Wiadomości

Korwin-Mikke o Paraolimpiadzie: szachy dla debili?

05.09.2012 21:49
- Jeśli chcemy, by ludzkość się rozwijała, w telewizji powinniśmy oglądać ludzi zdrowych, a nie zboczeńców, morderców i inwalidów - pisze Janusz Krowin-Mikke.
Janusz Korwin-Mikke
Janusz Korwin-MikkeFoto: Jakub Bułas / Wikimedia Commons

Lider Kongresu Nowej Prawicy Janusz Korwin-Mikke na swoim blogu na portalu "Nowy Ekran” podważa sens organizowania igrzysk dla niepełnosprawnych sportowców. - Ze sportem nie ma to jednak wiele wspólnego - równie dobrze można by organizować zawody w szachy dla debili lub turnieje brydżowe dla ludzi z zespołem Downa. (...) Cywilizacja europejska, która panowała nad światem, stawiała na najmądrzejszych, najsilniejszych, najinteligentniejszych, najszybszych - a obecna anty-cywilizacja za najważniejsze uważa forowanie biednych, głupich, niezaradnych - i również inwalidów - pisze Korwin-Mikke.

- Ludzie z defektami odruchowo starają się je ukrywać. Inni starają się takich ludzi unikać. Kiedy kobieta ma pryszcz na twarzy - stara się nie wychodzić z mieszkania. Podobnie z inwalidami. I nie chodzi tu o względy estetyczne. I nie chodzi o estetykę: w społeczeństwie obowiązuje zasada: "Z kim przestajesz, takim się stajesz", więc i oglądanie - godnych podziwu skądinąd - wysiłków para-sportowców może przynieść - przejściowe, na szczęście - zaburzenia w motoryce!) - uważa polityk.

- Jeśli chcemy, by ludzkość się rozwijała, w telewizji powinniśmy oglądać ludzi zdrowych, pięknych, silnych, uczciwych, mądrych - a nie zboczeńców, morderców, słabeuszy, nieudaczników, kiepskich, idiotów - i inwalidów, niestety - pisze lider Kongresu Nowej Prawicy.

Na tegorocznej Paraolimpiadzie w Londynie polscy sportowcy zdobyli na razie 20 krążków - 6 złotych, 9 srebrnych i 5 brązowych.

Zobacz galerię dzień na zdjęciach >>>

aj

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Korwin-Mikke: trzeba będzie tych złodziei pogonić siłą

30.03.2012 14:02
Janusz Korwin-Mikke spotkał się z protestującymi przed Sejmem przeciwko reformie emerytalnej członkami "Solidarności".
Janusz Korwin-Mikke
Janusz Korwin-MikkeFoto: PAP/Grzegorz Jakubowski
Posłuchaj
00'10 Janusz Korwin-Mikke

Janusz Korwin-Mikke namawiał związkowców do przesłania ustawy emerytalnej do Trybunału Konstytucyjnego. Przypominał, że związki zawodowe, w odróżnieniu od partii politycznych, mogą kierować takie wnioski. Korwin-Mikke dodał, że jeśli to nie pomoże w sprawie emerytur, to "trzeba będzie tych złodziei pogonić siłą, nie ma innego wyjścia".
Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>
W Sejmie trwa debata nad wnioskiem o referendum w sprawie reformy emerytalnej. Głosowanie nad solidarnościowym wnioskiem o referendum odbędzie się około godziny 17.

Związkowcy nie godzą się na rządowe plany podniesienia i zrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn do 67 lat. Chcą, żeby Polacy w referendum odpowiedzieli na pytanie, czy są za utrzymaniem dotychczasowego wieku emerytalnego, czyli 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. W lutym Solidarność złożyła w Sejmie prawie 1,4 mln podpisów pod wnioskiem o takie referendum.

Protest "S" w stolicy przeciwko podwyższeniu wieku emerytalnego trwa od poniedziałku. Wcześniej związkowcy protestowali przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów.

IAR,PAP,kk

Czytaj także

Nie idą na stadiony po to, by zobaczyć "cudaków"

05.09.2012 17:00
Były paraolimpijczyk i działacz ruchu paraolimpijskiego, Tomasz Leżajski nie jest już zdziwiony wielką popularności jaką cieszą się igrzyska paraolimpijskie.
Daniel Pek (L) i Rafal Korc (C) w biegu na 1500
Daniel Pek (L) i Rafal Korc (C) w biegu na 1500Foto: EPA/GERRY PENNY
Posłuchaj
261'10 Nie idą na stadiony po to, by zobaczyć "cudaków"

W "Trzech stronach świata" przyznał, że już na kilku poprzednich olimpiadach spotkał się z entuzjazmem kibiców. Zarówno w trakcie ceremonii otwarcia, jak też podczas konkurencji sportowych stadiony były wypełnione widzami.

Tomasz Leżajski podkreślił, że obecnie w Londynie wydaje się być jeszcze większa frekwencja, co wypływa ze specyfiki mieszkańców Wielkiej Brytanii. Zresztą od dziesiątek lat funkcjonuje tam rozwinięty program asymilacji osób niepełnosprawnych. Były paraolimpijczyk przywołał słowa ambasadora tego kraju, który mówił o "igrzyskach prawdziwych herosów”. W jego opinii brytyjskie społeczeństwo nie reaguje negatywnie lub z niezdrowym zaciekawieniem na niepełnosprawnych. Na zawody mieszkańcy Wysp chodzą po to, żeby cieszyć się sportem, a nie po to, by zobaczyć "cudaka”.

Tomasz Leżajski utrzymywał, że ruch paraolimpijski jest bardzo dobrze rozwinięty i działa na wszystkich kontynentach. W jego opinii sport dla osób niepełnosprawnych jest formą rehabilitacji.

Czytaj także

Drugi medal dla Anny Harkowskiej na paraolimpiadzie

05.09.2012 17:17
Anna Harkowska zdobyła w Londynie swój drugi srebrny medal XIV Paraolimpiady w kolarstwie, tym razem na szosie, w jeździe indywidualnej na czas.
Anna Harkowska (po prawej)
Anna Harkowska (po prawej)Foto: PAP/EPA/FACUNDO ARRIZABALAGA
Posłuchaj
00'31 Premier Donald Tusk o sukcesach paraolimpijczyków w Londynie

32-letnia zawodniczka klubu Warmia i Mazury Olsztyn była druga w wyścigu na 3000 m na torze.
Mieszkająca i trenująca w Świnoujściu Harkowska, dystans 16 km pokonała w 24 minuty i 16 sekund. Szybsza od niej o 1.34 była Brytyjka Sarah Storey.
Harkowska w maju 2002 roku została potrącona przez samochód na przystanku autobusowym w Szczecinie. Doznała 26 złamań, w tym obu nóg. Po wielu operacjach i długiej rehabilitacji powróciła do profesjonalnego sportu.
Parę godzin wcześniej także srebrny medal - w skoku w dal w gronie zawodników z lekkim porażeniem - wywalczył pochodzący ze Zduńskiej Woli 30-letni Mariusz Sobczak (Start Radom).
Polska ekipa ma obecnie 19 medali - pięć złotych, dziewięć srebrnych i pięć brązowych.

 

man