Słuchaj
więcej

Śmierć pielęgniarki Kate. Dziennikarze zawieszeni

08.12.2012 08:28
Australijscy dziennikarze, którzy dopuścili się tragicznego w skutkach żartu z brytyjskiej rodziny królewskiej zostali zdjęci z anteny.
Rhys Holleran, właściciel stacji radiowej Sydney 2Day FM
Rhys Holleran, właściciel stacji radiowej Sydney 2Day FMFoto: PAP/EPA/JOE CASTRO

Mel Greig i Michael Christian parę dni temu wykonali telefon do szpitala króla Edwarda VII, gdzie przebywała księżna Kate. Podając się za przedstawicieli rodziny królewskiej uzyskali poufne dane o stanie zdrowia księżnej. W piątek w wyniku tej afery samobójstwo popełniła jedna z pielęgniarek, które połączyła rozmowę telefoniczną dziennikarzy z personelem szpitala.

Właściciel stacji radiowej Sydney 2Day FM poinformował podczas konferencji prasowej, że dziennikarze, którzy dopuścili się żartu zostali zawieszeni. Ich audycja został wycofana z ramówki do odwołania. Rhys Holleran dodał, że oboje prowadzący mocno przeżyli doniesienia z Wielkiej Brytanii. Jednocześnie dodał, że nie uważa, by doszło do złamania prawa, co sugerowały władze szpitala.

W piątek rano nieprzytomną kobietę znaleziono w mieszkaniu niedaleko kliniki króla Edwarda VII, gdzie pracowała. Wezwano pogotowie, lekarzom nie udało się jednak jej uratować. Jacintha Saldanha, zatrudniona w londyńskiej klinice jako pielęgniarka, odebrała telefon, kiedy do szpitala zadzwonili australijscy dziennikarze, podający się za królową Elżbietę II i księcia Karola. Para pracująca dla australijskiego radia 2DayFM, została połączona z prywatną pielęgniarką księżnej Kate, która przekazała im informacje o stanie zdrowia księżnej. Cała sprawa była obszernie komentowana w mediach i na portalach plotkarskich.

John Lofthouse, dyrektor szpitala króla Edwarda VII, gdzie Jacintha Saldanha pracowała od ponad czterech lat, w specjalnym oświadczeniu wyraził głęboki żal. Jak mówił, była ona wspaniałą pielęgniarką, bardzo szanowaną i popularną wśród kolegów. Jak podkreślił, Jacintha Saldanha była ofiarą fałszywego telefonu do szpitala.

Książę William i księżna Kate również wydali specjalne oświadczenie po otrzymaniu informacji o śmierci pielęgniarki. Napisali w nim, że w szpitalu doświadczyli wspaniałej opieki, zapewnili też, że myślami i modlitwą są z rodziną, przyjaciółmi i kolegami zmarłej pielęgniarki.

Śledztwo, mające wyjaśnić okoliczności śmierci Jacinthy Saldanha prowadzi Scotland Yard. Kobieta osierociła dwoje dzieci.

''IAR/aj

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak
Henryk Sienkiewicz

Czytaj także

Żartownisie przechytrzyli personel szpitala księżnej Kate

05.12.2012 14:44
Dwoje Australijczyków, podających się za Elżbietę II i następcę tronu, księcia Walii Karola, zadzwoniło do szpitala, w którym przebywa ciężarna księżna Kate, i uzyskało informacje o jej stanie zdrowia od osobistej pielęgniarki.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Londyn: księżna Kate wyszła ze szpitala

06.12.2012 12:19
Księżna Cambridge spędziła w szpitalu imienia króla Edwarda VII cztery dni. Przyjęto ją w poniedziałek z powodu złego samopoczucia. Żona księcia Williama jest w ciąży.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Pielęgniarka księżnej Kate znaleziona martwa

07.12.2012 16:44
Pielęgniarka z londyńskiego szpitala, która odebrała fałszywy telefon do ciężarnej księżnej Kate, nie żyje. Prawdopodobnie popełniła samobójstwo.
rozwiń zwiń