Słuchaj
więcej

Ksiądz Lemański odchodzi z parafii. Parafianie zastanawiają się, co robić

15.07.2013 21:41
Mieszkańcy Jasienicy nie liczą na zmianę decyzji arcybiskupa Henryka Hosera, nadzieję wiążą jedynie z odwołaniem, które ksiądz Wojciech Lemański złożył do Stolicy Apostolskiej.
Audio
  • 00'28
    Parafianie z Jasienicy o sprawie księdza Wojciecha Lemańskiego (IAR)
Parafianie przed kościołem Narodzenia Pańskiego w Jasienicy
Parafianie przed kościołem Narodzenia Pańskiego w JasienicyFoto: PAP/Jakub Turczyk

Przed parafią w Jasienicy gromadzą się wierni, którzy chcą usłyszeć od księdza Wojciecha Lemańskiego wyjaśnienia i potwierdzenie informacji o odejściu. Być może ksiądz pojawi się we wtorek rano na Mszy świętej, by pożegnać się z parafianami.
Mieszkańcy Jasienicy twierdzą, że ksiądz Lemański dużo zrobił dla parafii i zapowiadają, że nie będą dawać ofiar nowemu proboszczowi. Krytykują też decyzję kurii warszawsko-praskiej, która zaproponowała 52-letniemu księdzu Lemańskiemu zamieszkanie w domu księży emerytów.
Gdy w poniedziałek rano do Jasienicy przybyli wysłannicy arcybiskupa Hosera i doszło między nimi a księdzem Lemańskim do ostrej wymiany zdań, parafianie opowiedzieli się po stronie księdza, przybyłym duchownym zarzucając niekompetencję i lekceważenie wiernych.
Jednak odchodzi
Na swoim blogu ksiądz Wojciech Lemański napisał, że podporządkuje się woli biskupa warszawsko-praskiego arcybiskupa Henryka Hosera i w najbliższym czasie przekaże kierowanie parafią w Jasienicy administratorowi i wyprowadzi się z domu parafialnego. Zapowiedział, że w nowym miejscu będzie czekał na prawomocne rozstrzygnięcie Stolicy Apostolskiej w swojej sprawie.
Ksiądz Lemański podziękował na blogu wiernym za wsparcie i życzliwość. Przeprosił też tych, którzy mogli się poczuć dotknięci lub zgorszeni "zdarzeniami ostatnich tygodni w Jasienicy".
"Zdecydowałem podporządkować się decyzji Księdza Biskupa Ordynariusza w mojej sprawie. W najbliższym czasie przekażę kierowanie parafią wyznaczonemu administratorowi. Wyprowadzę się z domu parafialnego i poza parafią będę czekał na prawomocne rozstrzygnięcie Stolicy Apostolskiej w tej sprawie. Tę decyzję skonsultowałem z Parafialną Radą Duszpasterską i z Kurią Diecezji Warszawsko-Praskiej. Bardzo Was proszę abyście uszanowali moją decyzję podjętą w zgodzie z własnym sumieniem i z tym jak rozumiem swoją odpowiedzialność za wspólnotę" - napisał duchowny.
Konflikt duchownych?
Arcybiskup Hoser odwołał księdza Lemańskiego dekretem z 5 lipca, zarzucając mu "brak szacunku i posłuszeństwa biskupowi diecezjalnemu oraz nauczaniu biskupów w Polsce w kwestiach bioetycznych".
Na swoim blogu duchowny krytykował kościelnych hierarchów, w tym abp. Hosera - przewodniczącego Zespołu Ekspertów Konferencji Episkopatu Polski ds. Bioetycznych. Zarzuty dotyczyły m.in. dokumentu bioetycznego episkopatu, przeciwstawiającego się: in vitro, aborcji, eutanazji, środkom wczesnoporonnym i antykoncepcji.
Według Lemańskiego, działania arcybiskupa Hosera przeciwko niemu zaczęły się, gdy podczas rozmowy zapytał go, czy jest obrzezany i należy do narodu żydowskiego. Duchowny domagał się przeprosin od arcybiskupa. Kuria warszawsko-praska zaprzeczyła twierdzeniom księdza Lemańskiego.
Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>
IAR, kk

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak
Henryk Sienkiewicz

Czytaj także

Ksiądz Lemański zdecydował. Opuści parafię

15.07.2013 16:30
Ks. Wojciech Lemański na swoim blogu poinformował parafian, że postanowił podporządkować się decyzji abp. Henryka Hosera i opuścić parafię.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Ksiądz Lemański teraz trochę popokutuje"

15.07.2013 17:42
Czas na pokutę i studia - tak według jezuity ojca Krzysztofa Mądela będą wyglądać dalsze losy księdza Wojciecha Lemańskiego.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Ksiądz Lemański zmienia zdanie i ustępuje arcybiskupowi

15.07.2013 20:45
Ksiądz Wojciech Lemański, proboszcz parafii w Jasienicy ogłosił, że jednak poddaje się woli przełożonego i opuści swoje dotychczasowe miejsce pracy. Arcybiskup Henryk Hoser odwołał księdza z probostwa i wysłał go na emeryturę.
rozwiń zwiń