Wiadomości

Rewolucja w dostępie do muzyki. Spotify w Polsce

12.02.2013 09:14
Spotify daje możliwość słuchania legalnie całych płyt bez ściągania ich na dysk komputera. W bazie programu jest 20 mln plików, każdego dnia zasoby powiększają się o kolejne 20 tys.
Rewolucja w dostępie do muzyki. Spotify w Polsce
Foto: sxc.hu/public domain
Posłuchaj
01'10 Kamil Szwarbuła (IAR)
więcej

Przemysław Pluta ze Spotify Polska powiedział, że w Szwecji, skąd pochodzi program i gdzie piractwo komputerowe było ogromnym problemem, udało się zmienić podejście miłośników muzyki. Statystyki pokazują, że zyski tamtejszej branży muzycznej wzrosły. Jednocześnie, piractwo muzyczne w sieci zmniejszyło się o 25 procent. W Polsce działają już dwa podobne programy. Zarówno francuski Deezer jak i norweski WiMP dysponują podobną bazą plików.
Szef muzyczny radiowej Jedynki Zbigniew Zegler uważa, że usługi streamingowe mogą być zagrożeniem dla radia. To dobra propozycja dla słuchaczy, którzy mają sprecyzowane gusta muzyczne. Jednak radio - jak podkreśla Zegler - oferuje znacznie więcej. Dziennikarz muzyczny opowie słuchaczom, w jakich okolicznościach powstał wysłuchany chwilę wcześniej utwór lub jakąś inną związaną z nim anegdotę.
Dyrektor programowy stacji muzycznej RBL.TV Michał Figurski uważa, że tego typu programy są swego rodzaju fast foodami. Tutaj pełna władza należy do słuchacza, co trochę jest dla niego przerażające, bo przeciętny słuchacz jest skazany na masowy gust. Figurski zaznacza jednak, że takie usługi dają też większe możliwości dotarcia do słuchacza artystom mniej znanym.
Szacuje się, że na świecie jest 500 mln internautów, którzy ściągają nielegalnie muzykę z sieci. W Polsce ma być ich 9 mln.
Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>
IAR, kk

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Hakerzy wykradli niepublikowane utwory Jacksona

05.03.2012 12:37
Łupem hakerów padło ponad 50 tys. plików muzycznych wartych około 160 mln funtów.
Kadr z teledysku do piosenki Thriller
Kadr z teledysku do piosenki "Thriller"Foto: youtube.com

To największy atak na firmę fonograficzną w historii, a zarazem drugi tak duży atak na Sony w tym roku. W kwietniu hakerzy wykradli dane graczy z Sony PlayStation Network.

Niemal równo rok temu Sony zapłaciło 250 mln funtów za możliwość wykorzystywania w celach komercyjnych praw do muzyki Michaela Jacksona przez okres siedmiu lat po jego śmierci (piosenkarz zmarł w czerwcu 2009 roku). W planach było wydanie 10 albumów z muzyką króla pop.

Przedstawiciele Sony przyznali, że do ataku rzeczywiście doszło. Nie chcieli udzielić żadnych szczegółów. Poinformowali tylko, że podjęto działania mające zapobiec tego typu wydarzeniom w przyszłości.

Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>

"The Sun", kk

Czytaj także

Ściągaj kulturę legalnie

10.07.2012 14:00
Potrzebujesz ściągnąć film czy utwór muzyczny? Zrób to legalnie. Nie odbieraj chleba artystom. Dowiedz się skąd możesz pobierać pliki.
Ściągaj kulturę legalnie
Foto: Glow Images/East News
Posłuchaj
30'30 "Rozdroża kultury"
więcej

Zdaniem dr Jacka Wasilewskiego, kulturoznawcy użytkownicy internetu najczęściej albo nie chcą wiedzieć, albo nie mają świadomości, że za coś należy zapłacić. – Kiedy w wyszukiwarce wpiszemy tytuł piosenki czy filmu to najpierw wyskoczą nam te źródła, które nie do końca delikatnie mówiąc pomagają artystom – tłumaczy gość Jedynki. - Jeżeli mamy świadomość tego, że te same rzeczy możemy znaleźć na legalnych źródłach, to wtedy możemy szukać dalej – dodaje kulturoznawca.

Trzeba tylko wiedzieć, gdzie szukać. Legalne źródła kultury można znaleźć na stornie Fundacji "Legalna kultura". - Fundacja powstała na rzecz realizacji projektu promocji korzystania z legalnych źródeł kultury – wyjaśnia prezes Kinga Jakubowska. - Sposób, w jaki korzystamy z kultury ma na nią ogromny wpływ. Chcemy, aby użytkownicy legalnych źródeł kultury świadomie wspierali i współtworzyli kulturę – dodaje gość "Rozdroży kultury".

Dr Wasilewski podkreśla, że za kulturę powinniśmy płacić tak, jak za każdy inny towar. - Dzisiaj jest tak, że każdy musi z czegoś się utrzymać. Piekarz sprzedaje chleb, a muzyk swoją twórczość. Musi to być regulowane – stwierdza.

Rozmawiał Andrzej Matul.

(mb)  

Czytaj także

Nie piraćmy! Ściągając coś nielegalnie okradamy kogoś

05.12.2012 10:30
Nielegalne ściągnięcie utworu muzycznego można porównać do sytuacji, kiedy wchodzimy do czyjegoś mieszkania, otwieramy szafę, bierzemy coś z niej i wychodzimy – mówił Robert Sroczyński ze Stowarzyszenia DJ Union, współpracującego z Legalną Kulturą i ZAiKS-em.
Nie piraćmy Ściągając coś nielegalnie okradamy kogoś
Foto: Glow Images/East News
Posłuchaj
13'30 "Cztery pory roku"
więcej

W tej chwili dostęp do muzyki w internecie jest bardzo szeroki. Wiele utworów można ściągnąć bez jakiejkolwiek opłaty.

Wielu didżejów właśnie tak robi, ściąga piosenki z sieci i wykorzystuje je podczas imprez, które prowadzą. Tymczasem artykuł 22. prawa autorskiego pozwala ściągać utwory na własny użytek z legalnych źródeł. – Ściągniecie czegoś z nielegalnego źródła może być potraktowane przez policję jak paserstwo – tłumaczy Sroczyński.

Oczywiście zdarza się, że didżeje pobierają muzykę z sieci, nie bedąc świadomymi, że łamią prawo. - Na naszej stronie w zakładce "Prawo w kulturze" stworzyliśmy taki mini poradnik "ABC legalnego didżeja", w którym można znaleźć odpowiedzi na pytanie, co muszą wiedzieć didżeje, którzy tworzą mushapy, remiksy, sety  - informuje Aleksandra Sieńkowska z "Legalnej Kultury" (www.legalnakultura.pl).

DJ ma prawo do tego, żeby tworzyć remiksy na żywo. Ale jeśli użyje do tego utworów bez zgodny właściciela praw autorskich robi to nielegalnie. – Jeżeli chce nagrać swój własny utwór, przerobić go to musi mieć na to pozwolenie  – dodaje Sieńkowska.

Rozmawiał Roman Czejarek.

Więcej o rozpowszechnianiu muzyki m.in. w klubach i dyskotekach z legalnych źródeł i z poszanowaniem praw autorskich dowiesz się słuchając "Czterech pór roku".