Jedynka

Rzecznik Praw Dziecka: dziecko to już jest człowiek, nie zadatek na człowieka

16.10.2014 09:22
- Prawa człowieka rozpoczynają się od praw dziecka. Musimy sobie uświadomić, że dziecko to już jest człowiek, to już jest obywatel - mówi w radiowej Jedynce Marek Michalak, Rzecznik Praw Dziecka.
Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak
Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak Foto: Wojciech Kusiński/Polskie Radio
Posłuchaj
12'54 Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak o kampanii "Bicie uczy, ale tylko złych rzeczy" (Sygnały dnia/Jedynka)
03'23 1/3 Polaków uważa, że kwestia wymierzania kar cielesnych to wyłącznie sprawa rodziców – materiał Marty Masłowskiej (Sygnały dnia/Jedynka)
więcej
Obejrzyj
Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak o kampanii "Bicie uczy, ale tylko złych rzeczy" (Sygnały dnia/Jedynka)

Ruszyła kampania przygotowana przez Rzecznika Praw Dziecka "Bicie uczy, ale tylko złych rzeczy". Celem kampanii jest zmiana postaw dorosłych wobec problemu stosowania kar cielesnych w stosunku do najmłodszych.

Marek Michalak przypomina, że 1 sierpnia 2010 roku weszły w życie przepisy całkowicie zakazujące bicia dzieci w Polsce. - Od tego czasu co roku zlecam badania - mówi Rzecznik Praw Dziecka. - Odnotowaliśmy 10 procentowy wzrost, jeśli chodzi o ludzi, którzy przyjęli do swojej świadomości, że w Polsce istnieje całkowity zakaz bicia dzieci. W chwili obecnej jest to 76 procent badanych - podkreśla gość "Sygnałów dnia" i dodaje, że "te 24 procent, które nie wiedzą albo nie przyjmują do wiadomości zakazu bicia dzieci, to bardzo dużo".

Rzecznik Praw Dziecka zaznacza, że jest to ważne prawo i zostało przyjęte po to, żeby go przestrzegać. - Dołączyliśmy do przyjaznej dzieciom elity krajów na świecie. ONZ Polskę wskazuje od dwóch lat w globalnym raporcie, jako kraj dobrych praktyk. Wprowadziliśmy zakaz bicia i konsekwentnie z biciem walczymy - zaznacza gość Jedynki.

- Prawodawstwo mamy dzisiaj dosyć nowoczesne i we właściwy sposób zabezpieczające dzieci. Nasze służby działają coraz szybciej i są coraz bardziej przyjazne w walce z tym zjawiskiem - ocenia Rzecznik Praw Dziecka i dodaje, że "problemem jest mentalność". - My, jako ogół obywateli, w 60 procentach akceptujemy stosowanie kar cielesnych - mówi Marek Michalak.

Gość "Sygnałów dnia" podkreśla stanowczo, że nawet "lekkie formy przemocy są absolutnie nieakceptowane". - Rośnie też na szczęście dezaprobata dla tak zwanego "lania" czyli takiego mocnego wymierzania kar cielesnych wobec dzieci, więc są efekty globalnego, ogólnego działania nie tylko rzecznika, ale szeregu organizacji i instytucji, które w tym uczestniczą - ocenia Rzecznik Praw Dziecka.

- Bicie faktycznie uczy, tylko nie tego, czego byśmy chcieli. Bicie nie jest trwałą metodą wychowawczą. Działa tylko w chwili obecnej. Bici biją częściej, agresja rodzi agresję, prowadzi często do przemocy rówieśniczej - mówi Marek Michalak.

Gość Jedynki zwraca też uwagę, że wiele osób uważa, że "dziecko cudze to nie moja sprawa, że dziecko jest czyjąś własnością". - Dziecko nie jest niczyją własnością. Gdyby tak było, to nie w kodeksie rodzinnym i opiekuńczym by je opisywano, tylko w kodeksie handlowym, gdzie mówimy o sprzedaży, leasingu, czy wypożyczaniu - zaznacza Rzecznik Praw Dziecka.

- Dziecko to nie jest jakiś zadatek na człowieka. Jego dzieciństwo to jest niezwykle ważny okres, w którym możemy wyposażyć je albo w agresję, którą będzie oddawał światu, albo w asertywność, komunikatywność, empatię, czyli to, czego później oczekujemy - podkreśla Marek Michalak.

Rozmawiał Krzysztof Grzesiowski.

Na "Sygnały dnia" zapraszamy od poniedziałku do soboty między godz. 6.00 a 9.00.

(kh, pg)

>>>Zapis całej rozmowy

Komentarze2
aby dodać komentarz
Sortuj: od najnowszegood najstarszego
aisa5032014-11-12 20:51 Zgłoś
Sprawa mojej przyjaciółki, a właściwie jej dzieci wygląda podobnie. Różnica jest taka że wciąż wymówką jest analizowanie akt sprawy .Bezpośrednie znęcanie się psychiczne ojca nad dzieckiem nie robi na pracujących w urzędzie Rzecznika Praw Dziecka, ludzi. Modne stało się pro ojcowskie stanowisko sądów.Również obawiamy się tragedii.
Kapustka2014-10-16 11:37 Zgłoś
Witam To co mówi Rzecznik Praw Dziecka jest tylko medialną brednią niema nic wspólnego z rzeczywistością. Znam dzieci z woj małopolskiego których sprawą się zajmuje os stycznia tego roku i nic nie robi. Odpowiedz " Zajmujemy się sprawą ". Tylko to nic nie daje dzieciom i ich matce. Ojciec który regularnie znęca się nad dziećmi jest bezkarny Popiera go Sąd oficjalnie mówiąc że dzieci można karcić i nakazuje matce płacić za to że dzieci nie chcą wychodzić do ojca. Ojciec przychodzi od kilku miesięcy po dzieci z funkcjonariuszkami policji regularnie dwa razy w tygodniu, a one chowają się pod łóżkiem lub w łazience. Tylko Policjanci zachowują się przyzwoicie i nie pozywają ojcu używać siły wobec dzieci. Wszystkiemu przyglądał się kurator i opisał w sprawozdaniu jednak nikt włącznie z Rzecznikiem Praw Dziecka nie widzi w tym problemu że dzieci boja się ojca i niecącą do niego wychodzić . A matka ma płacić ojcu bo sąd tak kazał i tak dalej . Cierpią na tym dzieci bo nie maja pomocy i dodatkowo odbiera się im pieniądze na rzecz niepracującego ojca. Pomoc dzieciom w naszym Kraju nie istnieje. Sędzia składając oficjalne pisma pisze że dzidzi mogą być bite i że nie maja praw jak również że nie mogą decydować. Mają się słuchać sądu . Tylko że to nie są już małe dzieci bo maja 10 lat. Takie bierne przyglądanie się urzędników do danej sytuacji może doprowadzić do tragedii. Proszę o pomoc tym dzieciom i matce.
Poznań'56

Czytaj także

"Reaguj, masz prawo" - zgłaszajmy przypadki przemocy wobec dzieci

27.05.2013 12:22
Rzecznik Praw Dziecka rozpoczyna kampanię "Reaguj, masz prawo". Program ma zachęcić dorosłych, aby nie pozostawali obojętni na sytuacje przemocy wobec dzieci.
Reaguj, masz prawo - zgłaszajmy przypadki przemocy wobec dzieci
Foto: (fot. sxc.hu)

Jak podkreśla Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak, w Polsce istnieje silne przekonanie, że dziecko jest cudzą własnością i sprawą rodzica jest to, jak je wychowuje. W ocenie rzecznika, taka postawa świadczy o przedmiotowym traktowaniu dzieci, podkreśla przewagę i władzę rodzicielską, włącznie ze społeczną akceptacją dla bicia dzieci przez rodziców.

Ludzie nie chcą też wtrącać się w sytuację przemocy w rodzinie, bo nie chcą być "donosicielami". Dodał, że ma to związek ze złymi doświadczeniami w przeszłości - Polacy nie chcą zwracać się do instytucji państwa z zawiadomieniami przeciwko komukolwiek. W ocenie rzecznika, takie przekonanie trzeba zmienić, bo sprzyja obojętności na krzywdę i cierpienie dzieci.

Biuro Rzecznika Praw Dziecka przygotowało wskazówki, jakie działania można podjąć, kiedy spotkamy się z sytuacją krzywdzenia dziecka. Chodzi nie tylko o bicie, ale także szarpanie, poniżanie czy wyzywanie.

Na stronie internetowej Biura Rzecznika Praw Dziecka oraz na Facebooku zamieszczono wzorce postępowań w sytuacjach, kiedy widzimy lub podejrzewamy przemoc. Znaleźć tam można numery telefonów instytucji, które mają obowiązek zareagować na zgłoszenia świadka przemocy wobec dzieci.

W ocenie Rzecznika Praw Dziecka odpowiednio wczesna interwencja w wielu wypadkach mogłaby zapobiec wielu tragediom. Marek Michalak zaznacza, że należy uświadamiać rodzicom, że to właśnie oni są odpowiedzialni za wychowanie i bezpieczeństwo swoich dzieci, są najlepszymi sojusznikami w ich rozwoju.

Kampanię Rzecznika Praw Dziecka "Reaguj, masz prawo" wspierają celebryci i eksperci - wśród nich jest sędzina i gwiazda telewizyjnego show, Anna Maria Wesołowska, psychologowie Dorota Zawadzka i Małgorzata Ohme oraz Mirosława Kątna z Komitetu Ochrony Praw Dziecka.

Czytaj także

ONZ chwali Polskę za ograniczenie przemocy wobec dzieci

10.01.2014 11:46
Polska znalazła się wśród sześciu państw wymienionych jako przykład dobrej praktyki za to, że zakazała bicia dzieci. Nasz kraj pojawił się w raporcie za 2013 r. na temat przeciwdziałania przemocy wobec dzieci przygotowanym na podstawie ogólnoświatowego badania Sekretarza Generalnego ONZ.
ONZ chwali Polskę za ograniczenie przemocy wobec dzieci
Foto: Glow Images/East News

Raport Global Initiative to End All Corporal Punishment of Children wyminia nas obok Szwecji, Austrii, Niemiec, Finlandii, Holandii. Raport zwraca uwagę na zainicjowaną w zeszłym roku przez rzecznika praw dziecka kampanię społeczną "Reaguj. Masz prawo". Akcja ta ma zmienić bierną postawę ludzi wobec krzywdzenia dzieci i zmniejszyć społeczne przyzwolenie na stosowanie przemocy.

Kampania "Reaguj, masz prawo" / You Tube

- Zostaliśmy wyróżnieni przede wszystkim za konsekwencję - wprowadzenie zakazu bicia dzieci i konsekwentną realizację celu, jakim jest zmniejszenie skali agresji wobec dzieci, np. przez zmianę prawa, praktyki jego stosowania, edukację i kampanie społeczne. Warto w tym kontekście przypomnieć, że Polska nazywana jest ojczyzną praw dziecka i widać, że nie jest to bezpodstawne - powiedział Marek Michalak - Rzecznik Praw Dziecka komentując treść raportu.

Podkreślił jednak, że nie możemy spocząć na laurach. - Musimy pamiętać, że przyzwolenie na bicie dzieci wciąż jest w naszym kraju duże - na poziomie 60 proc. Zmniejszyło się o 18 proc., ale to nadal bardzo dużo. Temat agresji wobec dzieci powinien być cały czas obecny w debacie publicznej, musimy nieustannie dążyć do tego, żeby dzieci traktowane były podmiotowo, a nie przedmiotowo, jak to ma wciąż jeszcze miejsce - zaznaczył.

Ponad połowa Polaków akceptuje "klapsy", a prawie 40 % lanie
Marek Michalak przyznaje, że przez Polską jeszcze dużo pracy żeby obniżyć zarówno poziom przyzwolenia na bicie, jak i poziom agresji wobec dzieci. - W tych działaniach musimy być razem, stworzyć jednolity front. I on chyba jest - w parlamencie, rządzie, samorządach, organizacjach pozarządowych, choć wiele pracy jeszcze przed nami. Zmiana przyzwyczajeń i mentalności to praca na lata, pokolenia. Musimy nadal być konsekwentni w walce o realizację w praktyce dziecięcego prawa do szacunku, do nietykalności, do życia bez przemocy, bez wyzysku i złego traktowania - dodał.

Polska wprowadziła zakaz bicia dzieci w znowelizowanej w 2010 r. ustawie o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Od kilku lat RPD prowadzi badania na temat społecznego przyzwolenia na tzw. klapsy i inne formy przemocy wobec dzieci. Jak wynika z najnowszych badań, ponad połowa Polaków (60 proc.) akceptuje "klapsy", ponad jedna trzecia (38 proc.) akceptuje tzw. lanie, a niemal jedna trzecia (29 proc.) uznaje bicie za skuteczną metodę wychowawczą. Z tego, że w polskim prawie istnieje zakaz bicia dzieci, zdaje sobie sprawę tylko 29 proc. Polaków.

PAP/iz

 

''

Czytaj także

Prawa dzieci w Polsce i na świecie

31.05.2014 10:33
Mogłoby się wydawać, że w XXI wieku prawa najmłodszych osób powinny być ze wszech miar zabezpieczone. Jednak dzieci nadal w wielu przypadkach są ofiarami przemocy, a ich potrzeby nie są realizowane.
Prawa dzieci w Polsce i na świecie
Foto: flickr.com/syymza
Posłuchaj
07'45 31.05.14 Marek Michalak: „Dzieci mogą zgłaszać swoje problemy (…)”
22'16 31.05.14 Arkadiusz Gawiński: „Nawet sześcioletnie dzieci są zmuszane do pracy (…)”
więcej

Prawa dzieci w niektórych rejonach świata w ogóle nie są respektowane. W krajach azjatyckich i afrykańskich najmłodsi często nie mają szans na zdobycie wykształcenia, ponieważ zmusza się je do niewolniczej pracy.

- Mimo że Konwencja Praw Dziecka została podpisana przez 192 kraje, zdarza się, że nawet sześcioletnie dzieci są zmuszane do pracy – chociażby w chińskich fabrykach – mówił w Polskim Radiu 24 Andrzej Gawiński z Towarzystwa Przyjaciół Dzieci.

Polska a prawa dziecka

Polskie społeczeństwo w ostatnich dniach poruszyła sprawa rodziców zastępczych aresztowanych pod zarzutem dręczenia podopiecznych. Z mediów od czasu do czasu napływają informacje o drastycznych przypadkach przemocy wobec najmłodszych.

- Gdy spojrzymy na statystyki, zauważymy że w ostatnich latach liczba porzuconych dzieci spadła o połowę. Raporty policyjne pokazują też zmniejszenie poziomu przemocy wobec najmłodszych. Te wskaźniki pokazują, że zmierzamy w dobrym kierunku. Chciałbym jednak, aby prawa dzieci były zawsze przestrzegane – zauważył Marek Michalak, Rzecznik Praw Dziecka.

Dużo do poprawienia

Choć poziom respektowania praw dziecka w Polsce z roku na rok polepsza się, Marek Michalak zauważył, że nadal 60 procent mieszkańców kraju akceptuje stosowanie kar cielesnych. Bolączką polskiego społeczeństwa jest także brak reagowania na przemoc wobec najmłodszych.

- Jeden na dziesięciu Polaków przyznaje, że nie zareagowałby na przemoc wobec dzieci. Nadal musimy się wzajemnie przekonywać, że w takim przypadku nie powinniśmy się zastanawiać, tylko podjąć działanie. Ochrona dzieci jest przecież naszym obowiązkiem – podkreślał Marek Michalak.

Z Rzecznikiem Praw Dziecka rozmawiała Bożena Falkowska.

PR24/MP

Czytaj także

Przemoc wobec dzieci. "Reaguj. Masz prawo!"

16.10.2014 06:50
Gościem czwartkowych "Sygnałów dnia" będzie Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak.
Marek Michalak
Marek MichalakFoto: W. Kusiński/PR

Zapytamy go m.in. o efekty kampanii "Reaguj. Masz prawo!". Zainicjowana przez Michalaka akcja, miała wpłynąć na zmianę biernych postaw wobec krzywdzenia dzieci i zmniejszenia społecznego przyzwolenia na stosowanie wobec nich przemocy. Nie tylko bicia, znęcania się i wykorzystywania. Również zaniedbywania, karmienia na siłę lub głodzenia, stosowania przemocy psychicznej i emocjonalnej.
Kampania została wyróżniona w tegorocznej edycji jednego z najważniejszych konkursów w branży komunikacji marketingowej na świecie – Effie Awards.

Na rozmowę z Markiem Michalakiem zapraszamy w czwartek, 16 października, po godz. 8.15.

Na "Sygnały dnia" zapraszamy od poniedziałku do soboty między godz. 6.00 a 9.00.

tj, kk