X
Aby nas słuchać lub oglądać potrzebujesz najnowszego Adobe Flash Player | Pobierz Flash
POLSKIE RADIO - HISTORIE DOBRZE OPOWIADANE OD 90 LAT
Wiadomości

Podlasie: ostrzeżenie przed afrykańskim pomorem świń

31.07.2013
Afrykański pomór świń niszczy polskich producentów trzody
Afrykański pomór świń niszczy polskich producentów trzodyFoto: sxc.hu
Weterynarze apelują do podlaskich rolników o obserwację trzody chlewnej. Chodzi o afrykański pomór świń, którego ogniska wykryto na Białorusi.
Posłuchaj
00'16 Krzysztof Pilawa o objawach afrykańskiego pomoru świń (IAR)
00'14 Daniel Szutko o krokach zapobiegawczych podjętych na granicy z Białorusią (IAR)

Podlaski wojewódzki lekarz weterynarii Krzysztof Pilawa w specjalnym komunikacie radzi rolnikom czujność. Podkreśla, że to choroba niezagrażająca człowiekowi, ale bardzo groźna dla zwierząt.
Daniel Szutko z Podlaskiego Urzędu Wojewódzkiego zapewnia, że choć ani na Podlasiu, ani w sąsiednich województwach nie ma przypadków zachorowań, podjęto już odpowiednie kroki zapobiegawcze.

Jeśli właściciel zauważy niepokojące objawy musi to niezwłocznie zgłosić powiatowemu lekarzowi weterynarii lub weterynarzowi opiekującemu się stadem.
IAR/Radio Białystok/mk

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Uwaga! Afrykański pomór świń niedaleko Polski

23.07.2013
Uwaga Afrykański pomór świń niedaleko Polski
Foto: sxc.hu/cc
Afrykański pomór świń - ta niezwykle niebezpieczna dla zwierząt choroba - zbliża się do granic Polski. Ogniska groźnej dla świń choroby stwierdzono między innymi na Białorusi.
Posłuchaj
00'58 Afrykański pomór świń niedaleko Polski - relacja Radomira Czarneckiego (IAR)

Zastępca Głównego Lekarza Weterynarii Krzysztof Jażdżewski apeluje do rolników, szczególnie tych mieszkających przy wschodniej granicy o uwagę. - Rolnicy, którzy hodują świnie powinni zachować obecnie najwyższy stopień ostrożności. Nie powinni na przykład wpuszczać na teren gospodarstwa osób postronnych - podkreśla Jażdżewski.

Na przejściach granicznych zainstalowano specjalne maty dezynfekujące. Przyjezdni nie powinni wwozić do Polski żywności. Problem w tym, że chorobę mogą przenosić też dziki, które swobodnie wędrują na przykład po Puszczy Białowieskiej. - Działań zapobiegawczych jest tu bardzo niewiele. Jako zwierzęta dzikie będą migrować i granice państw nie mają dla nich żadnego znaczenia. Natomiast zwiększyliśmy monitorowanie tej choroby wśród dzików i w pasie około czterdziestu kilometrów od granicy z Białorusią i Ukrainą każdy odstrzelony dzik musi być zbadany - mówi Krzysztof Jażdżewski.

Śmiertelność zarażonych chorobą świń to niemal sto procent. Choroba jest niemal nieuleczalna, a europejskie zwierzęta nie są nią odporne. Jerzy Rej ze związku Polskie Mięso mówi, że przedostanie się wirusa do Polski oznaczałoby katastrofę. - To była by prawdziwa dewastacja. Podam przykład Litwy gdzie wymyślono, że trzeba wybić wszystkie świnie hodowane przy granicy. To pokazuje skalę zagrożenia - mówi przedstawiciel branży.

Jerzy Rej dodaje, że w takiej sytuacji polskie firmy zaczęły by po prostu upadać. - Polska branża mięsna utrzymuje się prawie tylko dzięki temu, że jest eksport. Wraz z wejściem pomoru na teren Unii Europejskiej możemy się natychmiast spodziewać zablokowania tego eksportu. To oznacza po prostu upadek branży mięsnej w Polsce - mówi przedstawiciel zrzeszenia Polskie Mięso.

Polska wystąpiła już do Unii Europejskiej o pomoc finansową w zakresie monitoringu populacji świń i ochrony przed chorobą. Inspekcja weterynaryjna szacuje, że rocznie trzeba badać w graniach od 8 do 10 tysięcy próbek. Jedno badanie kosztuje około 70 złotych.

Galeria: dzień na zdjęciach >>>

IAR/aj

Zobacz więcej na temat: rolnictwo zdrowie żywność

Czytaj także

Będzie płot na granicy z Białorusią? "Ten wirus w Polsce oznacza katastrofę"

24.07.2013
Będzie płot na granicy z Białorusią? Ten wirus w Polsce oznacza katastrofę
Foto: belsat.eu
Afrykański pomór świń stwierdzony na Białorusi jest w 100 procentach śmiertelny. Zagrożenie jest bardzo duże, bo jeśli wirus dotrze do Polski, ucierpi eksport, firmy zaczną upadać - mówią eksperci. Polska i Litwa chcą wybudować płot na granicy i zwróciły się do UE o pomoc finansową.
Posłuchaj
00'58 Relacja Radomira Czarneckiego (IAR): afrykański pomór świń zbliża się do polskich granic

Afrykański pomór świń - niezwykle niebezpieczna dla zwierząt choroba - zbliża się do granic Polski. Ogniska groźnej dla świń choroby stwierdzono między innymi na Białorusi. Import mięsa z Białorusi blokują Rosja, Polska, Łotwa i Ukraina. Polska wystąpiła już w tej sprawie o pomoc m.in. do Unii Europejskiej.

W związku z epidemią wirusa Litwa, chciałaby wybudować na granicy litewsko-białoruskiej 500-kilometrowy płot, który uniemożliwiałby przechodzenie dzikich zwierząt (chodzi przede wszystkim o dziki).

Również polskie służby weterynaryjne chcą by UE sfinansowała wybudowanie 420 km ogrodzenia na granicy z Białorusią, by nie dopuścić do migracji zarażonych dzików - informuje Biełsat. Polacy chcą również od UE sfinansowania monitoringu i budowy punktów odkażania samochodów.

Wybicie świńskich hodowli

Główny Weterynarz Kraju Janusz Związek podkreśla, że przeniknięcie wirusa na terytorium Polski może doprowadzić do rozpowszechniania choroby w całym UE i doprowadzi do zakazu importu mięsa do innych krajów. - Spowoduje to niewyobrażalne straty spowodowane zamknięciem wszystkich hodowli świń i zablokowanie eksportu do krajów trzecich – powiedział w rozmowie z Biełsatem.

Janusz Związek powiedział Biełsatowi, że grypa przenosi się głownie poprzez migracje dzikich zwierząt, dlatego jego urząd wysłał list do Komisji Europejskiej z prośbą rozważenia wybudowania ogrodzenia, które zatrzyma zarażone zwierzęta.

Na razie strona polska zaproponowała Białorusi pomoc w zwalczaniu choroby i jest gotowa wysłać inspektorów weterynarii dla wykrywania jej ognisk.

Rolnicy przy granicy muszą być ostrożni

Zastępca Głównego Lekarza Weterynarii Krzysztof Jażdżewski apeluje do rolników, szczególnie tych mieszkających przy wschodniej granicy o uwagę. - Rolnicy, którzy hodują świnie powinni zachować obecnie najwyższy stopień ostrożności. Nie powinni na przykład wpuszczać na teren gospodarstwa osób postronnych.

Zabezpieczenia na granicy

Na przejściach granicznych zainstalowano specjalne maty dezynfekujące. Przyjezdni nie powinni wwozić do Polski żywności.

Problem w tym, że chorobę mogą przenosić też dziki, które swobodnie wędrują na przykład po Puszczy Białowieskiej. - Działań zapobiegawczych jest tu bardzo niewiele. Jako zwierzęta dzikie będą migrować i granice państw nie mają dla nich żadnego znaczenia. Natomiast zwiększyliśmy monitorowanie tej choroby wśród dzików i w pasie około czterdziestu kilometrów od granicy z Białorusią i Ukrainą każdy odstrzelony dzik musi być zbadany - mówi Krzysztof Jażdżewski.

Wirus w Polsce to byłaby katastrofa

Śmiertelność zarażonych chorobą świń to niemal sto procent. Choroba jest niemal nieuleczalna, a europejskie zwierzęta nie są nią odporne. Jerzy Rej ze związku Polskie Mięso mówi, że przedostanie się wirusa do Polski oznaczałoby katastrofę. - To była by prawdziwa dewastacja. Podam przykład Litwy gdzie wymyślono, że trzeba wybić wszystkie świnie hodowane przy granicy. To pokazuje skalę zagrożenia - mówi przedstawiciel branży.

Jerzy Rej dodaje, że w takiej sytuacji polskie firmy zaczęły by po prostu upadać. - Polska branża mięsna utrzymuje się prawie tylko dzięki temu, że jest eksport. Wraz z wejściem pomoru na teren Unii Europejskiej możemy się natychmiast spodziewać zablokowania tego eksportu. To oznacza po prostu upadek branży mięsnej w Polsce - mówi przedstawiciel zrzeszenia Polskie Mięso.

Polska wystąpiła już do Unii Europejskiej o pomoc finansową w zakresie monitoringu populacji świń i ochrony przed chorobą. Inspekcja weterynaryjna szacuje, że rocznie trzeba badać w graniach od 8 do 10 tysięcy próbek. Jedno badanie kosztuje około 70 złotych.

IAR/Biełsat/in./agkm

Informacje o Białorusi: Raport Białoruś 

Czytaj także

Afrykański pomór świń na Białorusi. Litwa chce wybić tysiące zwierząt. Wprowadza dezynfekcję obuwia

25.07.2013
Afrykański pomór świń na Białorusi. Litwa chce wybić tysiące zwierząt. Wprowadza dezynfekcję obuwia
Foto: Glow Images/East News
Litewskie władze rozważają możliwość wybicia całej trzody chlewnej w promieniu 10 kilometrów od granicy z Białorusią. Wymagałoby to zgody Komisji Europejskiej. Od kilku dni na granicy obowiązuje tam dezynfekcja obuwia. Powodem jest afrykański pomór świń.

Litwa obawia się rozpowszechnienia afrykańskiego pomoru świń, którego ogniska zanotowano na Białorusi.

W opinii szefa służby żywności i weterynarii Jonasa Miliusa wybicie świń w strefie przygranicznej zwiększyłoby strefę ochronną. Potrzebna jest na to zgoda Komisji Europejskiej. Szacuje się, że zagrożone jest 10 tysięcy sztuk trzody chlewnej.

Władze Litwy starają się w Komisji Europejskiej o wsparcie pieniężne na pokrycie strat hodowców. Litwa chce dostać też 13 milionów euro na budowę dodatkowego ogrodzenia wzdłuż granicy, stacji dezynfekcyjnych oraz inne środki zapobiegawcze.

Takie ogrodzenie chciałby również wybudować polski nadzór weterynaryjny. >>>

Od kilku dni na przejściach granicznych z Białorusią - w Miednikach, Ławaryszkach i Solecznickach obowiązuje dezynfekcja obuwia osób, które przkracają granicę. Osoby, które odmawiają poddaniu się procedurze nie są wpuszczane na Litwę.
IAR/agkm

IAR/agkm

Informacje o Białorusi: Raport Białoruś 

Czytaj także

Białoruś: zakaz hodowli świń w pobliżu państwowych gospodarstw

30.07.2013
Białoruś: zakaz hodowli świń w pobliżu państwowych gospodarstw
Foto: Glow Images/East News
Zakaz wprowadzono w ramach zaostrzenia walki z afrykańskim pomorem świń - poinformowały we wtorek lokalne media.

Zakaz hodowli świń obowiązuje w gospodarstwach leżących w promieniu pięciu km od państwowych kompleksów produkcji trzody chlewnej.

Stosowne postanowienie przyjęło białoruskie ministerstwo rolnictwa i gospodarki żywnościowej. Postanowienie opublikowano w internecie.

Będzie płot na granicy z Białorusią z powodu afrykańskiego pomoru świń? >>>

Zakaz trzymania świń w 5-kilometrowej strefie od państwowych kompleksów produkcji trzody chlewnej dotyczy generalnie producentów prywatnych, czyli tzw. gospodarstw farmerskich i hodowców indywidualnych. Zatwierdzone zmiany mają na celu wsparcie walki z bardzo niebezpieczną dla trzody chlewnej chorobą - afrykańskim pomorem świń (ASF), wykrytym w czerwcu na Białorusi.

Władze w Mińsku, jak pisze niezależna gazeta internetowa "Biełorusskije Nowosti", poinformowały, że przyczyną choroby stała się zarażona mieszanka paszowa, dostarczona spoza granic Białorusi.

Według tego samego źródła, na Białorusi utworzono sztab do walki z ASF, na którego czele stoi wicepremier Michaił Rusy.

Afrykański pomór świń pierwszy raz odnotowano w 1903 r. w Afryce Południowej. Choroba dotyka świnie i dziki, powoduje duże straty ekonomiczne, ponieważ nie ma na nią szczepionki. Aby jej przeciwdziałać, trzeba stosować ścisłą kwarantannę. Ogniska AFS wykryto w 2011 r. w Rosji. W Polsce przeprowadzono wówczas badanie monitoringowe świń i dzików w pasie przygranicznym, tj. w województwach: podkarpackim, lubelskim, podlaskim i warmińsko-mazurskim.

Zakaz sprowadzania świń i wieprzowiny z Białorusi wprowadziły Polska, Rosja, Ukraina, Litwa i Łotwa. Białoruś z kolei, jak piszą "Biełorusskije Nowosti", wprowadziła zakaz wwozu świniny z szeregu regionów w Rosji.

PAP/agkm

Informacje o Białorusi: Raport Białoruś