Słuchaj
więcej

Radosław Sikorski: potrzebna jest nam rewizja stosunków z Rosją

28.08.2014 16:43
- To najpoważniejszy kryzys bezpieczeństwa w Europie od dekad - tak o sytuacji na Ukrainie mówił w Jedynce szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski.
Audio
  • 15'36
    Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski o kryzysie na Ukrainie (Popołudnie z Jedynką)
Szef MSZ Radosław Sikorski oczekuje konkretnych decyzji wobec rosyjskiej agresji na Ukrainie
Szef MSZ Radosław Sikorski oczekuje konkretnych decyzji wobec rosyjskiej agresji na UkrainieFoto: Wojciech Kusiński/Polskie Radio

- Jest takie amerykańskie powiedzenie: jak coś wygląda jak kaczka i kwacze jak kaczka, to jest kaczką - w ten sposób gość "Popołudnia z Jedynką" odpowiedział na pytanie, czy mamy do czynienia z wojną.

Sikorski o podziale stanowisk w UE: Polska będzie usatysfakcjonowana >>>

Według Radosław Sikorskiego, niewątpliwie można mówić o agresji. - Informację o rosyjskich żołnierzach na terenie Ukrainy mamy już od kilku tygodni, teraz zwiększyła się ich liczba i zwiększyła się liczba ciężkiego sprzętu. Na pewno mamy do czynienia z wtargnięciem od strony Nowoazowska, co jest nową operacją - dodał minister spraw zagranicznych.

Kryzys na Ukrainie: serwis specjalny >>>

Szef MSZ poinformował jednocześnie, że wobec nowej sytuacji na wschodzie i południu Ukrainy stanowisko Polski będzie wypracowywane w najbliższych godzinach. Jak mówił, prezydent, premier oraz szef MON są w stałym kontakcie. - Nie są potrzebne mocne słowa, tylko działania całej społeczności międzynarodowej - powiedział gość Jedynki.

Radosław Sikorski mówił też, że oczekuje od Berlina i Paryża reakcji na zaistniałą sytuację. Już nie tylko Kijów, ale także NATO przekazało informacje o tym, że rosyjscy wojskowi walczą z ukraińską armią. Wysoki przedstawiciel Sojuszu Północnoatlantyckiego powiedział dziennikarzom, że na Ukrainie jest co najmniej tysiąc wojskowych z  Rosji.

- Republika Federacji Niemiec wzięła na siebie brzemię rozmów z Federacją Rosyjską i to jej wiarygodność jest w tej chwili stawką w tym, co się dzieje - tłumaczył minister.

Według szefa polskiej dyplomacji, podobnie jak rozmowy szefów MSZ Niemiec, Rosji, Francji i Ukrainy w Berlinie, tak i niedawny szczyt w Mińsku z udziałem między innymi prezydentów Rosji i Ukrainy oraz szefowej unijnej dyplomacji zakończył się porażką, "bo zamiast pokoju mamy eskalację wojny". Sikorski mówił też, że w najbliższym czasie powinno dojść do spotkania OBWE. Nie wykluczył nałożenia na Rosję kolejnych sankcji, bo jak mówił doszło do złamania prawa międzynarodowego. - Ale nasze sankcje mają to do siebie,  że mogą zadziałać w średnim okresie, a Ukraina woła o pomoc już teraz - podkreślił.

Kryzys ukraiński będzie zapewne jednym z tematów piątkowego, nieformalnego spotkania szefów MSZ Unii Europejskiej w Mediolanie. Sikorski uważa, że plan działania powinien zgłosić w pierwszej kolejności Berlin i Paryż. - Musimy reagować w sposób stanowczy, ale z rozmysłem, bo grożą nam nieobliczalne konsekwencje - dodał.

W najbliższym czasie Bronisław Komorowski ma się spotkać z prezydentem Niemiec. Planowane jest też wystąpienie prezydenta w Bundestagu. Z kolei w weekend spotkają się przywódcy UE, a w przyszłym tygodniu odbędzie się szczyt NATO. Zdaniem Radosława Sikorskiego, wszystkie te spotkania stwarzają okazję do przedyskutowania i podjęcia decyzji wobec kryzysu na Ukrainie. - Bezpieczeństwo w Europie przed naszymi oczyma się rozsypuje - powiedział.

Według niego, podczas obrad członków Sojuszu Północnoatlantyckiego "Polska osiągnie większość swoich  celów". Nie chciał jednak mówić o szczegółach. Warszawa domaga się między innymi utworzenia w Polsce stałych baz NATO.

Rozmawiał Wojciech Cegielski

(asop, pg)

>>>Zapis całej rozmowy

Komentarze2
aby dodać komentarz
Sortuj: od najnowszegood najstarszego
szeleszczyciel2014-08-28 23:37 Zgłoś
"Od "dekad"? Co to są te "dekady"? Greckie słowo "δέκας", czyli dziesięć, pierwotnie oznaczało okres dziesięciu dni, później tak nazywano okres lat dziesięciu, nie wiadomo po co, bo w polskim języku jest bardzo ładne, dokładne określenie okresu dziesięciu lat, to jest DZIESIĘCIOLECIE, po prostu dziesięciolecie! Dlaczego, wy, opłacani z polskich (przymusowych) podatków, pracownicy polskiego przecież radia, nie używacie polskiego czytego języka, tylko mieszacie do niego różne obce śmieci? Po co to tak?
jedennamilion2014-08-28 22:59 Zgłoś
Potrzebujemy twojej dymisji Panie Sikorski. Ile szkód już przyniosło ujadanie Sikorskiego, szczekaczki zachodu. Zaczynam mieć wrażenie , że Sikorski stracił kontakt z rzeczywistością i nie wie jakie stanowisko piastuje i jaką rolę powinien spełniać, bo efekty jego "działalności" są wręcz odwrotne od interesu państwa polskiego. Jeśli bezpieczeństwo się rozsypuje jak pan twierdzi , to właśnie za sprawą rewolt które sponsoruje zachód w Kjowie. Czyżby nie były do przewidzenia? Podkopywanie wpływów Rosji na Ukrainie musiało do tego doprowadzić i winni jest między innymi jest i pan, i Buzek i wam podobni "majdanowcy".
Henryk Sienkiewicz

Czytaj także

Politolog z Doniecka: rozmowy o Ukrainie przypominają 1938 rok

25.08.2014 23:59
Rosja musi zrozumieć, że nie można współpracować z Europą i jednocześnie prowadzić wojny na jej granicach. Oczekiwałbym sankcji przeciw Moskwie, pełnej izolacji tego kraju, odwołania ambasadorów – mówił w rozmowie z portalem PolskieRadio.pl Stanisław Fedorczuk, politolog i publicysta z Doniecka.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"New York Times": ani Rosja ani Ukraina nie są gotowe do zawieszenia broni

27.08.2014 11:50
Rosja, mimo że zaprzecza swojemu zaangażowaniu na wschodzie Ukrainy, nadal podsyca chaos tam panujący, licząc, że w ten sposób zmusi Kijów do ustępstw - pisze "New York Times".
rozwiń zwiń

Czytaj także

„Sueddeutsche Zeitung”: stracony wschód Ukrainy

28.08.2014 10:13
Ukraińcom nie uda się odzyskać części Donbasu, kontrolowanej przez separatystów - ocenia niemiecki dziennik „Sueddeutsche Zeitung”. Komentatorka gazety pisze o straconym wschodzie Ukrainy.
rozwiń zwiń

Czytaj także

NATO potwierdza: na Ukrainie jest tysiąc rosyjskich żołnierzy

28.08.2014 16:59
- NATO szacuje, że na terytorium Ukrainy działa obecnie ponad tysiąc rosyjskich żołnierzy - oświadczył wysoki przedstawiciel Sojuszu Północnoatlantyckiego. Dodał, że obecność tych wojskowych jest "bardzo niepokojąca".
rozwiń zwiń