Wiadomości

Dymisja Bondaryka w związku z nową aferą?

07.01.2013 09:38
Dlaczego Krzysztof Bondaryk musiał odejść ze stanowiska szefa ABW? Nieoficjalnie mówi się, że może chodzić o zemstę Tuska za aferę Amber Gold lub o kolejne afery w które zamieszani są ludzie władzy - pisze "Rzeczpospolita".
Siedziba Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW) przy ul. Rakowieckiej.
Siedziba Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW) przy ul. Rakowieckiej.Foto: Paweł Supernak [zdjęcie archiwalne]

Według oficjalnej wersji dymisja szefa ABW była spowodowana inną niż rządowa wizją reformy Agencji.

Tymczasem Adam Hofman, rzecznik PiS sugeruje, ze Bondaryk musiał odejść z powodu afery na miarę Amber Gold, która niebawem ujrzy światło dzienne.

"Rz” ustaliła że może chodzić o dwie sprawy w których pojawiają się nazwiska ludzi władzy. W tym kontekście wymienia się sprawę Enei i podejrzenia nieprawidłowości przy przetargu na budowę Informatycznego Systemu Obsługi Klientów oraz przy instalacji inteligentnych liczników prądu.

- Spekuluje się o jeszcze innej grubej sprawie w którą są zamieszane osoby z PO, a której ABW nie chciała ukręcić głowy - mówi informator gazety.  

to

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"Dymisja w związku ze zmianami w ABW"

02.01.2013 18:00
Rezygnacja Krzysztofa Bondaryka ze stanowiska szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego może mieć związek z planowanymi zmianami w ABW - powiedział szef sejmowej komisji ds. służb specjalnych Konstanty Miodowicz (PO).
Siedziba Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW) przy ul. Rakowieckiej.
Siedziba Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW) przy ul. Rakowieckiej.Foto: Paweł Supernak [zdjęcie archiwalne]
Posłuchaj
00'14 Konstanty Miodowicz, szef sejmowej speckomisji, (IAR)

Miodowicz powiedział, że tak zasugerował premier Donald Tusk podczas środowych obrad Kolegium ds. Służb Specjalnych. Sam Bondaryk nie uzasadnił swej rezygnacji - dodał Miodowicz.
Według posła PO rezygnacja Bondaryka będzie dopiero opiniowana przez speckomisję, gdy wpłynie do niej odpowiedni wniosek.
Zgodnie z prawem szefów ABW powołuje i odwołuje premier, po zasięgnięciu opinii prezydenta RP, Kolegium oraz komisji ds. służb specjalnych. Jak mówi ustawa, odwołanie Szefa Agencji z zajmowanego stanowiska może nastąpić w przypadku m.in. rezygnacji z zajmowanego stanowiska.

Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH >>>
to

Czytaj także

Semka: ws. odwołania szefa ABW Tusk mówi nieprawdę

04.01.2013 08:50
"Pokazuchą" nazywa publicysta Piotr Semka działania premiera ws. Krzysztofa Bondaryka. - Niepokojące jest to, że złamał procedurę - powiedział w radiowej Jedynce.
Krzysztof Bondaryk
Krzysztof BondarykFoto: PAP/Radek Pietruszka
Posłuchaj
14'46 Komentatorzy: Piotr Semka i Tomasz Machała
Obejrzyj
Tomasz Machała i Piotr Semka w "Sygnałach dnia"

Premier podpisał rezygnację Bondaryka w środę. Przestanie pełnić funkcję szefa ABW 15 stycznia.

Semka przypomniał, że przed zwolnieniem szefa ABW powinna być opinia komisji służb specjalnych. - Faktyczne zwolnienie nastąpiło. Czy teraz nastąpi jakaś tzw. pokazucha po politycznym działaniu? To jest dla mnie najważniejszy problem. Od pięciu lat  komisja ds. służb specjalnych jest marginalizowana - powiedział Semka. Jego zdaniem to powinien być dzisiaj główny temat gazet.

Z Semką nie zgadza się Tomasz Machała. Nie chce "łatwo" stawiać  zarzutów, że premier złamał prawo. Przypomniał, że to sam Krzysztof Bondaryk podał się do dymisji. 

Jego zdaniem w ten sam sposób można powiedzieć, że "pokazuchą" jest nominacja na ministra podczas konferencji prasowej, a dopiero potem u prezydenta. - Jest pewna warstwa komunikacyjna i formalna - powiedział Machała.

Rozmawiała Kamila Terpiał-Szubartowicz

tj

>>>Zapis całej audycji do przeczytania

Zobacz więcej na temat: ABW konferencja prasowa

Czytaj także

Kurski o dymisji Bondaryka: walka buldogów pod dywanem

04.01.2013 18:40
Odejście Krzysztofa Bondaryka ze stanowiska szefa ABW jest, zdaniem polityka Solidarnej Polski Jacka Kurskiego, przejawem wewnętrznej wojny w PO. Kto będzie jej kolejną ofiara?
Jacek Kurski porównuje porozumienie z Kijowa do polskiej Magdalenki radiowa Jedynka
Jacek Kurski porównuje porozumienie z Kijowa do polskiej Magdalenki/ radiowa Jedynka Foto: jacekkurski.blogspot.com
Posłuchaj
25'04 J. Kurski, A. Halicki i A. Rozenek w audycji "Mam swój rozum"

O zmianach w Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w audycji „Mam swój rozum” dyskutowali także Andrzej Halicki z PO i Andrzej Rozenek z Ruchu Palikota.

>> Czytaj więcej o dymisji Krzysztofa Bondaryka

Według Andrzeja Halickiego nie ma nic dziwnego w tym, że premier Donald Tusk tak szybko przyjął dymisję Krzysztofa Bondaryka. – Zaakceptował ją, bo wykonanie przez niego zadania ocenia pozytywnie. To był dobry szef ABW, ale przy rozmowie o reformie w agencji koncepcje obu panów były różne – powiedział polityk PO.

Decyzję krytykował Jacek Kurski. - Państwo potrzebuje ochrony swoich interesów i nie powinno prowadzić do reformy, która wybija zęby jednej z najważniejszych służb specjalnych. Jeśli się ABW pozbawi uprawnień śledczych, to właśnie wybija się zęby państwu, które ma bronić społecznych interesów. Dlatego, jakkolwiek Solidarna Polska krytycznie ocenia te 5 lat pracy agencji, to jednak bronimy Bondaryka za to, że on broni uprawnień ABW – mówił polityk Solidarnej Polski.

Jego zdaniem drugim dnem dymisji może być "dożynanie watahy Grzegorza Schetyny” a cała sprawa wygląda na porachunki partyjne i "walki buldogów pod dywanem w Platformie”. – I prawdopobnie poseł Halicki będzie następny. Dodatkowo to wygląda na zemstę za Amber Gold, czyli za to, że ABW nie zamiotła pod dywan wątku związanego z synem premiera. Takie jest moje przypuszczenie – dodał Jacek Kurski.

>> Czytaj więcej o sytuacji w ABW

Krytycznie o planowanej reformie ABW wyrażał się też Andrzej Rozenek, według którego reformy służb należy zacząć "chociażby od połączenia CBA z CBŚ”. – Albo od analizy nadmiaru służb specjalnych w wojsku, natomiast ABW to ostatnia struktura służb specjalnych, którą należałoby zmieniać – dodał polityk Ruchu Palikota.

Goście Pierwszego Programu Polskiego Radia komentowali też piątkowy wyrok na kardiochirurga Mirosława G. oraz kontrowersyjne metody używane przez CBA w związku z tym śledztwem. Mówili też o możliwych koalicjach Solidarnej Polski przed kolejnymi wyborami. Zapraszamy do wysłuchania dyskusji.  

Debatę w audycji "Mam swój rozum” prowadziła Zuzanna Dąbrowska.

ei

>>>Zapis całej debaty do przeczytania