Wiadomości

Autor kontrowersyjnego pomnika: ludzie powinni zacząć czuć

14.10.2013 16:45
- Tworząc pomnik żołnierza, który gwałci kobietę kierowałem się swoimi uczuciami i emocjami - mówi jego autor - Bohdan Szumczyk. Tłumaczy, że rzeźbą chciał dać ludziom do myślenia.
Pomnik żołnierza gwałcącego kobietę w Gdańsku
Pomnik żołnierza gwałcącego kobietę w GdańskuFoto: archiwum Jerzego Szumczyka
Posłuchaj
00'14 Jolanta Matusiak: prokuratura zajęła się sprawą rzeźby, której autorem jest student ASP Jerzy Bohdan Szumczyk (Radio Gdańsk/IAR).
00'16 Bohdan Szumczyk: tworząc pomnik kierowałem się swoimi uczuciami i emocjami (Radio Gdańsk/IAR).
00'11 Bohdan Szumczyk przyznał, że miejsce ustawienia rzeźby wybrał nieprzypadkowo (Radio Gdańsk/IAR).
więcej
Kontrowersyjny pomnik w Gdańsku
Kontrowersyjny pomnik w Gdańsku

- Chciałem, żeby ludzie otworzyli oczy na to wszystko, co przegapiają, na przykład na to, gdzie kładą znicz. Powinni zacząć czuć. Nic nie powinno być tuszowane. Wiem, że to ciężkie, mnie też sprawiło to dużo bólu - powiedział Szumczyk.

Przyznał też, że miejsce ustawienia rzeźby wybrał nieprzypadkowo. - To najlepsze miejsce, jeśli chodzi o ekspozycję tego rodzaju rzeźby, bo jest piękny podest, piękny czołg. Wszystkie kolory pięknie współgrały i jeszcze niewyobrażalna, potężna symbolika - dodał autor.

Sprawą zajęła się prokuratura w Gdańsku Wrzeszczu. Do czwartku zdecydujemy czy wszcząć w tej sprawie śledztwo, czy postępowanie umorzyć - tłumaczy prokurator Jolanta Matusiak. Śledczy zbadają czy zostało popełnione przestępstwo prezentowania przedmiotu, który w swojej treści nawołuje do nienawiści na tle różnic nardowościowych.

Szumczyk w nocy z soboty na niedzielę ustawił ją przy czołgu, przy Alei Zwycięstwa w Gdańsku. Po interwencji zbulwersowanych przechodniów, policja ją zdemontowała i zabezpieczyła. Ustaliła i przesłuchała też jej autora.

Student ma nadzieję, że odzyska rzeźbę i nie boi się konsekwencji.

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Kontrowersyjny pomnik w Gdańsku: radziecki żołnierz gwałcący kobietę

13.10.2013 22:07
Student ASP ustawił w centrum Gdańska gipsowy pomnik, który przedstawia radzieckiego żołnierza gwałcącego kobietę w ciąży. Swoje dzieło zamontował w nocy w pobliżu czołgu przy Alei Zwycięstwa.
Pomnik Komm Frau, czyli Chodź kobieto
Pomnik "Komm Frau", czyli "Chodź kobieto"Foto: archiwum Jerzego Szumczyka
Posłuchaj
00'14 Jerzy Szumczyk: do stworzenia instalacji popchnęła go posiadana wiedza historyczna (IAR).
00'14 Jerzy Szumczyk: mimo wszystko warto było przeprowadzić tę akcję (IAR).
00'23 Aleksandra Siewert z gdańskiej policji: w poniedziałek sprawą zajmie się prokurator (IAR).
więcej

Policję zawiadomili mieszkańcy. Artysta został zatrzymany i po przesłuchaniu zwolniony. - W poniedziałek sprawą zajmie się prokurator - wyjaśnia Aleksandra Siewert z gdańskiej policji.

Pomnik, ważący niecałe 500 kilogramów, został zabezpieczony przez policjantów i będzie dowodem w postępowaniu. Prokurator zdecyduje czy stworzenie takiego pomnika i ustawienie go w sposób niedozwolony w miejscu publicznym jest przestępstwem.

Pomnik
Pomnik "Komm Frau", czyli "Chodź kobieto" fot.archiwum Jerzego Szumczyka

Portal trojmiasto.pl pisze, że artysta z pomocą przyjaciół ustawił rzeźbę w sobotę około godziny 20.00. Dzieło ma tytuł "Komm Frau", czyli "Chodź kobieto". Jej autorem jest student piątego roku gdańskiej Akademii Sztuk Pięknych Jerzy Bohdan Szumczyk.

Autor rzeźby powiedział Informacyjnej Agencji Radiowej, że do stworzenia instalacji popchnęła go posiadana wiedza historyczna. Jak mówił - nie radził sobie z tą całą sytuacją, dlatego postanowił dać temu wyraz poprzez rzeźbę.

O stawianiu pomnika policję zawiadomili okoliczni mieszkańcy. 26-letni student, który stał w pobliżu pomnika i obserwował reakcję przechodniów, został zatrzymany i po przesłuchaniu zwolniony.  Szumczyk powiedział, że mimo wszystko warto było przeprowadzić tę akcję.

IAR/trojmiasto.pl/MP

Czytaj także

Gdańsk: prokuratura zajmie się rzeźbą żołnierza gwałcącego kobietę

14.10.2013 15:14
Rzeźba stała w centrum Gdańska tylko przez kilka godzin, ale wzbudziła sporo emocji. To gipsowy pomnik, który przedstawia radzieckiego żołnierza gwałcącego kobietę w ciąży. Sprawą zajmie się prokuratura.
Pomnik Komm Frau, czyli Chodź kobieto
Pomnik "Komm Frau", czyli "Chodź kobieto"Foto: archiwum Jerzego Szumczyka
Posłuchaj
00'25 Gipsowy pomnik, który przedstawia radzieckiego żołnierza gwałcącego kobietę w ciąży wywołał sporo emocji. Relacja z Gdańska Grzegorza Armatowskiego (Radio Gdańsk/IAR).
więcej

Rzeźba stanęła w nocy z soboty na niedzielę przy czołgu przy Alei Zwycięstwa w Gdańsku . Zabezpieczyła ją policja, a teraz sprawą zajmie się prokuratura.

Akademia Sztuk Pięknych sprawy nie komentuje. Ograniczyła się do wydania krótkiego oświadczenia. Napisała w nim, że współczesna sztuka podejmuje często kontrowersyjne działania niejednokrotnie dotykając tematów wrażliwych i bolesnych.

Akademia Sztuk Pięknych nie krępuje działań swoich studentów może jedynie ich uczulać i uwrażliwiać na pewne kwestie. Przedstawienia tej konkretnej realizacji w przestrzeni publicznej Jerzy Szumczyk podjął na własne ryzyko, bez wiedzy uczelni i to jego należy pytać o motywy i znaczenie całej akcji.

Autor rzeźby powiedział w niedzielę Informacyjnej Agencji Radiowej, że do stworzenia instalacji popchnęła go posiadana wiedza historyczna. Jak mówił - nie radził sobie z tą całą sytuacją, dlatego postanowił dać temu wyraz poprzez rzeźbę.

O stawianiu pomnika policję zawiadomili okoliczni mieszkańcy. 26-letni student, który stał w pobliżu pomnika i obserwował reakcję przechodniów, został zatrzymany i po przesłuchaniu zwolniony.  Szumczyk dodał, że mimo wszystko warto było przeprowadzić tę akcję.

IAR/MP