X
Aby nas słuchać lub oglądać potrzebujesz najnowszego Adobe Flash Player | Pobierz Flash
POLSKIE RADIO - HISTORIE DOBRZE OPOWIADANE OD 90 LAT
Jedynka

SLD chce podwyższenia zasiłków dla opiekunów wszystkich niepełnosprawnych

28.03.2014
Anna Bańkowska
Anna BańkowskaFoto: W.Kusiński/PR
Mówiła o tym w radiowej Jedynce posłanka Sojuszu Anna Bańkowska. Zapowiedziała też, że nie zamierza popierać rządowych propozycji zmian w wysokości zasiłków dla opiekunów dzieci niepełnosprawnych.
Posłuchaj
08'58 Anna Bańkowska ocenia rządowe propozycje zasiłków dla opiekunów osób niepełnosprawnych (Z kraju i ze świata/Jedynka)

We wtorek rząd zaakceptował projekt przewidujący, że świadczenie pielęgnacyjne dla rodziców, którzy rezygnują z pracy, by opiekować się niepełnosprawnymi dziećmi, od maja wzrośnie do 1000 zł, od 2015 r. do 1200 zł, a od 2016 r. do 1300 zł netto. Jak napisano w projekcie, propozycja ma na celu podwyższenie kwoty wsparcia do wysokości odpowiadającej minimalnemu wynagrodzeniu za pracę netto prognozowanemu na 2016 r.

Minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz przypomniał, że - by skrócić proces legislacyjny - projekt ma zostać skierowany pod obrady Sejmu jako komisyjny.  Minister chce, by projekt podpisali posłowie różnych klubów, by nie upolityczniać tej kwestii.

Zobacz serwis specjalny: PROTEST RODZICÓW NIEPEŁNOSPRAWNYCH DZIECI >>>

- Nie zamierzam niczego podpisywać - deklaruje Anna Bańkowska. Wyjaśnia w radiowej Jedynce, że nie chce brać odpowiedzialności za obietnice, które premier zgłosił już kilka lat temu. Zwraca uwagę, że powinno się razem rozpatrywać propozycje zmian w zasiłkach dla opiekunów niepełnosprawnych dzieci i niepełnosprawnych dorosłych. Posłanka przypomina, że od lipca 2013 roku zmieniły się przepisy o przyznawaniu zasiłków opiekunom dorosłych, które później Trybunał Konstytucyjny uznał za niezgodne z konstytucją.

Zdaniem Anny Bańkowskiej, należy opiekunom dzieci niepełnosprawnych, najczęściej matkom, zagwarantować szybsze podwyższenie zasiłku w wysokości 1300 złotych netto niż proponowany przez rząd 2016 rok. - Rząd powinien zrobić wszystko, żeby te pieniądze w budżecie znalazły się w 2015 roku - mówi w magazynie "Z kraju i ze świata".

Rzeczniczka rządu: nie stać nas na większe świadczenia pielęgnacyjne >>>

Anna Bańkowska zapowiada, że posłowie SLD będą składać poprawki mające na celu podwyższenie progów uprawniających do otrzymania świadczeń, podwyższenia samego świadczenia i zrezygnowania z warunku zwolnienia się opiekuna z pracy. Wskazuje, że świadczenia dla opiekunów dzieci i dorosłych szalenie się różnią i należy podwyższyć zasiłki również dorosłym. - To jest niedoskonały system, który został przez ten rząd zdemontowany - mówi posłanka. Jest przekonana, że wydatki na zasiłki dla opiekunów osób niepełnosprawnych budżetu nie zrujnują.

Rozmawiała Kamila Terpiał-Szubartowicz.

(ag/tj)

>>>Zapis całej rozmowy

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak
Wybory prezydenckie 2015 - najnowsze informacje

Czytaj także

Publicyści: premier jest w bardzo trudnej sytuacji

28.03.2014
Agnieszka Burzyńska (P) i Cezary Gmyz (L)
Agnieszka Burzyńska (P) i Cezary Gmyz (L)Foto: Jacek Konecki/ Polskie Radio
Komentując w radiowej Jedynce protesty opiekunów osób niepełnosprawnych, Agnieszka Burzyńska i Cezary Gmyz wskazują, że premier będzie musiał się teraz zmierzyć z żądaniami kolejnych grup społecznych.
Posłuchaj
14'05 Publicyści: pieniądze na potrzeby niepełnosprawnych można w budżecie znaleźć (Sygnały dnia/Jedynka)
Obejrzyj
Publicyści: premier będzie się musiał zmierzyć z żądaniami finansowymi kolejnych grup (Sygnały dnia/Jedynka)

Agnieszka Burzyńska z tygodnika "Wprost" przypomina, że premier bardzo szybko znalazł pieniądze na roczne urlopy macierzyńskie dla matek, które urodziły dzieci w pierwszym kwartale 2013 roku. Zrobił to wbrew opinii ministra pracy. Pierwotnie nie były one objęte możliwością skorzystania z płatnego, rocznego urlopu macierzyńskiego. Dziennikarka już wtedy przewidywała, że pojawią się kolejne grupy, które będą żądały pieniędzy. Przyznaje, że opiekunom dzieci niepełnosprawnych należy się wsparcie. Jednak - jej zdaniem - finansowa pomoc państwa powinna zależeć od rodzaju i stopnia niepełnosprawności.

Zobacz serwis specjalny: PROTEST RODZICÓW NIEPEŁNOSPRAWNYCH DZIECI >>>

Publicystka przewiduje w radiowej Jedynce, że protest opiekunów niepełnosprawnych dzieci i osób dorosłych z rządem skończy się rozbiciem kolejnych miasteczek namiotowych. - Idzie wiosna, Piotr Duda też już się obudził, więc sądzę, że miasteczko będzie nie tylko przed Sejmem, ale też przed  kancelarią Premiera - prognozuje publicystka. Nie podoba jej się, że protest odbywa się w Sejmie. Jej zdaniem, to nie jest miejsce na tego typu akcje.

 

Cezary Gmyz z tygodnika "Do Rzeczy" i telewizji Republika zauważa, że pieniądze na pomoc dla osób niepełnosprawnych można znaleźć, rezygnując choćby z pomysłu organizowania w Krakowie zimowych igrzysk olimpijskich. Jego zdaniem impreza jest zbędna, a już zarezerwowano na nią 5,6 mld złotych. Gość "Sygnałów dnia" zastrzega, że nie jest zwolennikiem łatwego wydawania pieniędzy i wskazuje na potrzebę stworzenia rozsądnego systemu pomocy społecznej. Dziennikarza zbulwersowała także postawa Rzecznika Praw Dziecka Marka Michalaka, który krytycznie wypowiedział się o zaangażowaniu w protest dzieci niepełnosprawnych i przywiezieniu ich do gmachu Sejmu, gdzie są trudne warunki bytowe na korytarzu.

>>>Zapis całej rozmowy
Publicyści uważają, że sprawa osób niepełnosprawnych będzie miała wpływ na kampanię wyborczą przed wyborami do Parlamentu Europejskiego.
Co goście Jedynki sądzą o wypowiedzi premiera Tuska o dzieciach, które mogą 1 września nie pójść do szkoły, o kampanii wyborczej oraz o kręceniu wyborczych klipów w budynkach administracji rządowej? Posłuchaj całej rozmowy, która prowadziła Kamila Terpiał-Szubartowicz.

"Sygnały dnia" na antenie Jedynki od poniedziałku do soboty między godz. 6.00 a 9.00. Zapraszamy!

(ag, pg)

Czytaj także

Namioty przed Sejmem. Protest opiekunów niepełnosprawnych

28.03.2014
Przed Sejmem trwa protest opiekunów dorosłych osób niepełnosprawnych i ich podopiecznych
Przed Sejmem trwa protest opiekunów dorosłych osób niepełnosprawnych i ich podopiecznychFoto: PAP/Radek Pietruszka
Przed Sejmem i w Sejmie kolejny dzień protestują rodzice niepełnosprawnych dzieci i opiekunowie dorosłych niepełnosprawnych.
Posłuchaj
00'28 Marzena Kaczmarek z Łodzi opiekująca się chorą na Alzheimera matką: rząd zmusza nas do takich zdeterminowanych działań (IAR)

Jedni i drudzy domagają się wyższych świadczeń i zapowiadają, że spędzą na ul. Wiejskiej co najmniej zbliżający się weekend.

Rzecznik rządu Małgorzata Kidawa-Błońska uważa, że rodzice dzieci niepełnosprawnych są w gorszej sytuacji niż opiekunowie dorosłych. - Opieka zarówno nad chorym dzieckiem, jak i nad osobą dorosłą, jest tak samo trudna. Państwo jednak bierze również pod uwagę, ile środków z różnych źródeł wpływa do domowego budżetu. Bardzo często osoby dorosłe wymagające opieki mają już swoje renty czy emerytury. Małe dziecko nie ma nic - mówiła w radiowej Jedynce.

O problemach dzieci niepełnosprawnych - tu czytaj więcej>>>

Od czwartku przed Sejmem jest kilkunastu opiekunów dorosłych niepełnosprawnych, którzy przyjechali m.in. z Radomia, Siedlec, Kraśnika, Krakowa i Bydgoszczy. - Chcemy, by przyszedł do nas premier, prezydent i Rzecznik Praw Obywatelskich. Niech zobaczą, w jaki sposób obywatele muszą protestować. Niech powiedzą, co mają do zaoferowania - powiedzieli protestujący. Noc spędzili w namiotach i zaparkowanych w pobliżu samochodach. Jak mówili, było spokojnie i zimno. Zapowiedzieli, że będą protestować przez kolejne dni.
(TVP/x-news)

Opiekunowie dorosłych niepełnosprawnych uważają, że rząd niesłusznie różnicuje sytuację ich i opiekunów niepełnosprawnych dzieci. Apelują o przywrócenie odebranych im w lipcu 2013 r. - na mocy noweli ustawy o świadczeniach rodzinnych - świadczeń pielęgnacyjnych. Ich zdaniem rozwiązania proponowane przez rząd zmierzają do tego, by zapewnić im jedynie specjalny zasiłek opiekuńczy.
W czwartek spotkał się z nimi minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz. Rozmowy zakończyły się bez porozumienia. Minister bronił zróżnicowania między nimi a opiekunami niepełnosprawnych dzieci. Jego zdaniem sytuacja tych dwóch grup jest różna; argumentował, że dorosłe osoby niepełnosprawne często miały okazję wypracować sobie świadczenia, np. rentę czy emeryturę. Tak jest np. w przypadku starszych osób niesamodzielnych, które potrzebują opieki ze względu na wiek.
Kilkunastu rodziców niepełnosprawnych dzieci dziesiąty dzień prowadzi protest okupacyjny w Sejmie. - Decyzja jest, że cały czas zostajemy w Sejmie. Mamy zamówiony catering na sobotę i niedzielę - powiedział jeden z protestujących Wojciech Kalinowski. Po południu protestujący mają przedstawić swoje propozycje dot. zmian w systemie pomocy społecznej.

Sztuczne podziały
Ostatnią noc z protestującymi w Sejmie spędził ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, który m.in. prowadzi Fundację im. św. brata Alberta opiekującą się osobami niepełnosprawnymi intelektualnie. Kapłan powiedział, że zdecydował się być z protestującymi do końca. W czwartek jako obserwator wziął udział w rozmowach opiekunów dorosłych niepełnosprawnych z ministrem pracy. Zamierza też odprawić w kaplicy mszę św. dla protestujących.
Zdaniem ks. Isakowicza-Zaleskiego nie powinno się dzielić niepełnosprawnych dzieci i dorosłych. -To są sztuczne podziały. To jest wspólna sprawa tych wszystkich środowisk. I tych, którzy mają dzieci z porażeniem mózgowym, które do końca życia będą nieporadne, jak i tych, którzy np. jako rodzeństwo opiekują się swoim dorosłym bratem czy siostrą albo ojcem chorym na Alzheimera - powiedział.
Rodzice niepełnosprawnych dzieci domagają się podwyższenia świadczenia pielęgnacyjnego do poziomu płacy minimalnej już teraz (w 2014 r. wynosi ona 1680 zł brutto, czyli 1237 zł netto). Rząd zgodził się na stopniowe podwyższanie kwoty świadczenia do poziomu 1300 zł netto od 2016 r. Protestujących ta propozycja nie zadowala.
W środę na posiedzeniu sejmowej komisji polityki społecznej i rodziny minister pracy i polityki społecznej przedstawił projekt ustawy podnoszącej wysokość świadczeń. Aby skrócić proces legislacyjny, projekt ma zostać skierowany pod obrady Sejmu jako komisyjny.

Zobacz galerię: dzień na zdjęciach >>>

PAP, to