Sygnały Dnia 19 kwietnia 2017 roku, rozmowa z Małgorzatą Kidawą-Błońską

Ostatnia aktualizacja: 19.04.2017 07:15
Audio
  • Małgorzata Kidawa-Błońska o przyjeździe Donalda Tuska (Sygnały dnia/Jedynka)

Piotr Gociek: Małgorzata Kidawa–Błońska, wicemarszałek Sejmu, Platforma Obywatelska. Dzień dobry, pani marszałek.

Małgorzata Kidawa–Błońska: Dzień dobry, witam panów, witam państwa.

Za mniej więcej trzy godziny będzie pani w okolicach Dworca Centralnego...

Tak, wybieram się.

...witać Donalda Tuska?

Tak.

A ilu mniej więcej...

A to nie ma znaczenia...

...członków Platformy wyjdzie?

To nie ma znaczenia, czy będą członkowie Platformy, czy będą warszawiacy. Spotkają się tam osoby, które lubią, cenią Donalda Tuska i jeżeli przyjaciel przyjeżdża, osoba, którą cenimy, która miała wielki sukces, to w dobrym zwyczaju jest naturalne, że idzie się go i wita i żeby mu podziękować, to jest normalne i nikogo to nie powinno zaskakiwać. To jest akcja czysto naprawdę spontaniczna i jak ona będzie wyglądała, nie wiem, ale...

Spontaniczna, ale autobusy podobno Platforma Obywatelska...

Jakie autobusy?

...jakieś podstawia, żeby podjeżdżały tam zwolennicy.

Jakie autobusy? Żaden autobus. Naprawdę, to jest... Ja uważam, że to jest bardzo taki sympatyczny gest solidarności i sympatii.

Ale nie wszyscy idą z gestem solidarności i sympatii, bo na przykład członkowie klubów Gazety Polskiej zapowiadają kontrmanifestację...

No wie pan, i to jest...

 i będą witać Donalda Tuska na swój własny sposób.

Ale to jest tak, że jeżeli ktoś... Są osoby, które nie lubią, żeby coś było sympatycznie i muszą psuć, pokazywać swoje inne stanowisko, mają do tego prawa, ale chciałabym, żeby kultura pozwoliła tego dnia, żeby zachowywały się powściągliwie.

Ale to w takim razie skoro tego dnia, wielkiego dnia, kiedy Donald Tusk przyjeżdża, trzeba...

To nie jest wielki dzień. Przyjeżdża pierwszy raz...

No, troszkę...

...od dawna, nie przesadzajmy.

Troszkę teraz kpię, okay, ale powiem tak...

Bardzo nawet, nie troszkę.

...jeżeli tego dnia kultura powinna być zachowana, to może kultura powinna być zachowana na przykład też wtedy, jak, ja wiem... Jarosław Kaczyński przyjeżdża na Wawel, żeby odwiedzić groby swoich bliskich?

My mówimy o tym, co dzieje się w Warszawie i mówimy o tym, że Donald Tusk przyjeżdża, a przyjaciół się wita. Jeżeli ktoś ma na to ochotę, to jest rzecz normalna. Ja uważam, że te dosyć mocne protesty na Wawelu powinny trochę inaczej wyglądać. Ja rozumiem, że ludzie mogą być niezadowoleni, okazywać swoje niezadowolenie, ale tutaj prosiłabym także o powściągnięcie emocji. I to jest moja ocena. Ale naprawdę nie mieszajmy Wawelu i przyjazdu Donalda Tuska do Warszawy.

Ale emocje tych, którzy niekoniecznie radośnie chcą witać Donalda Tuska, też pani jest w stanie zrozumieć i nie odmawia im do tego.

Tak, ale wszędzie...  Żyjemy póki co w kraju, gdzie każdy może robić, co chce, może witać, kogo chce, żegnać, kogo chce i demonstrować swoje poglądy, ale żeby to wszystko było w ramach prawa i kultury.

Póki co, pani powiedziała. To obawia się pani, tak jak Hanna Gronkiewicz-Waltz, że wybory parlamentarne w roku 2019 się nie odbędą, bo je zły PiS przesunie na przykład?

Ja nie wiem, co będzie. Jeszcze kiedyś wydawało mi się, że pewne rzeczy jestem w stanie przewidzieć, ale życie jest ciekawsze i bardziej barwne. Wielokrotnie jestem zaskakiwana sytuacjami, które moim zdaniem w ogóle nie powinny mieć miejsca w demokracji czy w tym kraju, ale mają. Więc co przyniesie czas, co się wydarzy, zobaczymy. Ja ciągle mam nadzieję, że i wybory samorządowe, i wybory parlamentarne odbędą się zgodnie z harmonogramem wyborczym i oparte na starej ordynacji wyborczej.

I w tych wyborach Platforma Obywatelska będzie już wzmocniona członkami .Nowoczesnej, którzy masowo do niej przejdą od Ryszarda Petru.

Platforma mam nadzieję, że w tych wyborach, bo pierwsze będą wybory samorządowe, to będzie... to już właściwie to już za chwilę te wybory będą, będziemy się do nich przygotowywać, że opozycja wystawi wspólne listy, bo powinniśmy zadziałać w tych wyborach dosyć mocno, a mocni będziemy wtedy, kiedy opozycja cała będzie razem. I to tylko tyle. A migracje wśród posłów zdarzają się w każdej kadencji. Ja chciałam przypomnieć, że na początku kadencji nasi posłowie odeszli do partii pana Ryszarda Petru, teraz jego koledzy przeszli do Platformy. To się zdarza. Dla mnie ważne jest, że głosy na opozycji zostały bez zmian, mamy tyle samo posłów po stronie opozycji, co było przedtem.

Mówi pani o wyborach samorządowych. Za każdym razem, jak pytam tutaj polityków Platformy o to, kto będzie w Warszawie kandydatem PO na prezydenta, to oni mówią: no, są mocne kandydatury...

I tutaj w tej sprawie się nic nie zmieniło.

...i między innymi pada też pani nazwisko, pada nazwisko Rafała Trzaskowskiego, pada też nazwisko Andrzeja Halickiego.

I też... Myśmy też kiedyś na ten temat rozmawiali. Tu się nic nie zmieniło, przyjdzie odpowiedni czas i Platforma przedstawi...

No, już przyszedł, mówiła pani, że tuż, tuż, że zaraz wybory.

Ale jeszcze... Ale ciągle... Jak sam pan powiedział, nie wiemy dokładnie, kiedy będą wybory i nie wiemy ciągle do końca, czy na pewno ordynacja nie zostanie zmieniona, nie wiemy, czy Warszawa będzie w obecnym kształcie, czy w tym poszerzonym. Ja przypominam, że w prawie wszystkich gminach wokół „wianuszka” są zapowiedziane referenda mieszkańców, było w Legionowie, 4 czerwca będzie w Błoniu, 4 czerwca będzie w Lesznowoli, tak że zobaczymy, jak to się skończy.

A jak by byli koledzy z Platformy chcieli do niej z powrotem zapukać, na przykład Jacek Protasiewicz czy Stefan Niesiołowski, to by się dla nich miejsce znalazło?

Znaczy powiem... Mówimy o tym... Wszyscy, którzy chcą razem z nami działać dla odsunięcia PiS-u od władzy i przestrzegają, doceniają czy uznają nasze zasady, wartości, są mile widziani.

Po prostu.

Po prostu, tylko tyle.

Tak się zastanawiam nad jeszcze jedną rzeczą, bo spójnie brzmią rzeczy, które niezależnie od siebie powiedzieli redaktorzy dwóch prawicowych tygodników, co ciekawe. Konrad Kołodziejski z tygodnika W sieci mówi tak: „Jeżeli przekaz opozycji o mściwej zemście Kaczyńskiego na Tusku się utrwali, to Tusk tutaj wygra”. Paweł Lisicki, naczelny Do rzeczy pisze: „No, zaraz się okaże, że Tusk jest najbardziej prześladowanym politykiem w Polsce”. To wynika z tego, że właściwie Platforma się powinna cieszyć z tego, że Donald Tusk przyjeżdża do prokuratury się tłumaczyć, bo będzie go można na takiego męczennika wykreować i to zwiększy jego popularność.

Ale to jest naprawdę problem, jak pan powiedział, dziennikarzy i środowisk prawicowych. Donald Tusk, tak jak każdy obywatel, jeżeli dostaje wezwanie na prokuraturę, powinien na takie wezwanie się stawić. Ja przypominam, że jedzie na to spotkanie w charakterze świadka i o tym... jako świadek jedzie, a prokuratura, jeżeli bada, ma prawo świadków przesłuchiwać i zbierać informacje. Więc Donald Tusk jedzie do prokuratury jako świadek. Zaskakujące jest tylko to, że właściwie w momencie, kiedy ważyły się losy Donalda Tuska w Brukseli, to prezes Kaczyński jako poseł twierdził, że wkrótce będą postawione Tuskowi zarzuty. I to mnie niepokoi, że zwykły poseł, co prawda szef największej partii w naszym kraju, rządzącej, używa takich słów. Ale to chyba nie politycy powinni ferować, kto będzie miał stawiane zarzuty, a nie...

Na razie mówimy o tym, że Donald Tusk zeznaje jako świadek i to jest kwestia... tam idzie o współpracę czy też przekroczenie granic współpracy...

Dlatego mówienie...  To jako świadek... Każdy obywatel ma prawo...

Tak, tak, oczywiście.

...być przesłuchiwany i każdy powinien się stawiać.

Się stawić, jak najbardziej.

Donald Tusk od początku mówił, że na takie przesłuchanie przyjedzie.

Aczkolwiek tylko jeszcze dwa słowa o sprawie, o którą będzie pytany, czyli o współpracę. Tutaj prokuratura podejrzewa, że być może doszło do przekroczenia granic odpowiedniej współpracy między polskimi służbami a służbami rosyjskimi. Ja chciałem o polskich służbach dwa zdanie teraz zacytować z dzisiejszego numeru Gazety Polskiej, tygodnika, mianowicie przytacza gazeta fragmenty takiego raportu, który został przez Służbę Wywiadu Wojskowego i Agencję Wywiadu, jeden z nich przygotowany 18 kwietnia, w którym stwierdzono, że w razie uznania... cytuję: „W razie uznania rosyjskiej winy dojdzie do politycznej katastrofy o międzynarodowych reperkusjach” i kolejny cytat: „Podjęcia przez opozycję ataku na rząd Donalda Tuska” i w innym dokumencie w związku z tym pojawia się takie oto zalecenie: „Zakazuje się przekazywania do Polski jakichkolwiek informacji na temat przyczyn katastrofy”. Gazeta podsumowuje to zdaniem: „Polski wywiad zgodził się na tuszowanie, ukrywanie informacji w trosce o niepogorszenie stosunków z Rosją i żeby nie zaszkodziło to rządowi, żeby opozycja nie miała paliwa”.

Ale jak sam pan powiedział, to są cytaty z raportu. Prowadzone jest śledztwo przez polską prokuraturę w sprawie katastrofy, są prowadzone śledztwa. I ja bym chciała, żebyśmy opierali się na faktach, na wynikach śledztwa, a nie na spekulacjach, dlatego że cały czas się podkreśla, jakby śledztwo w sprawie katastrofy w Smoleńsku nie było prowadzone w Polsce. Było prowadzone, pracowała komisja, która badała to pod względem przyczyn katastrofy lotniczej, ale także prowadzi to śledztwo prokuratura, żeby sprawdzić, czy nie zostały dopełnione zaniedbania.

Nawet siedem śledztw prowadzi (...)

Czyli to wszystko działa, więc ja bym chciała, żeby służby działały, miały poczucie tego, że działają dla dobra naszego kraju, że nie są publikowane materiały, które działają na szkodę polskich służb, bo każdy kraj dba o swoje służby, żeby były szczelne, mocne i bezpieczne, a Polska ma taki dar demolowania tego.

To powitanie Donalda Tuska dzisiaj w Warszawie to jest pierwszy krok w kampanii prezydenckiej roku 2019?

Czy naprawdę nie można przywitać człowieka, którego się lubi, żeby nie dopisywać kolejnej historii? Donald Tusk jest bardzo wybitnym politykiem, sprawdzonym, docenionym nie tylko w Polsce, ale docenionym za granicą, i ma wszystkie cechy, że byłby świetnym prezydentem, ale wybory są dopiero za jakiś czas. On dopiero objął funkcję na kolejną kadencję w Europie, więc pozwólmy mu normalnie działać i nie twórzmy jakichś takich rzeczy, że zaczyna się kampania. Tusk przyjeżdża do Warszawy, nie było go tutaj bardzo dawno, nie mieliśmy szansy podziękować mu za dwadzieścia siedem do jednego i dlatego spotykamy się.

A Grzegorz Schetyna też będzie witał dzisiaj Donalda Tuska?

Nie wiem, czy będzie, bo to... Naprawdę dzisiaj jest normalny dzień pracy, są zajęcia sejmowe, każdy, kto będzie chciał, na dworzec przyjedzie.

To jeszcze jeśli idzie o...

Bo to ja przypominam, naprawdę, naprawdę może państwo... Jadą tylko te osoby, które chcą, to jest bardzo spontaniczne, przez nikogo nie jest to organizowane.

Przez Komitet Obrony Demokracji też nie?

Każdy... To każdy sam z własnej potrzeby.

No ale to kluby Gazety Polskiej też mogą powiedzieć, że one tak z własnej potrzeby, no, czują taką potrzebę.

Ale już powiedziałam, jeżeli ktoś przyjeżdża i zachowuje się w sposób przyzwoity i kulturalny, proszę bardzo. Ale naprawdę nie bardzo wiadomo, co jest zachowaniem kulturalnym, więc nie ma co naciągać.

To dziękuję w takim razie za ten komentarz i te informacje. Małgorzata Kidawa–Błońska, wicemarszałek Sejmu z ramienia Platformy Obywatelskiej, była naszym gościem, gościem Sygnałów Dnia w radiowej Jedynce.

Dziękuję bardzo.

JM

 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak