Translator głosowy

Jedynka
Urszula Tokarska 09.06.2011
Translator głosowy
foto: Glow Images/East News

Nie potrzebny słownik, wystarczy telefon komórkowy, program tego wielojęzycznego translatora głosowego i można się porozumieć.

Nauczyć się dziesięciu języków obcych byłoby chyba trudne. Na szczęście jest tłumacz elektroniczny, który pomaga porozumieć się w 10 europejskich językach. Jest to pomysł pracowników poznańskiej firmy SuperMemo World. Cztery lata temu dostali dofinansowanie ze specjalnego Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, a dziś ten projekt jest modernizowany. Można go wykorzystać w bardzo nowoczesnych urządzeniach. Szczegóły Wojciech Chmielewski:

Mikołaj Wypych z Instytutu Podstawowych Problemów Techniki PAN: - Są wcześniej nagrane frazy, które są jako przypadki testowe przepuszczane przez system. Odpowiedź widzimy na ekranie. Odpowiedzią jest ranking, który pokazuje najbardziej podobne frazy z listy.

Skąd się wziął pomysł na ten projekt?

Krzysztof Biedalak – szef firmy SuperMemo World: - Było takie zapotrzebowanie, ale też pomysł wziął się z innowacyjnego myślenia o wykorzystaniu materiałów wydawniczych, które spółka ma w swoich zasobach. Postanowiliśmy zrobić wersję rozmówek różnojęzycznych, która będzie innowacyjna w zakresie sterowania, wyszukiwania. Konkretnie, będzie można wyszukiwać w nich interesujące nas słowa czy frazy głosowe.

Katarzyna Świder z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju: - Identyczny translator głosowy może mieć zastosowanie w życiu codziennym dla ludzi. Tłumaczy on 8 języków: angielski, niemiecki, hiszpański, francuski, włoski, rosyjski, polski i portugalski.

Wystarczy powiedzieć : Jak dojdę do centrum miasta?

Krzysztof Biedalak: - Wtedy system próbuje znaleźć analogiczną frazę wśród tych, które mamy w swoim zbiorze. Znajduje odpowiednik w języku obcym i tłumaczy.

W jaki sposób ludzki głos można przerobić na to, aby był rozumiany przez maszynę?

Mikołaj Wypych: - Mowa ludzka charakteryzuje się bardzo dużą zmiennością, w zależności od tego kto mówi, jak mówi, a nawet gdzie mówi. Samo środowisko może mieć duży wpływ na to, czy dana technika rozpoznawania sprawdzi się czy nie. Oprogramowanie utrzymuje znaczną liczbę wzorców głosu, które w momencie wypowiedzenia przez użytkownika jednej z fraz występujących w rozmówkach, są bardzo szybko efektywnie przeszukiwane. W wyniku tego przeszukiwania za pomocą algorytmów przetwarzania sygnałów powstaje lista rankingowa, na podstawie której aplikacja może szybko podpowiedzieć kilka najbardziej podobnych fraz.

Katarzyna Świder: - Nie potrzebny słownik, wystarczy telefon komórkowy i program tego wielojęzycznego translatora głosowego. Na pewno będzie to wielkim ułatwieniem dla wszystkich osób, które mają braki słownikowe języków obcych, a nawet tych, którzy nie znają języków, a chcieliby w sposób prosty i łatwy się dogadywać.

Ile czasu panu zajęło opracowanie takiego systemu?

Mikołaj Wypych: - System był opracowany w oparciu o szereg lat wcześniejszej pracy nad podobnymi projektami, natomiast już sama implementacja tego systemu zajęła około 5 miesięcy.

W czym to może pomóc, jak ktoś jest za granicą?

Sebastian Wesołowski – poznański informatyk
: - W restauracji, gdy szukamy w menu jakichś dań i nie możemy się zdecydować, to możemy zapytać kelnera o danie, które możemy bez problemu znaleźć w naszych rozmówkach. W drugą stronę również, kiedy kelner nam coś powie, to aplikacja nam to może przetłumaczyć na polski.

Katarzyna Świder: - Dofinansowaliśmy, jako Narodowe Centrum Badań i Rozwoju , ten projekt w kwocie 218299 złotych.


Komentarze:

sortuj
liczba komentarzy: 0
    Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!

Bądź z nami w kontakcie:

06:00 - 09:00SYGNAŁY DNIA Słuchaj na żywo
Oglądaj na żywo
Wkrótce: Rozmowa dnia
serwis specjalny wrzesień39

Polecamy:

Polak, Węgier, dwa bratanki... . Skąd wziął się ten fenomen?

Polak, Węgier, dwa bratanki... . Skąd wziął się ten fenomen?

- Istnieją w Europie dwa narody, które mówią absolutnie obcymi sobie językami i mają bardzo podobną mentalność. Podobnie jednak myślimy o sprawach świata i o własnych losach - tłumaczył w radiowej Jedynce dr Janos Tischler, dyrektor Instytutu Węgierskiego w Warszawie.