBRZE OPOWIADANE OD 90 LAT
Wiadomości

Jak wyglądają drogi na Ukrainie przed Euro 2012?

13.05.2012
0 0 0
Jak wyglądają drogi na Ukrainie przed Euro 2012?
Foto: Glow Images
Do Euro 2012 na Ukrainie gotowe będą tylko drogi łączące Kijów ze Lwowem oraz stolicę z Kowlem i przejściem granicznym w Jagodzinie.
Posłuchaj
00'54 Relacja Piotra Pogorzelskiego z Kijowa (IAR)

Do Euro 2012 na Ukrainie gotowe będą tylko drogi łączące Kijów ze Lwowem oraz stolicę z Kowlem i przejściem granicznym w Jagodzinie. Trasy pomiędzy Kijowem, Donieckiem i Charkowem na pewno nie zostaną zmodernizowane do Mistrzostw.
Redaktor naczelny turystycznego portalu Doroga.ua Andrij Tyczyna wrócił właśnie z objazdu samochodowego, którego trasa obejmowała wszystkie miasta, gdzie odbędzie się Euro 2012. Objazd rozpoczął się w Kijowie, jego uczestnicy pojechali do Charkowa, potem do Doniecka, a stamtąd przez Humań do Lwowa i z powrotem do stolicy. Andrij Tyczyna powiedział Polskiemu Radiu, że najlepsze wrażenie spośród tych tras robi droga z Kijowa do Lwowa. Reszta to zwyczajne ukraińskie dziurawe drogi.
Według redaktora naczelnego portalu Doroga.ua, pozytywnie zaskakuje za to infrastruktura przydrożna. Pojawia się coraz więcej hoteli czy restauracji, które poziomem usług przypominają europejskie.

źr.
źr. doroga.ua


IAR/agkm

0 0 0
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"Ukraino, Europa czuje się oszukana"

04.05.2012
0 0 0
Zdjęcia Julii Tymoszenko z kolonii karnej
Zdjęcia Julii Tymoszenko z kolonii karnejFoto: Facebook
Wiktor Janukowycz nie raz obiecywał zmianę ustawy i zwolnienie Tymoszenko – zauważa Jan Piekło. Według niego, jeśli jesienią Ukraina zmanipuluje wybory, Unia może odpowiedzieć sankcjami.
Posłuchaj
09'14 Jan Piekło w "Popołudniu z Jedynką"

Jan Piekło, dyrektor Fundacji Współpracy Polsko-Ukraińskiej, ocenił w „Popołudniu z Jedynką”, że zapewne nic się nie zmieni w organizacji mistrzostw Euro 2012. Zaznaczył, że UEFA nie chce przenosić rozgrywek z Ukrainy, a to do niej należy decyzja w tej sprawie.

Natomiast bojkot meczów na Ukrainie, zapowiadany przez zachodnich polityków, Jan Piekło uważa za zrozumiały. – Unia Europejska wyczerpała wszystkie możliwe środki nacisku na prezydenta Janukowycza i administrację w Kijowie – powiedział. Zauważa, że nie zwolniono więźniów, polityków opozycji. - Zarówno przewodniczący Jose Barroso, jak i nasz prezydent i premier Donald Tusk zostali oszukani przez Janukowycza, który wielokrotnie obiecywał zmianę ustawy, obiecywał, że Julia Tymoszenko zostanie wypuszczona z więzienia. Tak się nie stało. Nie dziwi mnie pewna desperacja, która powoduje, że politycy nie chcą siedzieć na trybunie VIP-ów koło Janukowycza - powiedział. Jan Piekło wyraził nadzieję, że może akurat to będzie dość skuteczny nacisk, może ktoś dojdzie do wniosku, że zbyt wiele Ukraina może stracić.

Gość Jedynki zauważył, że Polska jest współgospodarzem tych igrzysk, w związku z tym nie może sobie pozwolić na takie działania, jak kanclerz Angela Merkel czy szef Komisji Europejskiej Jose Barroso, politycy austriaccy czy holenderscy. Według niego Polska powinna wysłać jednak silny sygnał do Kijowa, że jesteśmy zawiedzeni i oczekujemy działań od Ukrainy, a tego w ocenie gościa Jedynki brakuje. Według niego Polska powinna wpisać się w narrację płynącą z krajów Unii Europejskiej. MSZ, premier i prezydent powinni przekazać Ukrainie, że rozumiemy motywy bojkotu, że wszyscy czujemy się oszukani przez prezydenta Janukowycza i chcemy, żeby coś z tym zrobił. Jan Piekło zaznaczył, że Ukrainę czekają w październiku wybory i można przypuszczać, że władza będzie starała się mocno zmanipulować te wybory. W pewnym momencie będziemy musieli powiedzieć dość, być może wprowadzić nawet sankcje.

Ukraina i Rosja

Czy te działania polityków europejskich mogą wpychać Ukrainę w objęcia rosyjskie? Według Piekły jest taka obawa, przy tym Ukraina sama temu pomogła, na przykład decyzjami w kwestii baz, czy umieszczając w więzieniach polityków opozycji. - To na pewno pomaga Rosji skuteczniej rozgrywać swoją grę, której celem jest wciągnięcie Ukrainy do Unii Celnej i Eurazjatyckiej. Ma to być antidotum na Unię Europejską, projekt Putina – mówił Jan Piekło.

Według Piekły propozycja Putina, by leczyć Tymoszenko w Moskwie nie jest realna, gdyż prawo ukraińskie nie pozwala osobom skazanym przebywać poza granicami kraju. Jest to według niego sygnał do Janukowycza: „jeśli nam się nie podporządkujesz, możemy kiedyś ciebie zmienić, na przykład na Julię Tymoszenko”.

Porachunki mafijne?

Jeśli chodzi o wybuchy w Dniepropietrowsku, na Ukrainie jest kilka teorii na ten temat – mówił gość „Popołudnia z Jedynką”. Jedna z teorii głosi, że sprawcą jest mafia, która chce zarobić na Euro 2012, obóz rządzący twierdzi, że to terroryści opłacani przez opozycję, są też teorie mówiące o porachunkach lokalnych mafii. Jan Piekło uważa, że ten ostatni wariant jest najprawdopodobniejszy. Dodaje, że nie wiadomo jak wiele osób przyjedzie na Ukrainę: może ich zatrzymać strach przed zamachami terrorystycznymi.

Czytaj więcej na ten temat >>>

Rozmawiał Paweł Wojewódka.

agkm

Zobacz galerię: Dzień na zdjęciach >>>

0 0 0

Czytaj także

Borusewicz: naciski na Kijów nie powinny niszczyć relacji z Unią i z Polską

06.05.2012
0 0 0
Bogdan Borusewicz
Bogdan BorusewiczFoto: Aleksander Paszkowski/Wikimedia Commons/CC
Bojkot ukraińskiej części mistrzostw Euro 2012 oznacza także bojkot tej imprezy w Polsce - uważa marszałek Senatu Bogdan Borusewicz.
Posłuchaj
00'29 Bogdan Borusewicz, marszałek Senatu

Borusewicz uważa, że skoro polityk opozycyjny Jarosław Kaczynski nawołuje do bojkotu powinien pamiętać, że to także może dotyczyć Polski. - Bojkotując euro na Ukrainie, bojkotujemy także tę imprezę w Polsce – powiedział.

W jego ocenie że Polska jest w specyficznej sytuacji  i kontakty z Ukrainą powinna podtrzymywać. - Powinny być naciski w sprawie Julii Tymoszenko, ale powinny dotykać odpowiedzialnych za to ludzi na Ukrainie. Nie powinny prowadzić do niszczenia stosunków między Polską i Ukrainą lub Ukrainą i Unią Europejską - ocenił. Borusewicz podkreślił, że jest różnica pomiędzy łamaniem praw człowieka na Białorusi, a na Ukrainie.

Wszyscy unijni komisarze zapowiedzieli już, że nie przyjadą na Ukrainę. W Polsce o bojkot ukraińskiej części mistrzostw zaapelował prezes PiS Jarosław Kaczyński. Przyczyną protestów i apeli o bojkot są informacje o złym stanie zdrowia przebywającej w więzieniu byłej premier Julii Tymoszenko, która jest jednocześnie przywódczynią ukraińskiej opozycji.

Była premier Ukrainy Julia Tymoszenko została skazana na 7 lat więzienia.

IAR/agkm

Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH >>>

0 0 0

Czytaj także

Mariusz Błaszczak: bojkot Euro to jedyna metoda

08.05.2012
0 0 0
Mariusz Błaszczak w studiu radiowej Jedynki
Mariusz Błaszczak w studiu radiowej JedynkiFoto: Wojciech Kusiński/PR
Mariusz Błaszczak (PiS) uważa, że tylko poprzez zdecydowane działania całej Unii Europejskiej można wywrzeć nacisk na prezydenta Wiktora Janukowycza w kwestii praw człowieka.
Posłuchaj
11'41 Mariusz Błaszczak, przewodniczący klubu PiS, w "Sygnałach dnia"
Obejrzyj
Mariusz Błaszczak, przewodniczący klubu PiS, w "Sygnałach dnia"

 - Wyraźny sygnał ze strony Unii Europejskiej mógłby trafić do Wiktora Janukowycza, a rozwadnianie tej polityki będzie utwierdzać go w przekonaniu, że działa z korzyścią dla siebie i umacnia swoją władzę - tak uzasadniał Mariusz Błaszczak potrzebę bojkotu ukraińskiej części igrzysk. Szef klubu parlamentarnego PiS mówił w radiowej Jedynce, że to w jego ocenie jedyna forma presji na władze ukraińskie, by przestrzegała praw człowieka.

Polityk PiS podkreślał w "Sygnałach dnia”, że nie można przechodzić do porządku nad tym, że przed jesiennymi wyborami parlamentarnymi liderka opozycji jest w kolonii karnej. Dodatkowo, opublikowane zdjęcia pokazują, że była bita. Według Mariusza Błaszczaka, gdyby w Polsce prezydentem był Lech Kaczyński, Jewhenija Tymoszenko przyjechałaby do Polski, a nie do Niemiec, szukać pomocy. Według niego, nie przyjechała do Polski, m.in. dlatego, że Bronisław Komorowski wybiera się do Jałty. Polityk PiS uważa, że polski prezydent nie powinien jechać na szczyt prezydentów Europy Środkowej na Ukrainę.

Mariusz Błaszczak zauważył, że wizyta szefów MSZ Polski i Niemiec Radosława Sikorskiego i Guido Westerwellego na Białorusi przed wyborami w 2010 roku została pokazana w propagandzie jako poparcie dla władz. Z tych względów bojkot Euro 2012 na Ukrainie jest w jego ocenie jak najbardziej zasadny.

>>>Przeczytaj całą rozmowę

Rząd polski argumentuje, że nie zapomina o sprawie Julii Tymoszenko, ale Polska nie może bojkotować organizowanych przez siebie mistrzostw. Powinna utrzymywać kontakt z Ukrainą, bo w polskim interesie leży zbliżenie Ukrainy do Europy.

Rozmawiali Roman Czejarek i Krzysztof Grzesiowski.

agkm

0 0 0

Czytaj także

Ambasador Ukrainy: bojkot Euro nie jest rozwiązaniem

08.05.2012
0 0 0
Ambasador Ukrainy Markijan Malskyj
Ambasador Ukrainy Markijan Malskyj Foto: PAP/Grzegorz Michałowski
W tej trudnej sytuacji nie pomoże bojkotowanie Euro, a podpisanie umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską - powiedział w Jedynce ambasador Ukrainy Markijan Malskyj.
Posłuchaj
07'06 Rozmowa Mariusza Filara z ambasadorem Ukrainy Markijanem Malskim

Ambasador Ukrainy w Warszawie Markijan Malskyj uważa, że bojkot ukraińskiej części mistrzostw Europy, który zapowiada część zachodnich polityków i urzędnicy unijni, nie rozwiąże problemów na linii Kijów-Bruksela. Dyplomata ocenił, że to podpisanie umowy stowarzyszeniowej  z Unią przyniosłoby możliwość demokratyzacji, wprowadzania prawa europejskiego, aktywizacji społeczeństwa obywatelskiego. Uważa, że w ten sposób Unia pokazałaby, że chce pomóc sąsiadowi przekształcić się w europejskie państwo.

Markijan Malskyj podkreślał, że Euro 2012 to "wspólna sprawa" Ukrainy i Polski. - Piłkarskie święto organizujemy po to, żeby cała Europa zobaczyła sukces dwóch krajów, pojednanych  trudną i szczęśliwą historią – mówił ambasador.. Tymczasem, jak ocenia, obecnie Euro 2012 może być wykorzystane do tego, żeby zepsuć wizerunek Ukrainy.

Zdjęcia
Zdjęcia Julii Tymoszenko z kolonii karnej

Dyplomata zauważył, że różne siły w Polsce wykorzystują tę sytuację. – Teoria polityki mówi, o tym, że cokolwiek zrobiłby rząd, opozycja zawsze to krytykuje. Przykre, że potężna siła polityczna, potężna opozycja polska postępuje w taki sposób. Nie wierzy chyba w sukces swojej drużyny piłkarskiej – komentował ambasador Ukrainy.

Markijan Malskyj mówi, że informacja o możliwości odebrania mistrzostw pojawiała się stale w ciągu ostatnich lat. Dodał, że wprowadzono nowy kodeks karny, prowadzono konsultacje z krajami UE. Powiedział, że Polska jest najważniejszym adwokatem Ukrainy i ma nadzieję, że oba kraje wspólnie znajdą wyjście z tej trudnej sytuacji.

>>>Przeczytaj zapis rozmowy

Bojkot ukraińskiej części mistrzostw wiąże się ze sprawą byłej premier Julii Tymoszenko, politycznej przeciwniczki prezydenta Wiktora Janukowycza. Została skazana w procesie karnym na 7 lat więzienia za podpisanie niekorzystnych umów gazowych z Rosją. Wyrok zapadł według zapisów prawa z czasów radzieckich, pozwalających na karanie polityków za ich decyzje. Według standardów demokratycznych Tymoszenko powinna ponosić odpowiedzialność polityczną.  W ostatnich dniach pojawiły się zdjęcia, pokazujące obrażenia Julii Tymoszenko, które miała ponieść z rąk strażników więziennych. To spotęgowało protest Zachodu. Prokuratura Ukrainy nie wszczęła śledztwa w tej sprawie.

Rozmawiał Mariusz Filar.

agkm

0 0 0

Czytaj także

Prezydent chętnie pojedzie na Ukrainę, ale...

09.05.2012
0 0 0
Prezydent chętnie pojedzie na Ukrainę, ale...
Foto: PAP/Radek Pietruszka
Bronisław Komorowski spotka się Wiktorem Janukowyczem pod warunkiem, że wpłynie to na sytuację więzionej Julii Tymoszenko.
Posłuchaj
00'29 Joanna Trzaska-Wieczorek, szefowa biura prasowego Kancelarii Prezydenta

W piątek na Ukrainę leci prezydent Litwy Dalia Grybauskaite. Litewskie media donoszą, że prawdopodobnie w Kijowie dojdzie do spotkania pięciu prezydentów: Ukrainy, Litwy, Słowacji, Mołdawii i Polski. Szefowa biura prasowego Kancelarii Prezydenta Joanna Trzaska-Wieczorek powiedziała, że Bronisław Komorowski pozostaje w stałym kontakcie z Wiktorem Janukowyczem. Przypomniała, że w dzisiejszym apelu prezydent przedstawił możliwe rozwiązanie problemów politycznych na Ukrainie. Dodała także, że Bronisław Komorowski przeciwstawia się wszelkim próbom bojkotu piłkarskich mistrzostw Europy na Ukrainie. Podtrzymuje dodatkowo wolę wspólnego otwarcia i zamknięcia imprezy wraz z prezydentem Ukrainy. Joanna Trzaska-Wieczorek dodała, że prezydent Komorowski jest otwarty na dalsze rozmowy z władzami w Kijowie na temat Julii Tymoszenko.
We wtorek ukraińska strona poinformowała, że zaplanowany na piątek i sobotę szczyt państw Europy Środkowej i Wschodniej zostaje przełożony. Wcześniej kilku prezydentów oświadczyło, że do Jałty nie pojedzie ze względu na sytuację byłej premier.

Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>

IAR, gs

0 0 0

Czytaj także

Co działaczka FEMEN zrobiła z pucharem Euro 2012?

12.05.2012
0 0 0
Co działaczka FEMEN zrobiła z pucharem Euro 2012?
Foto: PAP/EPA/SERGEY DOLZHENKO
23-letnia członkini feministycznego ruchu FEMEN zrzuciła puchar Henry'ego Delaunaya z podestu na ziemię podczas prezentacji trofeum w Kijowie.
Posłuchaj
00'55 Piotr Pogorzelski z Kijowa (IAR)

23-letnia dziewczyna początkowo udawała, że robi sobie przy pucharze zdjęcie. Nagle obnażyła się od pasa w górę i zrzuciła puchar na ziemię. Od razu zareagowała ochrona, która złapała działaczkę i przekazała milicji.
Organizacja FEMEN występuje przeciwko Euro 2012 twierdząc, że mistrzostwa doprowadzą do rozwoju prostytucji w miastach, gdzie będą odbywać się mecze. Według działaczek, na turniej przyjadą kibice, którzy zainteresowani są tylko piciem alkoholu i intymnymi spotkaniami z Ukrainkami.
Puchar Henry’ego Delaunaya został wystawiony w Kijowie na placu Niepodległości w piątek. Oprócz stolicy, w której pozostanie do niedzieli, ma on "odwiedzić" jeszcze sześć innych miast, spośród których trzy - Charków, Donieck i Lwów - to miasta-organizatorzy Euro 2012.
Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>
IAR,kk

0 0 0