Muzyka

The Bird And The Bee - "Ray Guns Are Not Just The Future"

Ostatnia aktualizacja: 15.07.2009 10:00
Dawkują indie-popową słodycz w zdroworozsądkowych ilościach, tak więc zaręczam, że nikomu od niej nie popsują się zęby.
Audio

Rozgryzając po raz wtóry zawartość "Ray Guns Are Not Just The Future" przypomniała mi się Smolikowa "Kremowa rewolucja". "Cytrynowa piana", "płynna czekolada","marcepanowy śnieg", które pojawiają się w tekście wspomnianego kawałka, jako żywo streszczają tegoroczny krążek duetu z Los Angeles. Bez obaw.

Głównym rozgrywającym jest tu "Love Letter To Japan", znakomity przykład na to, jak pisać przebojowe, radio-friendly piosenki unikając sztampy i ogranego do znudzenia przez popowych producentów schematu "zwrotka-refren". O tym, co wyprawia z warstwą muzyczną Greg Kurstin można rozprawiać (i rozpływać się) w zachwytach przez kilka kolejnych linijek tekstu, bo dzieje się niemało, jednocześnie zaś "Love Letter To Japan" w żadnym wypadku nie jest przeładowane od nadmiaru pomysłów songwriterskich. Z kolei refren śpiewany przez Inarę George ma taką moc rażenia, że przy kolejnym odsłuchu sami będziemy wtórować artystce przy "From the west to the east" czy "I am yours, I am yours". Żal tylko, że wersja singlowa została zmieniona i uszczuplona w stosunku do tego, co znajduje się na albumie. Zaraz za pierwszym kawałkiem promującym album TBATB lokuje się ten drugi, czyli "My Love". Poprzedzona przez otwierające longplay "Fanfare", wpadająca w ucho mieszanka handclapsów, bujających bębnów, wokalu Inary i tak, znowuż chwytliwego refrenu. Można by tak wymieniać track po tracku, wymieniać hooki w pojawiającym się już na EP-ce z 2007 r. ("Please Clap Your Hands") nośnym "Polite Dance Song", docenić sentymentalny i bardzo ciepły tekst "Baby" albo opiewać intrygującą, retro-melodię "Diamond Dave". Można by, bo – wyłączając "Love Letter To Japan" - indeksy od 1 do 5 oraz od 7 do 14 funkcjonują właściwie w tej samej klasie rozgrywkowej.

The Bird And The Bee na pewno powalczą w corocznych muzycznych podsumowaniach, pytanie tylko czy "Ray Guns Are Not Just The Future" jako całością, czy może jednak lider ostatecznie odjedzie reszcie i tym samym Inara i Greg znajdą się w zupełnie innej klasyfikacji? Lista płyt czy piosenek roku? Licząc na jeszcze parę dobrych albumów w nadchodzących miesiącach skłaniam się na ten moment bardziej ku drugiej opcji.

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

1 marca 2007 - The Bird And The Bee - "Again & Again"

Ostatnia aktualizacja: 01.03.2007 00:00
rozwiń zwiń