Słuchaj
więcej

NIK o sieci viaTOLL: wysokość mandatu dla kierowcy była źle określana

29.10.2013 11:21
Kierowców, którzy nie uiścili opłaty elektronicznej, karano w sposób niezgodny z przepisami ustawy - ocenia Najwyższa Izba Kontroli.
Audio
  • 00'28
    NIK o sieci viaTOLL: bramownice zagrażają kierowcom. Mówi prezes Izby Krzysztof Kwiatkowski (IAR)
Autostrada A2 przebiega równoleżnikowo przez centralne obszary Polski i stanowi fragment drogi międzynarodowej E30
Autostrada A2 przebiega równoleżnikowo przez centralne obszary Polski i stanowi fragment drogi międzynarodowej E30Foto: Wikipedia/CC/Acubens

"Wysokość kar za przejazd bez opłaty po tej samej drodze krajowej była uzależniona od liczby bramownic, przez które przejechał pojazd. Prowadziło to do niedozwolonej kumulacji kar za nieuiszczenie opłaty za jednorazowy przejazd tą samą drogą krajową" - zauważa Izba i wnosi o zmianę prawa.
RPO: opłaty ViaTOLL łamią konstytucję?>>>
- Na niektórych kierowców nałożono kary wysokości kilkudziesięciu tysięcy złotych, co jest niedopuszczalne. Wysokość kary może sięgać 3 tys. zł. Nigdy jednak - kilkunastu, czy kilkudziesięciu tysięcy, jak zdarzało się to wielokrotnie - powiedział Krzysztof Kwiatkowski.
Prezes NIK podkreślił, że kierowcy, którzy uważają, że zostali ukarani niesłusznie mogą ubiegać się anulowanie opłaty. Jeżeli Inspekcja nie uzna racji kierowcy, wtedy może on wystąpić do Sądu Administracyjnego, który może zdecydować czy karę należy zapłacić według naliczenia, czy zmniejszyć jej wysokość.
Za mankament viaTOLL uznano też brak metrologicznej kontroli całego układu pomiarowego, przez co trudno zweryfikować, czy pojazdowi naliczono opłatę za właściwy dystans przejechany po autostradzie oraz wyłączenie z jednolitej sieci elektronicznego poboru opłat autostrad koncesyjnych, gdzie należności pobiera się w punktach obsługiwanych przez pracowników. Wszystko dlatego, że brak jest podstawy prawnej do ustawiania bramek viaTOLL na autostradach "komercyjnych".
Bramownice zagrażają kierowcom

Kontrolerzy Najwyższej Izby Kontroli (NIK) ustalili, że do wykonania około stu bramownic systemu, na których zamontowano bezprzewodowe urządzenia elektronicznego poboru opłat, wykorzystano materiały niespełniające norm. "Dopuszczono je do obrotu na podstawie sfałszowanych świadectw odbioru. Stwarza to ryzyko dla życia, zdrowia i mienia uczestników ruchu drogowego" - czytamy w raporcie. Poinformowano o tym Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad oraz Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego.

Nieszczelny system
Jak ustaliła NIK, użytkowanie viaTOLL rozpoczęto, mimo że na drogach nie ustawiono znaków, które informują kierowców, że przejazd określoną drogą publiczną jest płatny. "Pierwsze tego rodzaju znaki pojawiły się na drogach dopiero w październiku 2011 roku, czyli po trzech miesiącach od uruchomienia sieci" - wskazano w raporcie.
Co więcej, jak ustalono, sieć viaTOLL uruchomiono choć nie była zakończona budowa wszystkich planowanych punktów elektronicznego poboru opłaty (uruchomiono ok. 100 z ponad 400 bramownic), co oznacza, że do września 2011 roku elektroniczny system poboru opłat był nieszczelny. NIK przyznała przy tym, że GDDKiA zadbała o interes publiczny i potrąciła wykonawcy z powodu opóźnień blisko 48 mln zł.
Nieprawidłowa kwalifikacja
Według NIK bramownice viaTOLL nieprawidłowo zakwalifikowano do kategorii urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego (BRD). "W konsekwencji ponad 500 bramownic wzniesiono na drogach bez uzyskania pozwolenia na budowę, bo urządzenia z kategorii BRD takich pozwoleń nie wymagają" - napisano w raporcie.
NIK przyznała, że wprawdzie obecnie montuje się na bramownicach urządzenia związane z BRD (np. czujniki stacji meteo), ale wskazała, że "przyszłe i potencjalne wykorzystanie bramownic nie zmienia ich podstawowego przeznaczenia, które nie jest związane z ochroną życia, zdrowia i mienia uczestników ruchu drogowego", więc zakwalifikowanie bramownic do kategorii urządzeń BRD było nieprawidłowe.
Ocena pozytywna
- Wykonanie systemu uzyskało od NIK ocenę pozytywną - mimo stwierdzonych nieprawidłowości - poinformował rzecznik NIK Paweł Biedziak.
Krajowy System Poboru Opłat (KSPO) został uruchomiony 1 lipca 2011 roku. Sieć viaTOLL uruchomiono niespełna osiem miesięcy później. ViaTOLL umożliwia elektroniczny pobór opłat za przejazdy samochodów po drogach publicznych. Sieć zastąpiła, uznawany za nieefektywny, system winiet.
Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>
IAR, PAP, kk

Zobacz więcej na temat: autostrady NIK transport
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak
Henryk Sienkiewicz

Czytaj także

RPO: opłaty ViaTOLL łamią konstytucję?

16.01.2013 16:47
Rzecznik Praw Obywatelskich zarzuca ministerstwu transportu łamanie Konstytucji. Chodzi o przepisy w sprawie kar za brak opłat ViaTOLL.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Płatne drogi? Jest ich coraz więcej

20.03.2013 13:29
Ponad 160 kilometrów płatnych dróg więcej. Od końca marca właściciele pojazdów ważących powyżej 3,5 tony będą musieli zapłacić za przejazd kolejnymi odcinkami dróg.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wielka ucieczka z płatnych dróg

16.09.2013 09:08
Coraz więcej polskich dróg obejmuje system viaToll, naliczający elektronicznie opłaty za przejazd ciężarówek. Kierowców uciekają z płatnych dróg - informuje "Puls Biznesu".
rozwiń zwiń