Jedynka

Samorządowy Mistrz Języka Polskiego. Urzędnicy piszą klasówkę

18.05.2013 08:57
W sobotę w bibliotece Uniwersytetu Warszawskiego urzędnicy z całej Polski przystąpią do konkursu "Samorządowy Mistrz Języka Polskiego". To element akcji społecznej "Mistrz Mowy Polskiej", której patronuje radiowa Jedynka.
Samorządowy Mistrz Języka Polskiego. Urzędnicy piszą klasówkę
Foto: Glow Images/East News
Posłuchaj
12'46 Ewa Pytasz o konkursie "Samorządowy Mistrz Języka Polskiego"

Konkurs organizują Fundacja Rozwoju Demokracji Lokalnej i Rada Języka Polskiego.

- Język urzędowy sprawia coraz większe trudności mieszkańcom. Pisma zwykle są długie, nie są skonstruowane poprawnie, zawierają liczne błędy językowe. Urzędnicy często stosują w swych pismach język napuszony, trudny dla odbiorcy, a przecież pisma urzędowe są niezwykle ważne dla osób, które zwracają się do urzędu o jakieś informacje czy interpretacje. Pismo urzędowe jest bardzo ważne dla osoby, która je otrzymuje i powinno być napisane jasno, poprawnie, uprzejmie - wyjaśniała w "Sygnałach dnia" Ewa Pytasz, dyrektor katowickiego ośrodka Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej.

Sobotnia "Klasówka", jak i cały konkurs, służyć ma promocji poprawnej polszczyzny urzędowej jako podstawowego narzędzia komunikacji między obywatelami a przedstawicielami władz lokalnych.

- Urzędnicy dostaną do poprawienia pismo, które będzie źle skonstruowane, niezrozumiałe. Będą musieli napisać je tak, żeby zrozumiał je zwykły mieszkaniec miasta, wsi, gminy. Do tego etapu zgłosiło się blisko 60 osób. Następnie w drugim, finałowym etapie do napisania będzie dyktando z języka polskiego. Z tego co wiem, ma być bardzo trudne - mówiła Ewa Pytasz.

W ramach konkursu "Samorządowy Mistrz Języka Polskiego" 13 czerwca w Świdnicy odbędzie się również konkurs krasomówczy dla samorządowców.

Posłuchaj całej rozmowy Daniela Wydrycha i jego gościa.

pg

Zobacz więcej na temat: Dyktando język polski
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Ogólnopolskie Dyktando 2012. Przeczytaj tekst...

21.10.2012 12:02
Tegoroczne dyktando było bardzo krótkie, bo składało się zaledwie z 45 słów, ale nawet piszący je profesor Bralczyk przyznał, że było szalenie trudne. Jego autor wzorował się trochę na tekstach hip-hopowych. Czy ktoś napisał je bezbłędnie? Okaże się dziś o 15.00.
Największa w Polsce klasówka z ortografii, czyli Ogólnopolskiego Dyktando 2012 w Centrum Kultury Katowice im. Krystyny Bochenek.
Największa w Polsce klasówka z ortografii, czyli Ogólnopolskiego Dyktando 2012 w Centrum Kultury Katowice im. Krystyny Bochenek.Foto: PAP/EPA/Andrzej Grygiel

- Niektóre słowa, nawet jak same w sobie są łatwe, to w połączeniu z innymi wyrazami mogą być trudne - mówił niedawno autor tekstu dyktanda, profesor Andrzej Markowski  z Uniwersytetu Warszawskiego w "Sygnałach dnia". Piszący dyktando musieli wiedzieć czy pisze się je z małej czy z wielkiej litery, razem czy osobno.

>>> Posłuchaj rozmowy z autorem treści dyktanda

Wyniki zostaną ogloszone o godz. 15.00.

   Zwycięzca narodowej klasówki z ortografii otrzyma 30 tys. zł i tytuł Mistrza Ortografii Polskiej, zdobywca II miejsca 15 tys. zł, nagrodą za III miejsce będzie 5 tys. zł.

>>> Zobacz "Zabawy z językiem" na moje.polskieradio.pl

 

A oto tekst dyktanda: 

Hip-hop a la strzyżyk

Posłuchajcież, to rzecz rzadka
i nie żadna gadka szmatka,
ale minishow z otoczką,
jak to strzyżyk woleoczko,
wprawdzie, jużci, poniewczasie,
superrandkę w cud-szałasie
wygooglował na Facebooku.
A tam, tere-fere kuku,
to nie były hocki-klocki,
ale wpośród przaśnej nocki
gadu-gadu tete-a-tete,
zdezawuowane wnet
(albo raczej rachu-ciachu)
w pohulankach wśród rejwachu.
Naprzód cmok, cmok wraz, nawzajem,
baju, baju nad tokajem,
gul, gul w głąb, aż nadto, w bród…
Za czym tańce z damą cud.
Rżną z hołubcem obertasa:
hop-siup, tup, tup i hopsasa!
I chcąc nie chcąc, ale w mig
pieją w c-moll: Bum-cyk-cyk,
tirli, tirli, tralala!.
Taki miszmasz aż do dnia.
A o brzasku, tak do wtóru,
stuku-puku, szuru-buru
w chaszczach już to w oczeretach.
Lecz hulanka zgoła nie ta…
Szast-prast sczyścił więc dwa quady
marki Mrzygłód. Bez żenady,
z półuśmiechem, lecz półdrwiąco
rzekł jej rzeźwo coś o końcu
i cmoknonsens na rozstanie.
Ciao! Już więcej ani-ani.


Czytaj także

Ma ortografię w najmniejszym paluszku

22.10.2012 09:51
Jak zostać ortograficznym mistrzem? - Trzeba nad tym przysiąść, popracować ze słownikiem, z dyktandami i mieć wrodzoną intuicję ortograficzną – zwierzał się w "Sygnałach dnia" zwycięzca Dyktanda 2012.
Największa w Polsce klasówka z ortografii, czyli Ogólnopolskiego Dyktando 2012 w Centrum Kultury Katowice im. Krystyny Bochenek.
Największa w Polsce klasówka z ortografii, czyli Ogólnopolskiego Dyktando 2012 w Centrum Kultury Katowice im. Krystyny Bochenek.Foto: PAP/EPA/Andrzej Grygiel
Posłuchaj
04'44 Ma ortografię w najmniejszym paluszku

Mistrzem Polskiej Ortografii został w 2012 Aleksander Meresiński z Kielc. Konkurowało z nim ponad 500 osób. W zabawie brali udział także internauci - za pośrednictwem komunikatora internetowego Gadu-Gadu. Odczytywanie tekstu dyktanda było transmitowane w radiu i telewizji, także na portalu PolskieRadio.pl.

"Chodzący słownik ortograficzny" popełnił tylko jeden błąd. Jak mówił - w ogólnopolskich klasówkach bierze udział od 1999 roku. W konkursie bardzo często zajmował drugie i trzecie miejsce, co go bardzo irytowało. W końcu postanowił dopiąć swego i poczuć smak zwycięstwa. Co trzeba zrobić, żeby zostać mistrzem ortografii?

''

- Należy mieć wrodzoną intuicję ortograficzną, nie tyle talent, co pewną dbałość o język i specyficzny język pamięci wzrokowej. Trzeba nad tym przysiąść, popracować ze słownikiem, z dyktandami, przyswoić sobie dużo trudnych, niespotykanych słów i wtedy można powalczyć o wysokie lokaty – tłumaczył Aleksander Meresiński.

Czemu dyktando dla większości "śmiertelników" było nie do przebrnięcia? Prof. Andrzej Markowski, jego autor, poinformował w radiowej Jedynce, że wykorzystał w nim wyrazy, które są najczęściej dźwiękonaśladowcze, a jednocześnie część z nich pisze się z łącznikiem, inne jako jeden wyraz, a jeszcze inne jako dwa albo trzy.

>>> Zobacz "Zabawy z językiem" na moje.polskieradio.pl

- W związku z tym ich nagromadzenie mogło spowodować trudności – dodał.

Magdalena Bochenek Kempa, prezes fundacji im. Krystyny Bochenek, utrzymywała, że dyktando nigdy nie wydaje się bardzo trudne, gdy się je pisze, okazuje się dopiero takie, gdy porównamy je z oryginałem.

A oto tekst dyktanda:

Hip-hop a la strzyżyk

Posłuchajcież, to rzecz rzadka
i nie żadna gadka szmatka,
ale minishow z otoczką,
jak to strzyżyk woleoczko,
wprawdzie, jużci, poniewczasie,
superrandkę w cud-szałasie
wygooglował na Facebooku.
A tam, tere-fere kuku,
to nie były hocki-klocki,
ale wpośród przaśnej nocki
gadu-gadu tete-a-tete,
zdezawuowane wnet
(albo raczej rachu-ciachu)
w pohulankach wśród rejwachu.
Naprzód cmok, cmok wraz, nawzajem,
baju, baju nad tokajem,
gul, gul w głąb, aż nadto, w bród…
Za czym tańce z damą cud.
Rżną z hołubcem obertasa:
hop-siup, tup, tup i hopsasa!
I chcąc nie chcąc, ale w mig
pieją w c-moll: Bum-cyk-cyk,
tirli, tirli, tralala!.
Taki miszmasz aż do dnia.
A o brzasku, tak do wtóru,
stuku-puku, szuru-buru
w chaszczach już to w oczeretach.
Lecz hulanka zgoła nie ta…
Szast-prast sczyścił więc dwa quady
marki Mrzygłód. Bez żenady,
z półuśmiechem, lecz półdrwiąco
rzekł jej rzeźwo coś o końcu
i cmoknonsens na rozstanie.
Ciao! Już więcej ani-ani.

Czytaj także

Łódź: Rymoliryktando i rap w klubie Wytwórnia

24.11.2012 20:01
Pod dachem łódzkiego klubu Wytwórnia ok. pół tysiąca młodych ludzi wzięło udział w X „Rymoliryktandzie”.
Łódź: Rymoliryktando i rap w klubie Wytwórnia
Foto: Glow Images/East News
Posłuchaj
00'50 uczestnicy o dyktandzie

Jednak zanim padło pierwsze słowo skomplikowanego tekstu, uczestnicy mogli obejrzeć występ rapera, Łuksza „L.U.C-a”  Rostowskiego, który zaprezentował swoją – muzyczną – wersje dyktanda. Niektórzy przyznają , że mimo iż  eksperyment muzyka był ciekawy, to wolą jednak  tradycjną formę podawania tekstu.

Uczestnicy, dzięki uprzejmości Muzeum Kinematografii w Łodzi, mogli w czasie swoich zmagań ortograficznych podziwiać elementy scenografii z filmu "Kingsajz”.

Sz.R.

Zobacz więcej na temat: Dyktando Łódź