X
Aby nas słuchać lub oglądać potrzebujesz najnowszego Adobe Flash Player | Pobierz Flash
POLSKIE RADIO - HISTORIE DOBRZE OPOWIADANE OD 90 LAT
Wiadomości

Euro 2012 największym skandalem korupcyjnym?

13.07.2012
0 0 0
Euro 2012 największym skandalem korupcyjnym?
Foto: PAP/EPA/MIKHAIL KLIMENTIEV
Ukraińska opozycja przekonuje, że Mistrzostwa Europy stały się okazją dla rozwoju korupcji na niespotykaną dotąd skalę. W tej sprawie politycy skierowali list do prezydenta Wiktora Janukowycza.
Posłuchaj
00'17 Mykoła Tomenko: szukaliśmy, nawet w nocy, turystów, którzy przyjechaliby na Euro i polecieli do Kaniowa. Spotkaliśmy jednego mieszkańca, który powiedział nam, że był jeden kibic - Wiktor Janukowycz, ale to było przed Mistrzostwami.

W liście, którego kopię otrzymało Polskie Radio, znalazło się 13 pytań dotyczących, między innymi, ostatecznych kosztów budowy i utrzymania stadionów w Kijowie i Lwowie, ale także - na przykład - lądowisk dla helikopterów, które powstały w stolicy i w Kaniowie, ponad sto kilometrów od Kijowa, w ramach przygotowań do Euro 2012. Mykoła Tomenko z Bloku Julii Tymoszenko powiedział, że to ostatnie zostało zbudowane tylko dlatego, że w pobliżu znajdują się tereny łowieckie, z których korzysta Wiktor Janukowycz. Władze tłumaczyły to tym, że turyści, którzy przyjadą na Mistrzostwa z chęcią polecą helikopterem, aby odwiedzić położoną w Kaniowie mogiłę ukraińskiego wieszcza narodowego Tarasa Szewczenki. Opozycji i ekspertom takie wytłumaczenie wydawało się absurdalne. Dziś Mykoła Tomenko mówi, że deputowani szukali tam kibiców w czasie Mistrzostw, ale nie znaleźli.
Przedstawiciele Bloku Julii Tymoszenko nazywają Euro 2012 największym skandalem korupcyjnym od czasu uzyskania przez Ukrainę niepodległości w 1991 roku. Ich zdaniem, łapówki sięgały czasem połowy wartości inwestycji. Za to wszystko zapłacili zwykli Ukraińcy - każdy z nich „zainwestował” w Mistrzostwa 2 tysiące hrywien, czyli 800 złotych.

Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>

IAR, gs

0 0 0
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Wielki przekręt na Ukrainie?

29.02.2012
0 0 0
Wielki przekręt na Ukrainie?
Foto: IAR/Piotr Pogorzelski
Ukraińska opozycja uznaje Euro 2012 za jeden z najbardziej korupcyjnych projektów niepodległej Ukrainy.
Posłuchaj
00'57 Piotr Pogorzelski, PR Kijów - relacja

Do rozpoczęcia mistrzostw Europy pozostało dokładnie sto dni.

Deputowany Bloku Julii Tymoszenko i minister sportu w opozycyjnym gabinecie cieni Ostap Semerak twierdzi w rozmowie z Polskim Radiem, że koszty przygotowania Euro 2012, były kilkukrotnie zwiększane. Podkreśla, że na listę potrzebnych do Mistrzostw obiektów włączono nawet lodowiska i lądowisko dla helikoptera w Kaniowie, sto kilometrów od Kijowa. - Lądowisko zbudowano, bo w okolicach polują wysocy rangą urzędnicy państwowi - przekonuje Ostap Semerak.

Wpisanie obiektu na listę potrzebnych do Euro 2012 pozwala na zastosowanie wprowadzonej przez władze procedury "przetargu z jednym uczestnikiem". Deputowany Ostap Semerak twierdzi, że łapówka za zwycięstwo dochodzi nawet do 50 procent wartości inwestycji. Stąd wzrastający koszt przygotowań do Mistrzostw. Głośnym przypadkiem były drewniane ławki zakupione dla charkowskiego metra, z których każda kosztuje tyle, co najtańszy samochód.

Dyrektor turnieju na Ukrainie Markijan Łubkiwski zaznacza w rozmowie z Polskim Radiem, że zastosowanie takiej procedury było konieczne ponieważ trzeba było maksymalnie przyspieszyć przygotowania. - Koszty byłyby o wiele większe gdybyśmy zawalili przygotowania. I tego nie dałoby się policzyć. To byłoby uderzenie w wizerunek i otrzymanie łatki kraju, który nie jest w stanie niczego zorganizować - zaznacza Markijan Łubkiwski

W ramach przygotowań do Euro 2012 całkowicie za państwowe pieniądze wybudowano stadiony w Kijowie i Lwowie oraz terminale lotnisk w tych miastach i Doniecku. Oprócz tego wyremontowano główne trasy łączące miasta, w których odbędą się ME.

Najważniejszy kontakt z kibicami

Zdaniem ukraińskich władz teraz najważniejszym zadaniem Ukrainy przed Euro 2012, jest wyszkolenie personelu, który będzie miał kontakt z kibicami.

Markijan Łubkiwski powiedział Polskiemu Radiu, że należy przygotować kadrę kierowniczą stadionów i lotnisk. Trwają szkolenia milicjantów i lekarzy, którzy będą mieli kontakty z kibicami.

Markijan Łubkiwski przekonuje, że dzięki Euro 2012 już teraz widać ogromne zmiany na Ukrainie: na przykład zbudowano stadiony, zmodernizowano drogi, transport publiczny, są pewne zmiany na lepsze na granicach. Problemem są zawyżone ceny noclegów, jednak szef turnieju ma nadzieję, że i to się zmieni.

Euro 2012 odbędzie się na Ukrainie w stolicy oraz w Charkowie, Doniecku i Lwowie.

 

man

0 0 0

Czytaj także

Rządowe budynki na korupcyjnej mapie na Euro

06.06.2012
0 0 0
Ukraiński parlament
Ukraiński parlamentFoto: A.h. king/Wikimedia Commons/CC
Ukraińscy działacze pozarządowi i dziennikarze przedstawili mapę korupcji w Kijowie. Znalazły się na niej obiekty, w których najczęściej dochodzi do przypadków łapówkarstwa.
Posłuchaj
00'16 Switłana Zaliszczuk z ruchu Czesno: Rezydencja została w korupcyjny sposób zawłaszczona przez Wiktora Janukowycza. To wielkie terytorium, które jest warte miliony dolarów. 2 lata temu prezydent obiecał pokazać ją dziennikarzom, ale dotąd tego nie zrobił.

Na mapie mamy - między innymi- budynki Rady Ministrów i parlamentu, a także stadion Olimpijski, na którym będą rozgrywane mecze Mistrzostw. Switłana Zaliszczuk z ruchu Czesno [Uczciwie] powiedziała Polskiemu Radiu, że prezentacja mapy nie przypadkowo odbyła się w Międzygórzu, przed wjazdem do sprywatyzowanej w niejasnych okolicznościach rezydencji prezydenta Wiktora Janukowycza. To miejsce określane jest przez dziennikarzy mianem stolicy korupcji. 2 lata temu prezydent obiecał pokazać ją pracownikom mediów, ale dotąd tego nie zrobił.

>>> Zobacz serwis Polskiego Radia na Euro 2012

Autor wielu artykułów śledczych, reporter portalu "Ukraińska Prawda" Serhij Leszczenko dodał w rozmowie z Polskim Radiem, że w związku z Euro 2012 mapa korupcji została przygotowana w 2 językach. 

Akcja dziennikarzy przed rezydencją prezydenta została zabroniona w środku nocy z wtorku na środę przez miejscowy sąd. Pracownicy mediów przyjechali jednak do Międzygórza, aby sprawdzić, czy decyzja sądu jest realizowana i czy nikt aby nie zorganizował tam zabronionych manifestacji. Milicja nie interweniowała.

Zobacz galerię - Dzień na zdjęciach>>>

IAR, aj

0 0 0