Tragedia w Afganistanie. Pożegnanie polskiego żołnierza

IAR / PAP
Artur Jaryczewski 24.08.2013
Mirosław Łucki
Mirosław Łucki , foto: PAP/Wydział Prasowy Dowództwa Wojsk Specjalnych

Żołnierze z polskiej bazy w Ghazni w Afganistanie pożegnali chorążego Mirosława Łuckiego. Zginął on minionej nocy w czasie akcji antyterrorystycznej.

Dowództwo Operacyjne Sił Zbrojnych poinformowało w komunikacie, że do zdarzenia doszło w nocy z 23 na 24 sierpnia, w prowincji Ghazni. Polscy komandosi wspierali kolejną operację afgańskiego oddziału antyterrorystycznego, który chciał zlikwidować skład materiałów wybuchowych, wykorzystywanych przez terrorystów do ataków na wojska koalicyjne, afgańskie siły bezpieczeństwa, a przede wszystkim na ludność cywilną.

W czasie wykonywania zadań eksplodowała mina-pułapka. Wskutek wybuchu rannych zostało kilku afgańskich policjantów oraz trzech polskich komandosów. Udzielono im natychmiastowej pomocy medycznej i wezwano śmigłowce ewakuacji medycznej. Ranni zostali przetransportowani do polskiego szpitala w bazie Ghazni. Niestety, lekarzom nie udało się uratować życia chorążemu Mirosławowi Łuckiemu. Życiu i zdrowiu pozostałych żołnierzy, poszkodowanych w czasie akcji, nie zagraża niebezpieczeństwo.

Chorąży Mirosław Łucki miał 38 lat. Służył w Jednostce Wojskowej Komandosów w Lublińcu. Był żonaty, osierocił syna. Służbę wojskową pełnił od 1997 roku, w tym kilkukrotnie poza granicami państwa. Był bardzo doświadczonym żołnierzem, służył między innymi w Polskim Kontyngencie Wojskowym w Iraku, a w Afganistanie był po raz drugi. Rodzina żołnierza została powiadomiona o tym tragicznym zdarzeniu i otoczona opieką ze strony wojska.

W Afganistanie śmierć poniosło 41 członków Polskiego Kontyngentu Wojskowego - żołnierze i cywilny ratownik medyczny. Najtragiczniejszy dla PKW atak nastąpił w grudniu 2011 roku, gdy wskutek eksplozji miny-pułapki pod pojazdem zginęło pięciu żołnierzy.

''IAR/PAP/aj

Komentarze:

sortuj
liczba komentarzy: 0
    Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!

Serwis specjalny

Powiedzieli w Polskim Radiu

"Do rozstrzygania wątpliwości wyborczych służą sądy"

Do rozstrzygania wątpliwości wyborczych służą sądy

- Jeśli sąd tak zdecyduje, w niektórych gminach można powtórzyć głosowanie - mówił w Trójce Michał Szułdrzyński. Według Renaty Kim, można rozważyć ręczne liczenie głosów po wyborach prezydenckich, jeśli nadal będą problemy z systemem informatycznym PKW.

Bądź z nami w kontakcie: