Opener 2006 i 2007: dwie skrajności

Trójka
Piotr Kowalczyk 30.05.2011
Opener 2006 i 2007: dwie skrajności
Bjork na Openerze 2007, foto: fot. www.opener.pl

5 lat temu Opener wylądował wreszcie na lotnisku w Babich Dołach. Na imprezie zagościł najmocniejszy jak do tej pory skład artystów. Rok później radość z muzyki popsuła kapryśna pogoda.

Od kilku tygodni w trójkowej audycji "Radiowy Dom Kultury" prezentowana jest Kronika z okazji 10. edycji Heineken Open’er Festival. Historia imprezy emitowana jest przez kolejne tygodnie, po godz. 13. W każdym programie do wygrania będą karnety na tegorocznego Openera.

2006: tyle słońca w Babich Dołach

Edycja Openera sprzed 5 lat zapadła w pamięć nie tylko z powodu przenosin na lotnisko w Babich Dołach, największych upałów i chyba najlepszej pogody w historii imprezy. 2006 rok uważa się też za najsilniejszy muzycznie Opener w historii (może poza edycją jubileuszową, która jeszcze przed nami). Franz Ferdinand, Kanye West, Sigur Rós, The Streets, Pharell Williams i Basement Jaxx zagrali w Gdyni świetne koncerty. - Staraliśmy się być w głównym nurcie wydarzeń muzycznych - przyznaje szef Openera, Mikołaj Ziółkowski. I z tego założenia wywiązał się bez zarzutu.

Widzom szczególnie utkwił w pamięci występ zespołu z Islandii. - Bardzo chciałem zrobić ten koncert. Pracowałem nad nim 3 lata - przyznaje szef festiwalu, Mikołaj Ziółkowski - W pewnym momencie sądziłem już, że mi się nie uda. Zaproponowałem im jednak bardzo dobre warunki transportowe. Oni w tym samym czasie grali na drugim końcu Europy, we Francji. Pamiętam do dziś takiego maila między zespołem a ich menadżerem i odpowiedź zespołu: "chyba żartujesz, oczywiście, że zagramy w Polsce zamiast grać kolejny koncert w Wielkiej Brytanii".

Festiwalowicze wspominają Openera 2006: wspaniała pogoda, atmosfera luzu i pole namiotowe, na którym nie było ani centymetra cienia... Rok później warunki atmosferyczne miały być biegunowo odmienne - wielki deszcz i największe problemy pogodowe w historii festiwalu.

2007: biblijne opady

Była to kolejna pamiętna, tym razem ze względu na najgorszą pogodę w historii Openera. Już przygotowania do imprezy były niezwykle trudne. - Tygodnie przed festiwalem - permanentne opady - wspomina szef Openera - I potem legendy na sposoby przetrwania na festiwalu, bo kalosze skończyły się w promieniu 100 kilometrów od Gdyni.

Wśród pomysłów na wyjście suchą nogą z biblijnych deszczów, które postanowiły spaść na gdyńskie lotnisko Babie Doły było np. noszenie... torebek foliowych na śmieci i oklejanie się taśmą klejącą. Dla festiwalowiczów kłopoty zaczęły się drugiego dnia imprezy. Wszyscy topili się pod dużą sceną i na polu namiotowym. Kąpiele błotne przypominały raczej o legendarnym festiwalu Woodstock. Deszcz miał jednak swoje plusy: - To był taki Opener, gdzie ludzie byli sobie najbardziej przyjaźni. Wszyscy mieliśmy wspólnego wroga, jakim było błoto. Trzeba było sobie pomagać, czasem podawać rękę, żeby przejść. Współczuję wszystkim, którzy nocowali na polu namiotowym - wspomina jeden z festiwalowiczów.

Pomijając jednak kłopoty z aurą, był to kolejny festiwal, który pozostawił świetne wrażenia muzyczne. Do najbardziej niezapomnianych występów można zaliczyć show Muse - największą do tego momentu produkcję w historii festiwalu i koncert Islandki Björk. Wystąpiły też legendy muzyki alternatywnej. Ikona niezależnego rocka, nowojorczycy z Sonic Youth oprócz koncertu odwiedzili kolebkę "Solidarności", gdańską Stocznię. Na wycieczkę wybrali się... trójmiejską SKM-ką. Świetny koncert pierwszego dnia dała też jedna z największych legend amerykańskiego hip-hopy, grupa The Roots. W namiocie, również pierwszego dnia, szalała młoda gwiazda brytyjskiej muzyki, Dizzee Rascal. Czołowy zespół nowej fali brytyjskiego rocka, Bloc Party zagrał jeden utwór z polskim raperem, O.S.T.R.

Opener 2007 był ostatnim festiwalem, który trwał trzy dni. Kolejne edycje zostały wydłużone do czterech - i tak pozostało do dzisiaj.

Aby odsłuchać Kronik Openera z lat 2006 i 2007, kliknij w odpowiednie ikony dźwięku znajdujące się po prawej stronie w ramce "Posłuchaj".

Czytaj także:

Komentarze:

Zaloguj się, nie będziesz musiał wpisywac kodu obrazkowego!
Skomentuj
9 komentarzy
  1. tamitu
    (gość) 2011-06-01 08:12:23
    ,,a propo materiału filmowego z Openera, przeciez przy głownej scenie sa conajmniej trzy kamery- dwie po bokach i w środkowym korytarzu.Dla kogo to jest kręcone ?
  2. Anty-opener
    (gość) 2011-05-30 18:08:52
    Jubileuszowy festiwal to dno, zjazd hipsterów i lansiarzy, ale pan Ziółkowski wciska kit ludziom i pieniądze płyną długim strumieniem, beznadziejny Mikołajek, beznadziejny festiwal, dno i metr mułu, ale w internecie znów wygra buahahaha
  3. w
    (gość) 2011-05-30 17:23:28
    ktoś tu się pomylił, festiwal w 2008 był jeszcze festiwalem 3-dniowym.
  4. głupoty
    (gość) 2011-05-30 17:21:57
    2008 też trwał 3 dni
  5. hmmm
    (gość) 2011-05-30 17:20:31
    Śmieszne! Kiedyś nasyłaliście ochronę na tych, którzy chcieli sobie nagrać fragment występu ulubionego artysty i brali ze sobą aparaty albo kamery a teraz wrzucacie jakieś badziewne filmy bo organizator sam nie postarał się aby uwiecznić jakieś ciekawe momenty w dobrej jakości.
  6. węgorz
    (gość) 2011-05-30 17:06:24
    2006 był taki sobie. Najsilniejszy, to zdecydowanie rok 2008. Zeszłoroczny słabiutki. Liczę bardzo na tegoroczny
  7. jk
    (gość) 2011-05-27 00:05:27
    niezapomniany koncert Sigur Ros, a pozostale tez niczego sobie...dlaczego nie da sie tego powtorzyc...manu chao, skin, franz ferdinand....
  8. fly
    (gość) 2011-05-26 18:27:31
    szkoda, że trójka, jako patron medialny tej najlepszej polskiej imprezy muzycznej, nie ma legalnego materiału z tego koncertu, tylko nagranie z ręki na telefonie, co o ile dobrze sobie przypominam nie było dozwolone na tej imprezie (fakt, 5MPX to nie było) ...
  9. rum
    (gość) 2011-05-26 16:42:16
    Tak, koncert Sigur Ros był zjawiskowy - a warunki pogodowe nader sprzyjające - gwiazdy i pełen relaks na trawie w morzy nieziemskich dźwięków.

Najczęściej czytane

Inni słuchali

O.N.A., czyli jak debiutowała Agnieszka Chylińska

Dziś Chylińska obchodzi swoje 36. urodziny. Odcinek trójkowej au...

Maciej Maleńczuk i Celine Dion: country to jedyna prawdziwa muzyka

Niegdyś gwiazda polskiego rocka niezależnego, a dziś chansonista...