Komendant "Strzelca": obrona terytorialna jest niezbędna

Ostatnia aktualizacja: 29.10.2016 09:30
- 35 tysięcy osób w wojskach obrony terytorialnej to kropla w morzu potrzeb - mówił w "Sygnałach dnia" Marcin Waszczuk, komendant główny Związku Strzeleckiego "Strzelec" OSW (Organizacji Społeczno-Wychowawczej). Apelował, by w tej sprawie nie ulegać politycznym podziałom.
Audio
  • Marcin Waszczuk, komendant główny Związku Strzeleckiego "Strzelec" o obronie terytorialnej (Jedynka/Sygnały dnia)
Marcin Waszczuk, komendant główny Związku Strzeleckiego Strzelec
Marcin Waszczuk, komendant główny Związku Strzeleckiego "Strzelec"Foto: Wojciech Kusiński, Polskie Radio

Według Marcina Waszczuka obrona terytorialna jest niezbędna, by zapewnić bezpieczeństwo państwa. Jak podkreślił, 35 tysięcy osób to dopiero początek, ale od czegoś trzeba zacząć. Jego zdaniem potrzebne są kolejne pobory.

Gość Jedynki apelował, by przy tworzeniu obrony terytorialnej nie dać się zwieść podziałami politycznymi i by wspierać ją z całych sił.

Gość Jedynki opowiadał także, że związek, któremu przewodniczy, jest największą organizacją paramilitarną w kraju i liczy sobie 25 lat. Jak mówił, najczęściej trafia tam młodzież od 16. roku wzwyż, granicy wiekowej nie ma, a 20-25 procent to kobiety. - Służba w "Strzelcu" jest społeczna, nie przynosi zysku. Staramy się być przedmurzem wojska, policji, straży granicznej. To przygotowanie do służb mundurowych, ale i obrony terytorialnej – mówił Marcin Waszczuk. Dodał, że teraz jest to szeroko pojęta kontynuacja tego związku, który ponad 100 lat temu został utworzony m.in. przez Józefa Piłsudskiego w Krakowie i we Lwowie.

Jak mówił komendant główny "Strzelca", w ramach aktywności związku ćwiczone są strzelanie, taktyka, walka w mieście, w odkrytym, lesistym i bagnistym terenie, topografia wojskowa, jest prowadzone również szkolenie medyczne. Bardziej zaawansowani członkowie organizacji jeżdżą na kursy ratownika pola walki. – Główny cel naszych zajęć to przygotowanie świadomej, patriotycznie dobrze wychowanej, obywatelskiej młodzieży – mówił gość Jedynki.

Marcin Waszczuk dodał, że nie jest tak, iż 100 procent członków organizacji chce pójść do wojska. Jak dodał, wiele osób z jej szeregów ma ułożone życie zawodowe i rodzinne.

Rząd przyjął we wtorek (25.10) projekt nowelizacji ustawy o powszechnym obowiązku obrony, który zakłada powołanie Wojsk Obrony Terytorialnej (WOT) jako samodzielnego rodzaju sił zbrojnych.

Według koncepcji MON Wojska Obrony Terytorialnej mają w 2018 r. liczyć około 35 tys. żołnierzy.

***

Tytuł audycji: Sygnały dnia

Prowadził: Krzysztof Grzesiowski

Gość: Marcin Waszczuk (komendant główny Związku Strzeleckiego "Strzelec" OSW)

Data emisji: 29.10.2016

Godzina emisji: 8.15

agkm/pg

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Wojska Obrony Terytorialnej. Do jakich zadań będą szkolone?

Ostatnia aktualizacja: 29.10.2016 08:50
Wojska Obrony Terytorialnej to sztandarowy projekt Antoniego Macierewicza. O ich zadaniach będziemy rozmawiać z dowódcą WOT płk. Kukułą.
rozwiń zwiń