Wiadomości

Olsztyn: uniewinniono Saudyjczyka, który ranił Polaka nożem

25.06.2013 15:30
Olsztyński sąd rejonowy uniewinnił Abrulrahmana A., który przed rokiem kilkakrotnie ranił nożem Mariusza K. Działał w obronie koniecznej.
Abrulrahman A.i jego obrońca Marcin Szewczyk 14 lutego 2013 r.
Abrulrahman A.i jego obrońca Marcin Szewczyk 14 lutego 2013 r. Foto: PAP/Tomasz Waszczuk
Posłuchaj
00'19 Sędzia Wojciech Kuciejewski: student miał prawo się bronić (IAR)
więcej

Sąd podkreślił, że to raniony Mariusz K. powinien zasiadać na ławie oskarżonych.Wszystkie okoliczności tej sprawy wskazują bowiem na to, że zajście sprowokowali Polacy, tj. pokrzywdzony i jego kolega. Wtargnęli oni do mieszkania obywateli Arabii Saudyjskiej na olsztyńskim osiedlu, bo nie podobała im się głośna muzyka, którą puszczali. Byli też poirytowani, że Abdulrahman A. chodzi po mieszkaniu w czapce.
Sąd uznał, że Saudyjczyk ranił nożem Polaka, działając w obronie koniecznej. Oskarżony, który nie znał języka polskiego, nie do końca rozumiał, dlaczego młody Polak walił w drzwi jego mieszkania. Gdy Mariusz K. naciągnął mu na oczy czapkę, chwycił nóż i na oślep go ranił.
W lipcu przed sądem okręgowym ma się rozpocząć proces Mariusza K. za to, że wtargnął do mieszkania zajmowanego przez cudzoziemców, a jego działanie było powodowane pobudkami rasistowskimi.
Abdulrahmana A. nie było w sądzie podczas ogłaszania wyroku, prawdopodobnie wyprowadził się z Olsztyna. Sąd zdecydował o zwróceniu mu zatrzymanego w tej sprawie paszportu.
Prokurator, który wnioskował dla Saudyjczyka karę 2 lat więzienia w zawieszeniu na 5 lat, powiedział po ogłoszeniu wyroku, że o ewentualnej apelacji zdecyduje po zapoznaniu się z pisemnym uzasadnieniem. Już w akcie oskarżenia prokuratura uznała, że mężczyzna w chwili ranienia nożem Mariusza K. miał w znacznym stopniu ograniczoną zdolność kierowania swoim zachowaniem.
Do napaści na mieszkanie Saudyjczyka doszło w czasie, kiedy w Olsztynie miało miejsce wiele incydentów świadczących o negatywnym nastawieniu do Arabów. Wtedy to m.in. rozwoziciel pizzy naklejał na drzwi mieszkań Arabów wulgarne naklejki, w mieście pojawiały się plakaty z negatywnymi wobec tej nacji hasłami. Aby załagodzić te nastroje do Olsztyna przyjechał m.in. ambasador Arabii Saudyjskiej, a na uniwersytecie zorganizowano dzień kultury arabskiej.
Proces toczył się przed olsztyńskim sądem kilka miesięcy, uczestniczył w nim tłumacz przysięgły języka arabskiego.

Galeria: dzień na zdjęciach >>>

PAP, bk

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Olsztyn: dostawca pizzy zatrzymany za rasizm

06.03.2012 11:33
25-letni Łukasz M. jest podejrzany o naklejanie obraźliwych naklejek na drzwiach mieszkań zajmowanych przez osoby narodowości arabskiej.
Olsztyn: dostawca pizzy zatrzymany za rasizm
Foto: fot. warminsko-mazurska.policja.gov.pl

Według policji mężczyzna umieszczał na drzwiach klatek schodowych i mieszkań zajmowanych przez osoby należące do społeczności arabskiej naklejki z obraźliwym gestem, hasłem określającym ich jako terrorystów oraz wezwaniem do opuszczenia Polski.

Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>

O rasistowskich wybrykach poinformowali policję opiekunowie grupy ok. 300 studentów z Arabii Saudyjskiej, studiujących na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim. Policjanci udokumentowali pięć takich przypadków.

Łukasza M. zatrzymano we wtorek rano. Policjanci przeszukali jego mieszkanie i samochód. Zabezpieczyli ponad 30 naklejek o treściach rasistowskich. Zatrzymany przyznał się do wszystkiego, tłumaczył, że "nie darzy sympatią osób narodowości arabskiej". Mężczyzna zdobywał adresy obcokrajowców dzięki swojej pracy.  25-latek rozwoził pizzę.

We wtorek po południu zatrzymany ma zostać przewieziony do prokuratury, która przedstawi mu zarzut propagowania treści rasistowskich i wzywania do nienawiści na tle rasowym. Łukaszowi M. grozi kara do dwóch lat więzienia.

PAP,kk

Czytaj także

Łódź: podejrzany o usiłowanie zabójstwa zgłosił się do prokuratury

10.06.2013 11:44
Do łódzkiej prokuratury zgłosił się 22-letni Sergiusz J., podejrzany o usiłowanie zabójstwa o 9 lat starszego mężczyzny i spowodowanie obrażeń ciała towarzyszącej mu kobiety.
Łódź: podejrzany o usiłowanie zabójstwa zgłosił się do prokuratury
Foto: sxc.hu/public domain

Sergiusz J. był od stycznia tego roku poszukiwany listem gończym. Grozi mu kara dożywotniego więzienia. 22-latek nie ustosunkował się do stawianych mu zarzutów.
Jak ustalono, 23 grudnia ub. roku podejrzany wraz z czterema swoimi kolegami chciał wejść do jednego z klubów na ul. Moniuszki w Łodzi. Pracownicy ochrony nie chcieli jednak ich wpuścić. Wcześniej cała piątka została wyproszona z innego pubu za agresywne zachowanie.
W czasie, kiedy trwała "przepychanka" z ochroną, z klubu wychodził wraz ze swoją dziewczyną oraz dwoma kolegami 31-letni łodzianin. Zwrócił on mężczyznom uwagę, że blokują drzwi. Uwaga ta wywołała agresję u podejrzanego, który wyciągnął z kieszeni składany nóż i ugodził nim pięciokrotnie 31-latka. Ranił też dziewczynę. Następnie uciekł, podobnie jak jego koledzy.
31-latek w stanie ciężkim trafił do szpitala, gdzie bardzo długo walczył o życie.
pp/PAP

Zobacz galerię: dzień na zdjęciach >>>

Czytaj także

Proces w USA. Zabił nastolatka bo był czarny?

10.06.2013 20:59
W Sanford na Florydzie rozpoczął się proces George'a Zimmermana, oskarżonego o zabójstwo nieuzbrojonego czarnoskórego nastolatka. Oskarżonemu grozi kara dożywotniego więzienia.
George Zimmerman podczas procesu
George Zimmerman podczas procesuFoto: PAP/EPA/JOE BURBANK

Sędzia Debra Nelson ustaliła z adwokatami obydwu stron proces wyboru sześcioosobowej ławy przysięgłych spośród 200 przedstawicieli mieszkańców hrabstwa Seminole.

28-letni Zimmerman 26 lutego 2012 roku zastrzelił w Sanford nieuzbrojonego czarnoskórego 17-latka Trayvona Martina. Dość długo pozostawał na wolności, gdyż policja przyjęła jego wyjaśnienie, że działał w obronie własnej. Do zdarzenia doszło na prywatnym osiedlu, które uzbrojony Zimmerman patrolował jako ochotnik.

Zabójstwo nieuzbrojonego nastolatka wywołało masowe protesty czarnoskórych Amerykanów. Pojawiły się zarzuty, że powodem działania Zimmermana były uprzedzenia rasowe. Oskarżonemu grozi kara dożywotniego więzienia.

Zareagował także prezydent Barack Obama, który miesiąc po zabójstwie powiedział, że "gdyby miał syna, przypominałby on Trayvona".

Zimmerman utrzymywał w śledztwie, że działał w samoobronie i jest niewinny. Powoływał się na obowiązujące na Florydzie (i w 24 innych stanach USA) prawo - tzw. ustawę "Stand Your Ground" (ang. Nie ustępuj) - zezwalające na użycie broni palnej w sytuacji zagrożenia życia lub zdrowia.

''

Czytaj także

Atak z maczetą: Wojciech Lesiak poszukiwany listem gończym

25.06.2013 12:20
Prokuratura w Krakowie rozesłała list gończy za Wojciechem Lesiakiem, podejrzanym o zabójstwo 23-latka z użyciem maczety.
Atak z maczetą: Wojciech Lesiak poszukiwany listem gończym
Foto: prokuratura w Krakowie
Posłuchaj
00'26 Krzysztof Dratwa z prokuratury okręgowej w Krakowie: jest list gończy za "Wojtasem" (Paweł Pawlica/IAR)
więcej

Do napaści doszło 13 czerwca przy ul. Żywieckiej w Krakowie; zaatakowany maczetą został 23-latek. W wyniku ataku prawie odrąbano mu rękę. Zmarł z wykrwawienia.

Według mediów to umierający wyszeptał pseudonim napastnika.

Jak czytamy w liście gończym , prokuratura zarzuciła Wojciechowi Lesiakowi, że zadał cios maczetą powodując ranę mającą charakter amputacyjny, której skutkiem był krwotok i zgon pokrzywdzonego, przy czym podejrzany - zdaniem prokuratury - skutek ten przewidywał i godził się na jego wystąpienie; było to zatem zabójstwo z zamiarem ewentualnym.

Sąd uznał, iż zebrany materiał dowodowy wskazuje na duże prawdopodobieństwo, że Wojciech Lesiak ps. Wojtas popełnił zarzucane mu przestępstwo. Jako przesłanki przemawiające za zastosowaniem aresztu sąd wskazał obawę utrudniania postępowania karnego oraz fakt, że Wojciech Lesiak ukrywa się przed organami ścigania.

PAP/PolskieRadio.pl/agkm

Galeria: dzień na zdjęciach >>>