Eurodeputowany PO Paweł Zalewski tłumaczył w radiowej Jedynce ("Sygnały dnia"), że w Parlamencie Europejskim właśnie dyskutowany jest czwarty projekt tzw. paktu fiskalnego.
Jego zdaniem idzie on "o krok do przodu" w kierunku naszych aspiracji, ale ich nie spełnia. Dodał, że nie stanowi on właściwego sposobu na rozwój Unii Europejskiej.
– Raz albo dwa razy w roku będą odbywały się szczyty strefy euro z udziałem krajów, które nie mają euro jako własnej waluty. Co jakiś czas będą spotykać się szefowie komisji budżetowych parlamentów narodowych. To porozumienie międzyrządowe, gdyż taki kształt będzie miało na samym początku, zostanie włączone do systemu prawnego Unii Europejskiej – informował.
>>>Przeczytaj całą rozmowę
Paweł Zalewski zauważył, że Polska chciałaby, żeby wszystkie spotkania strefy euro odbywały się z uczestnictwem wszystkich krajów, które są stronami tego paktu. Państwa bez euro miałyby status obserwatorów.
– Chcielibyśmy też wpływać na podejmowane decyzje poprzez prezentacje własnych opinii. Przypominam, że w traktacie akcesyjnym zadeklarowaliśmy chęć dążenia do przyjęcia euro – podkreślił.
betaPosłuchajSzukaj w serwisie
WiadomościGospodarkaSportNaukaHistoriaKulturaMuzykaDzieciReportażTeatrSklepWięcejKrajŚwiatRegionalnePowiedzieli w Polskim RadiuPrzegląd prasyNa sygnaleTechnologieRozmaitości
Tu jesteś: Wiadomości>Informacje>Polska w Unii drugiej prędkości?
Polska w Unii drugiej prędkości?
IAR 21.01.2012
Europoseł PO Paweł Zalewski powtórzył, że nowa propozycja umowy paktu fiskalnego nie satysfakcjonuje Polski.
Nie chcemy siedzieć z boku
fot. sxc.hu/public domain
Gość radiowej Jedynki uważa, że wszystkie spotkania strefy euro powinny być otwarte także dla innych krajów UE. Wówczas Polska i inne kraje unijne mogłyby wpływać na decyzje poprzez wygłaszanie swoich opinii.
Zdaniem europosła, dyskusja toczy się w istocie o to, czy w ramach Unii Europejskiej powstaną dwie grupy, które rozwijają się z różną prędkością.
- Polska jest największym beneficjentem funduszu spójności. Jeżeli utrzymamy ten model rozwoju, to utrzymamy politykę solidarności. Jeżeli nagle Unia podzieli się na dwie części, to ta polityka solidarności zostanie zakwestionowana. Kraje, które utworzą tą nową Unię pierwszej prędkości, opartą na strefie euro, jak tego chcą Francuzi, już nie będą czuły solidarności z całą resztą.
Paweł Zalewski podkreślił, że nasz kraj zgodził się na przestrzeganie zasad, przyjętych przez kraje strefy euro. - Przede wszystkim utrzymanie tzw. strukturalnego deficytu na poziomie 0-0,5 procenta krajowego produktu brutto. A także stworzenie mechanizmu automatycznych sankcji dla krajów, które przekraczają pewien stopień zadłużenia, określony na poziomie 60 proc.
Zdaniem europosła dyskusja toczy się w istocie o to, czy w ramach Unii Europejskiej powstaną dwie grupy, które rozwijają się z różną prędkością.
– Polska jest największym beneficjentem funduszu spójności. Jeżeli utrzymamy ten model rozwoju, to utrzymamy politykę solidarności. Jeżeli nagle Unia podzieli się na dwie części, to ta polityka solidarności zostanie zakwestionowana. Kraje, które utworzą tą nową Unię pierwszej prędkości, opartą na strefie euro, jak tego chcą Francuzi, już nie będą czuły solidarności z całą resztą.
Paweł Zalewski podkreślił, że nasz kraj zgodził się na przestrzeganie zasad przyjętych przez kraje strefy euro. – Przede wszystkim utrzymanie tzw. strukturalnego deficytu na poziomie 0-0,5 proc. krajowego produktu brutto. A także stworzenie mechanizmu automatycznych sankcji dla krajów, które przekraczają pewien stopień zadłużenia, określony na poziomie 60 proc.
Rozmawiał Wiesław Molak.
(pp/IAR)