Sygnały Dnia 12 lipca 2017 roku, rozmowa z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem

Ostatnia aktualizacja: 12.07.2017 07:15
Audio
  • Władysław Kosiniak-Kamysz o wniosku o odwołanie Krzysztofa Jurgiela i finansowaniu Funduszu Dróg Samorządowych z dodatkowej opłaty paliwowej (Sygnały Dnia/Jedynka)

Piotr Gociek: Władysław Kosiniak–Kamysz, prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego. Dzień dobry, panie prezesie, witamy.

Władysław Kosiniak–Kamysz: Dzień dobry panom redaktorom, dzień dobry państwu.

Jak słońce wstaje o 4.29, to już jakie można od 4.30 prace wykonywać o tej porze roku? Mamy połowę lipca.

O, już na przykład na Dolnym Śląsku rozpoczęły się żniwa. Oczywiście nie o 4.30, ale jechałem z Legnicy w ubiegłą niedzielę z uroczystości upamiętniających rzeź na Kresach Wschodnich, na Wołyniu, i zobaczyłem już pierwsze kombajny pracujące. Na południu Polski, oczywiście, ten okres wegetacji jest szybszy...

No i ostatnio pogoda bardzo sprzyja na południu Polski.

I pogoda sprzyja, więc na pewno tych prac polowych nie brakuje. Ciężkich prac w rolnictwie od 4.30 nie brakuje. Porządek trzeba zrobić...

Jak będą potem dobre wyniki, to wyjdzie minister rolnictwa i powie, że to też jest jego sukces, no bo zawsze tak robią ministrowie niezależnie od tego, z jakiej partii pochodzą. Dlaczego powinien Krzysztof Jurgiel być odwołany ze swojej funkcji zdaniem Polskiego Stronnictwa Ludowego? Tym wnioskiem dzisiaj będzie się sejmowa komisja zajmowała.

Według nas to jest najsłabszy minister rolnictwa od wielu, wielu lat i najsłabszy minister w tym rządzie. Dla dobra polskich rolników powinien ten czas bezczynności, uśpienia się zakończyć. Minister Jurgiel będąc w opozycji, będąc posłem opozycji, obiecywał naprawdę bardzo dużo, podwojenie dopłat bezpośrednich, rozwiązanie problemu ASF–u, wprowadzenie cen minimalnych...

ASF–u czyli?

Afrykańskiego pomoru świń. Jak odchodził minister Sawicki, to były 3 ogniska 15 kilometrów od granicy z Białorusią, wczoraj usłyszeliśmy już, że jest 51 czy 52 ogniska...

Ale usłyszeliśmy też, że ogrodzenie ma być zbudowane na granicy polsko–białoruskiej, które ma powstrzymać przechodzenie zwierząt.

Ale ASF jest w Polsce, jest w 3 województwach, jest w województwie lubelskim, podlaskim, bo tam to się wszystko rozpoczęło, w województwie mazowieckim, podchodzi pod Warszawę. Rok temu doszły do nas informacje, że świnie z zarażonych terenów są przewożone przez naturalną barierę, jaką jest Wisła, do województwa kujawsko–pomorskiego i wielkopolskiego do utylizacji. Więc naprawdę żaden płot nam nie pomoże na granicy z Białorusią...

Czyli afrykański pomór świń, dopłaty i co jeszcze?

Wiek emerytalny. To jest wielkie oszustwo, to jest wielka obłuda, bo wszędzie się mówi o obniżeniu wieku emerytalnego, a od 1 stycznia 2018 roku o 5 lat wzrasta, będzie podniesiony wiek emerytalny dla rolników. To jest szok dla wielu osób. Naprawdę, też powiem, na spotkaniach w moim okręgu wiele osób mi nie wierzyło, dopóki nie poszli do KRUS–u zapytać, kiedy mogą przyjść po emeryturę, jeżeli ktoś kończy 55 lat kobieta w przyszłym roku, 60 lat mężczyzna, no to odsyła ich urzędnik: proszę przyjść za 5 lat, wtedy powiemy, jaka będzie ta emerytura i kiedy ją będzie można odebrać. No, są inne problemy. Tak naprawdę nierozwiązana kwestia z tego roku, były późne przymrozki...

Czyli pomoc dla sadowników, o tym pan mówi.

Pomoc dla sadowników 2000 do hektara to jest nasze żądanie. Wciąż trwa szacowanie strat, to już naprawdę przekracza cierpliwość.

(...) też listę zarzutów, którymi PSL uzasadniał swój wniosek.

Długa.

Jest długa, no ale też przy niektórych postawiłem sobie znaki zapytania, no bo przecież za embargo na rynki wschodnie, szczególnie rosyjski, no to akurat minister Jurgiel nie odpowiada, to jest decyzja, która zapada wyżej, ponad nim na szczeblu rządowym i na szczeblach międzyrządowych, no bo to przecież międzynarodowe gremia podejmują takie decyzje.

Tylko minister rolnictwa zawsze powinien zabiegać o uruchomienie jak największej ilości rynków zbytu. Rynek wschodni, bo to przecież nie tylko Rosja, ale przez Rosję produkty rolno–spożywcze mogą docierać do Chin, to jest...

No i chwalił się Chinami właśnie między minister Jurgiel...

Ale one tam nie docierają.

...że te jabłka będziemy masowo do Chin wysyłać.

Tylko którędy, jeżeli najkrótsza trasa biegnie przez Syberię, biegnie przez Rosję? Jeżeli będzie embargo na polskie jabłka do Rosji, to do Chin one po prostu nie trafią. Więc powinien zabiegać. A Obwód Kaliningradzki, mały ruch graniczny z Obwodem Kaliningradzkim, wstrzymany od Światowych Dni Młodzieży. Wiele rzeczy... Na przykład też umowa o wolnym handlu z Kanadą, CETA, bez mrugnięcia okiem minister Jurgiel się na nią zgodził, nie było zdania odrębnego nawet.

Jest jeszcze jeden minister, którego działalność, myślę, jest szczególnie uważnie obserwowana przez Polskie Stronnictwo Ludowe, to jest minister środowiska Jan Szyszko. I pamiętam, że prezentował pan bardzo zdroworozsądkowe stanowisko wtedy, kiedy był spór o ustawę dotyczącą wycinki drzew na prywatnych posesjach. A w kwestii gospodarki leśnej ze szczególnym uwzględnieniem tego sporu, który w tej chwili toczy się wokół Puszczy Białowieskiej, to jakie jest stanowisko PSL-u? No bo przecież rozsądna gospodarka zasobami leśnymi, czasem wycinka części lasu po to, żeby ratować resztę, żeby dbać o siedliska zwierząt, to chyba nie jest coś bardzo odległego od filozofii Polskiego Stronnictwa Ludowego.

My mamy tą... Dobrze pan redaktor scharakteryzował. Mamy tą filozofię w działaniu rozsądną, pragmatyczną, taką pewnie na chłopski rozum często braną, można powiedzieć kolokwialnie. Ale ona jest chyba bliska wielu naszym rodakom. Po pierwsze – jeżeli jest ścisły rezerwat, ścisła ochrona, to tam, oczywiście, ingerencja człowieka nie powinna występować. Ale w otulinie, tak jak pan redaktor zauważył, tam, gdzie jest... że taka interwencja może pomóc dla całego lasu, taka interwencja jest, oczywiście, dopuszczalna. My rozmawialiśmy też z tymi, którzy mieszkają w Hajnówce, mieszkają w Białowieży, oni myślę, że mają też takie dobre podejście do tego. Ochrona ścisła rezerwatu...

I nie stają murem za tymi, którzy mówią, żeby zabronić jakichkolwiek ingerencji, tylko mówią, że minister Szyszko ma rację? Zdarzają się tacy?

Pewnie tacy się zdarzają, to trzeba być obiektywnym, ale myślę, że najwięcej jest właśnie tam tego zdrowego rozsądku, że minister Szyszko chyba trochę przesadził, to też zauważyło UNESCO i ja bym tego nie bagatelizował, tego stwierdzenia, bo to jest jednak skarb narodowy, wpisanie naszych obiektów na listę światowego dziedzictwa UNESCO jest ważną sprawą. Ale też nie zgadzam się z tymi, którzy mówią, że w ogóle żadnej interwencji, nawet w otulinie Puszczy Białowieskiej. To zdroworozsądkowe podejście mamy też w tym przypadku.

Kolejna sporna kwestia, czyli program, o którym Platforma mówi, że to paliwo plus, a rząd mówi: to jest początek Funduszu Dróg Samorządowych, mówił o tym między innymi tydzień temu minister Adamczyk w Sygnałach Dnia. Chodzi o te 20 lub 25 groszy...

Z VAT.

...dodatkowego podatku na paliwie. No, oczywiście, ci, którzy są przeciw, mówią o tym, że każda podwyżka cen benzyny przejdzie także później na klientów, za to, że będziemy płacić za wszelkie produkty więcej. A zwolennicy mówią: jeżeli już tyle jeździ w tej chwili ciężkich samochodów po polskich drogach, szczególnie omijając drogi i autostrady, no to trzeba te samorządowe drogi ratować i pomóc też lokalnym władzom w tworzeniu porozumień mających na celu budowanie nowych połączeń, remonty.

My to nazywamy 25+. Niestety, sięganie do kieszeni w momencie, kiedy... kieszeni naszych rodaków, kiedy takiej potrzeby budżet państwa nie ma.  Słyszymy...

Przyznaje pan, że sytuacja budżetu jest dobra w tej chwili.

Tak. Zysk z Narodowego Banku Polskiego, o którym mówił prezes Glapiński, 9 miliardów złotych, no to dlaczego z tych pieniędzy nie utworzymy część, na przykład połowa, żeby co roku z zysku Narodowego Banku Polskiego szła na remonty dróg samorządowych? PiS jest w tym niewiarygodny, bo w tym roku w budżecie obciął finansowanie dróg samorządowych, remonty właśnie tych lokalnych dróg o 200 milionów, gdy my w poprzedniej kadencji przenosiliśmy pieniądze z nadwyżki z Lasów Państwowych. Lasy Państwowe miały wtedy chyba pamiętam 3 miliardy nadwyżki, ogromne pieniądze, często te drogi lokalne służyły też Lasom Państwowym lub tym, którzy wywozili drzewo z lasu po przeróbce, i chcieliśmy przeznaczyć część z tych 3 miliardów na drogi lokalne, to był wielki protest PiS-u, zbieranie podpisów, że chcemy prywatyzować lasy. Dlatego my nie wierzymy, że te pieniądze pójdą na drogi, bo gdyby tak się działo, to już dzisiaj by PiS z nadwyżki budżetowej, z pieniędzy Narodowego Banku Polskiego czy nie obcinając założeń długoletniego planu finansowego, nie zmniejszałby finansowania dróg lokalnych.

To sugeruje pan, że skoro można było jedną decyzją podnieść ten Krajowy Fundusz Drogowy o 28 miliardów, to równie dobrze można było przesunąć 3 miliardy na drogi lokalne na przykład.

Oczywiście, naprawdę nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zrobić nawet korektę tego budżetu i nie sięgać do kieszeni Polaków, szczególnie w takim okresie, jak wakacje, właśnie wspomniane żniwa, prace polowe. To też przecież i dla rolników, i dla przedsiębiorców, to jest wzrost różnych produktów.

Podejrzewam, że wiem, dlaczego w tym momencie ta propozycja się pojawia. Nawet dziś czytałem chyba w Pulsie Biznesu, że analitycy Goldman Sachs zapowiadają kolejne spadki na światowych rynkach paliwowych, a z kolei Orlen mówi, że też nie będzie. nawet po wprowadzeniu opłaty paliwowej, podnosił cen. Jak rozumiem, jest to manipulacja marżą jednego z głównych graczy na rynku, od której zależy z kolei, czy inni podniosą ceny, czy nie, prawda?

Myślę, że posłuchali pana Adama Hofmana z wczorajszego wywiadu, który właśnie sugerował...

Ale krótko mówiąc, chodzi mi o to, że prawdopodobnie rząd liczy na to, że jak będzie się utrzymywała niska cena na światowych rynkach, to po prostu detaliczny odbiorca tej podwyżki nie odczuje, ponieważ ona wejdzie w tą lukę między cenami spadającymi paliw a tym, co płacimy na stacjach.

To dlaczego rok temu, kiedy cena była jeszcze niższa, minister Adamczyk zarzekał się, że nigdy nie wprowadzi, nie podniesie opłaty paliwowej? Wielokrotnie pani premier mówiła, że nie będzie wzrostu obciążeń, nie będzie wzrostu podatków. Cena na giełdach światowych w małym stopniu zależy od nas, więc prognozy mogą być optymistyczne, ale podwyżka zostanie na lata. I czy rząd nam zagwarantuje, jeżeli ceny benzyny wrosną, to obniży opłatę paliwową? I co wtedy? Wycofa się z Funduszu Dróg Samorządowych? Ja w ten Fundusz Dróg Samorządowych nie do końca wierzę, ponieważ znam stosunek PiS-u do samorządności, do samorządu, on raczej zabiera samorządowcom niż im chce dawać, więc trudno ich tutaj posądzić o dobrą wolę. Chciałbym, żeby drogi lokalne się zmieniały, ale mamy zysk z Narodowego Banku Polskiego, przekażmy 5 miliardów w tym roku, może porównywalną kwotę w przyszłym roku i to będzie najlepsze rozwiązanie, nie dotknie żadnego z naszych rodaków bezpośrednio.

Apelował Władysław Kosiniak–Kamysz, prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego i gość Sygnałów Dnia w radiowej Jedynce. Dziękuję bardzo.

Dziękuję bardzo, miłego dnia.

JM

 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak