X
Aby nas słuchać lub oglądać potrzebujesz najnowszego Adobe Flash Player | Pobierz Flash
POLSKIE RADIO - HISTORIE DOBRZE OPOWIADANE OD 90 LAT
Wiadomości

Zatonął statek. Na pokładzie było 11 Polaków

06.12.2012
0 0 0
Transportowiec Baltic Ace
Transportowiec Baltic AceFoto: PAP/EPA/HANS BLOMVLIET/SCHEEPVAARTNIEUWS.BLOGSPOT.COM
13 z 24 członków załogi Baltic Ace udało się uratować. Cztery osoby nie żyją. Siedem jest zaginionych. Do katastrofy doszło u wybrzeży Holandii, na Morzu Północnym.

Los polskich członków załogi jednostki jest na razie nieznany. 10 Polaków pływających na Baltic Ace zatrudniono za pośrednictwem Agencji Morskiej Gdynia. Jedenasty zatrudniony Polak to kapitan jednego ze statków. Informacje te potwierdził IAR Wiesław Dietrich z Agencji.
Udało się uratować 13 marynarzy. Część z nich znaleziono na tratwach ratunkowych, skąd na ląd zabrały ich śmigłowce. Czterech trafiło do szpitali w Rotterdamie, siedmiu przewieziono śmigłowcem do placówki medycznej w Belgii, a dwoma zajęto się na jednostce, która ich uratowała. Są w szoku i cierpią na hipotermię.
Rzecznik straży przybrzeżnej Peter Verburg przyznał, że szanse, aby poszukiwane osoby przeżyły są niewielkie. - Nie wiemy, gdzie obecnie znajdują się zaginieni, czy są w wodzie, czy na tratwie ratunkowej - powiedział drugi rzecznik straży przybrzeżnej Marcel Oldenburger. Akcja poszukiwawczo-ratunkowa odbywa się w trudnych warunkach pogodowych.
Samochodowiec Baltic Ace, płynący pod banderą Bahamów, zderzył się niedaleko portu w Rotterdamie (Holandia) z cypryjskim kontenerowcem Corvus J i zatonął. Do zderzenia doszło na ruchliwej trasie, gdzie pływa wiele statków handlowych. Baltic Ace zmierzał z Zeebrugge w Belgii do portu Kotka w Finlandii, Corvus J wypłynął ze szkockiego Grangemouth i zmierzał do Antwerpii w Belgii.
Na razie nie wiadomo, co było przyczyną wypadku. Brytyjskie służby meteorologiczne Met Office prognozowały wcześniej, że w miejscu zderzenia może pojawić się sztorm.

Służby portowe informują, że Baltic Ace zatonął na tyle daleko od portu w Rotterdamie, że nie zablokował podejścia do niego. To istotne, gdyż holenderski port to jeden z największych na świecie terminali przeładunkowych.
Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>

IAR, PAP, kk

''

0 0 0
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Helikoptery RAF uratowały siedmiu Polaków

04.04.2012
0 0 0
Śmigłowiec RAF
Śmigłowiec RAFFoto: RAF
Statek z polską załogą wpadł na skały podczas silnej wichury u wybrzeży Walii. Polacy zostali ewakuowani dwoma śmigłowcami około 1 w nocy lokalnego czasu.

Statek został zniesiony przez fale na wybrzeże w rejonie Colwyn Bay podczas wtorkowej wichury. W niektórych częściach Wielkiej Brytanii panowała tego dnia bardzo zła pogoda: wiał silny wiatr, padał śnieg.

Akcja ratunkowa nie obyła się bez przeszkód. Po przetransportowaniu pięciu osób jeden z helikopterów uległ awarii. Wtedy wezwano drugi śmigłowiec. By helikoptery mogły wylądować, czasowo zamknięto pobliską drogę A55.

Według brytyjskiej straży przybrzeżnej statek jest „w jednym kawałku”, eksperci pracują nad jego wydostaniem na pełne morze. Jednostka nie została jeszcze zabezpieczona. W jej ładowni znajduje się 40 tysięcy litrów ropy, co stwarza zagrożenie ekologiczne.

W Wielkiej Brytanii w ciągu kilku dni pogoda zmieniła się z letniej na niemal zimową, z silnymi porywami wiatru. W niektórych częściach Szkocji  i północnej Anglii spadło około 20 cm śniegu, a w Anglii około 10 tysięcy domów zostało pozbawionych prądu.

agkm/BBC/Washington Post

Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>

0 0 0

Czytaj także

Morze Ochockie: zaginął rosyjski statek ze złotem

29.10.2012
0 0 0
Morze Ochockie, Zatoka Nagajewa koło Magadanu
Morze Ochockie, Zatoka Nagajewa koło MagadanuFoto: Obersachse/Wikimedia Commons
Jak przypomina agencja Interfax, na jego pokładzie było 11 osób. Trwająca ponad dobę akcja ratownicza na razie nie przyniosła rezultatów.
Posłuchaj
00'37 Relacja Macieja Jastrzębskiego (IAR)

Statek „Amurskaja” płynął do portu w Ochocku. W niedzielę straż przybrzeżna odebrała sygnał radiowy z boi ratunkowej.Jednak w miejscu, skąd został nadany, nie odnaleziono ani boi, ani statku.

- Nie wykluczamy, że statek znalazł się w strefie bez łączności, bo tam panują wciąż sztormowe warunki - mówi szef ratowników z Chabarowska Denis Ilinow. Jednostka nie była wyposażona w satelitarny system namierzania. Sprawą zajęła się już prokuratura i Komitet Śledczy.

Jak ustalono, „Amurskaja” przewoził 700 ton rudy złota. Eksperci szacują jej wartość na 200 tysięcy dolarów. Akcję poszukiwawczą utrudniąją silny wiatr i wysokie fale.

Zobacz więcej na temat: Rosja
0 0 0

Czytaj także

Zatonął statek ze złotem. Nurkowie zbadają wrak

09.11.2012
0 0 0
Morze Ochockie, Zatoka Nagajewa koło Magadanu
Morze Ochockie, Zatoka Nagajewa koło MagadanuFoto: Obersachse/Wikimedia Commons
W Rosji śledztwo w sprawie zatonięcia statku z rudą złota. Wrak odnaleziono kilka dni temu. Wciąż nie wiadomo co z załogą.
Posłuchaj
00'44 Relacja Macieja Jastrzębskiego z Moskwy, (IAR)

Rosyjscy śledczy będą wyjaśniać jak doszło do katastrofy jednostki "Amurskaja”, 28 października na Morzu Ochockim.
Na pokładzie było, według różnych informacji, od 9 do12 osób. Prawie 2 tygodnie temu straż przybrzeżna otrzymała sygnał z boi ratunkowej. Nie udało nawiązać się kontaktu radiowego z jednostką. Na miejscu skąd wysłano SOS ekipy ratownicze nie odnalazły ani statku, ani załogi. Dopiero niedawno zlokalizowano wrak na dnie morza. Dziś nurkowie zbadają wszystkie jego pomieszczenia.
Nie przerwano poszukiwania załogi. Ratownicy mają nadzieję, że ludzie mogli dotrzeć do brzegu. Statek przewoził 700 ton rudy złota wartej ponad 200 tysięcy dolarów.

Zobacz galerię DZIEŃ NA ZDJĘCIACH >>>

IAR, to

Zobacz więcej na temat: IAR Rosja
0 0 0