Słuchaj
więcej

Próba sił na Ukrainie. Władze stosują północnokoreańską metodę małych kroków

11.12.2013 12:14
- Sprawdzają jak daleko mogą się posunąć w swoich działaniach i ile mogą zdobyć - skomentował w radiowej Jedynce wydarzenia w Kijowie Jan Czurylowicz, doradca polityczny Clifford Eastcastle.
Audio
  • 08'16
    Jan Czurylowicz o sytuacji na Ukrainie (Jedynka/Sygnały dnia)
Kijów. Ludzie polewają milicję wodą
Kijów. Ludzie polewają milicję wodą Foto: PAP/EPA/ROMAN PILIPEY

Czytaj też<<<Nocny szturm barykad na Majdanie. Berkut się wycofał. Ostre słowa Ashton i Kerry'ego [relacja na żywo]>>>

Jego zdaniem chodzi też o sprawdzenie reakcji strony rosyjskiej i Zachodu (w Kijowie jest dzisiaj szefowa unijenej dyplomacji Catherine Ashton). Takie postępowanie nazwał budowaniem planu działań na bieżąco. - Nie ma strategii, jest taktyka. Plan działań powstaje w każdej chwili o ile pozwolą warunki - wyjaśnił Czurylowicz.

Podobnie jego zdaniem zachowuje się też ukraińska opozycja. - Buduj plan działań w boju - zauważył ekspert. Podkreślił jednak, że  deklaracją, iż nie przystąpi do rozmów z władzą przy okrągłym stole stanęła w jednym szeregu z narodem Ukraińskim. - Ukraińcy od dawna mówili, że ich interesuje dymisja prezydenta Janukowycza - powiedział Czurylowicz w rozmowie z Grzegorzem Ślubowskim.

Dordca polityczny wyraził nadzieję, że sytuacja na Ukrainie nie powinna się wymknąć spod kontroli i nie dojdzie do wybuchu wojny domowej. - Proszę zauważyć, że przez ostatnie dwa tygodnie manifestacji prowokacje ustały. Zostały zduszone przez opozycję - powiedział. Przyznał też, że przed prowokacjami powstrzymuje się ukraińska milicja. -  Bez względu na to, że napięcie jest wysokie poziom ostrożności z obu stron nie jest mniejszy - dodał Czurylowicz.

Czytaj też<<<Szef MON Tomasz Siemoniak o sytuacji na Ukrainie>>>

Jego zdaniem władzy będzie też bardzo trudno wprowadzić stan wyjątkowy. Ekspert Clifford Eastcastle wyjaśnił, że w ciągu 48 godzin od decyzji prezydenta musiałby go potwierdzić parlament. Jest on jednak sparaliżowany i nic nie wskazuje, że zacznie działać. - De facto stan wyjątkowy obserwujemy. Widzimy dużo milicji i sił porządkowych na ulicach Kijowa, wystawione są posterunki, w środku miasta jest zomo - podsumował Czurylowicz.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

"Sygnały dnia" na antenie Jedynki od poniedziałku do soboty między godz. 6.00 a 9.00. Zapraszamy!

Komentarze1
aby dodać komentarz
Weredyk2013-12-11 14:26 Zgłoś
Jesli tak mowi pan Jan Czurylowicz to swiadczy to o tym ze jest bardzo malo inteligentny, a o oczytaniu to nawet boje sie wspominac. No, chyba ze placi mu USrael za gadanie takich glupot.
Henryk Sienkiewicz

Czytaj także

Protesty na Ukrainie. Janukowycz wprowadza plan B

02.12.2013 12:21
- Polega on na tym by wrócić do umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską w racjonalny sposób - powiedział w specjalnej audycji radiowej Jedynki poświęconej Ukrainie pt. "Ukraina - dni gniewu, czas wyboru" europoseł Paweł Zalewski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Protesty na Ukrainie. Janukowycz zagnał się do narożnika

09.12.2013 20:00
- W jego głowie jest strach. Czy wytrzyma do wyborów w 2015 roku i czy pójdzie do więzienia? W wypadku przejęcia przez opozycję władzy ta druga opcja możliwa - powiedział w audycji "Więcej świata" Andrzej Talaga, publicysta "Rzeczpospolitej".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Ekspertka OSW: Rosja boi się aktywności Zachodu na Ukrainie

10.12.2013 15:36
- Wydaje się, że Rosja prowokuje Wiktora Janukowycza do rozwiązania siłowego - mówiła w Jedynce Agata Wierzbowska-Miazga z Ośrodka Studiów Wschodnich. Ekspertka zaznaczyła, że strata Ukrainy byłaby trudna do wytłumaczenia społeczeństwu rosyjskiemu.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Protesty na Ukrainie. "To była demonstracja siły"

11.12.2013 09:49
W nocy miała miejsce kolejna próba sił między władzą a opozycją w stolicy Ukrainy. - Nie wiadomo, jak można to logicznie zakończyć - mówi Paweł Reszka w "Komentatorach" w radiowej Trójce.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Szef MON: przyglądamy się wydarzeniom w Kijowie

11.12.2013 09:48
- To nie jest związane tylko z ostatnimi dwoma tygodniami. Nasze służby pracują i analizują. Różne osoby w państwie dysponują informacjami o Ukrainie - przyznał w "Sygnałach dnia" minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Azarow: to oczyszczanie ulic dla funkcjonowania miasta

11.12.2013 11:37
Premier Ukrainy zapewnił, że wobec pokojowych demonstrantów w centrum Kijowa nigdy nie zostanie użyta siła, a to, co się stało w ostatnich dniach, to "oczyszczanie ulic dla funkcjonowania miasta". O tym, że siła nie zostanie użyta, mówił też szef MSW.
rozwiń zwiń