X
Aby nas słuchać lub oglądać potrzebujesz najnowszego Adobe Flash Player | Pobierz Flash
POLSKIE RADIO - HISTORIE DOBRZE OPOWIADANE OD 90 LAT
Jedynka

Paweł Deląg ma oszałamiające wzięcie w Rosji

23.04.2013
Paweł Deląg
Paweł DelągFoto: PAP/Grzegorz Jakubowski
Polski aktor zagrał w ponad 20 produkcjach rosyjskich, głównie telewizyjnych. Rosjanie traktują go jak swojego. W "Muzycznej Jedynce" rozmowa z aktorem.
Posłuchaj
07'12 Paweł Deląg opowiada o pracy w Rosji i grze w rosyjskich filmach (Muzyczna Jedynka)

Były trzy przyczyny, które sprawiły, że Paweł Deląg zaczął grać w rosyjskich filmach. Po pierwsze - jak to ujął - wąskie gardło w Polsce, czyli dość mały rynek filmów, a co za tym idzie ograniczona liczba propozycji. Po drugie to zawsze chciał grać za granicą. Nawet zagrał w siedmiu francuskich filmach. A po trzecie premiera "Quo vadis" w Moskwie, podczas której zwrócił na niego uwagę jeden z tamtejszych producentów. Po sześciu latach producent złożył mu propozycję zagrania w filmie. - Ja tam grałem Niemca, dokładniej niemieckiego oficera - wspomina aktor. I ten film bardzo się spodobał w Rosji.
Potem posypały się propozycje, choć napływały stopniowo. - Teraz jak się zaczyna sezon filmowy to z reguły czytam od 10 do 15 scenariuszy - mówi gość radiowej Jedynki. A w całym roku dostaje ich od 20 do 25. To jest skala rosyjskiego rynku.

Paweł
Paweł Deląg podczas festiwalu Polskich Filmów "Wisła" w Moskwie

Rosjanie realizują różne gatunki filmowe - filmy historyczne, kryminały, science fiction, dużo melodramatów. Najmniej jest filmów obyczajowych. Paweł Deląg gra głównie w filmach telewizyjnych. - Filmów fabularnych tutaj zrealizowałem raptem trzy - zauważa. Ale to są filmy festiwalowe na bardzo dobrym poziomie, które wymagają ze strony aktora dużej sprawności.
Aktor na początku grał cudzoziemców. Teraz opanował język rosyjski tak dobrze, że gra Rosjan, choć najczęściej nie z Moskwy, a z Pribałtiki lub dalekich regionów, bo jednak wyczuwa się u niego trochę inny akcent. Najnowszą jego rolą jest rola niemieckiego lekarza wojskowego, który został wzięty do niewoli w 1945 roku i pracuje w radzieckim szpitalu.
Deląg zwraca uwagę, że w Rosji kręci się wysokobudżetowe filmy, gdzie wszystko jest na najwyższym poziomie, ale też niskobudżetowe, zazwyczaj telewizyjne produkcje. Ale nawet one mają zazwyczaj jakiś dobry element, np. reżysera lub obsadę. - Do tej pory na jednej rzeczy nie zawiodłem się w Rosji. Na partnerach - podkreśla aktor.
Posłuchaj całej rozmowy, którą prowadziła Joanna Sławińska. Rozmowa została przeprowadzona na Placu Czerwonym w Moskwie, gdzie odbywa się Festiwal Polskich Filmów "Wisła". Paweł Deląg jest gościem tego festiwalu.
(ag)

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak
Wybory prezydenckie 2015 - najnowsze informacje

Czytaj także

Polskie kino dla rosyjskich widzów. Rusza "Wisła"

11.04.2013
Andrzej Chyra w roli księdza Adama. Kadr z filmu W imię... w reż. Małgośki Szumowskiej
Andrzej Chyra w roli księdza Adama. Kadr z filmu "W imię..." w reż. Małgośki SzumowskiejFoto: mat. promocyjne
- Polskie filmy w Rosji cieszą się dużym zainteresowaniem, bo nie są tam znane. Nikt nie postarał się o dystrybucję naszych filmów na tamtejszym rynku - mówi w radiowej Jedynce Małgorzata Szlagowska-Skulska, dyrektorka Festiwalu Filmów Polskich w Rosji "Wisła".
Posłuchaj
06'50 Festiwal polskiego kina "Wisła" w Rosji (Muzyczna Jedynka)

Kiedyś polskie kino było w Rosji przedmurzem Europy, a polscy aktorzy - tacy jak Barbara Brylska, Stanisław Mikulski czy Daniel Olbrychski - cieszyli się wielkim powodzeniem i byli gwiazdami. - Teraz jest beznadziejnie - przyznaje szczerze Małgorzata Szlagowska-Skulska, szefowa festiwalu "Wisła".
W ostatnich latach na terenie Rosji były dystrybuowane aż… dwa filmy - "Młyn i krzyż", który zarobił cztery tysiące dolarów oraz "Sponsoring", który lepiej sobie poradził, bo zarobił 100 tysięcy dolarów.
- Kilka filmów było pokazanych na festiwalu w Moskwie, ale tak naprawdę nikt nie dba o dystrybucję i jedynym miejscem do obejrzenia polskiego kina jest festiwal "Wisła" - zauważa gość radiowej Jedynki. A warto zadbać o to, bo to jest duży rynek. Na największą gwiazdę wyrasta Paweł Deląg, który zagrał już w kilkunastu filmach rosyjskich i przez tamtejszych widzów jest uważany za Rosjanina, bo świetnie mówi po rosyjsku.

Małgorzata Szlagowska-Skulska podkreśla, że Rosjanie są do nas pozytywnie nastawieni i bardzo chętnie chcieliby z nami współpracować. Przykładem jest choćby serial o Annie German.
W tym roku rosyjscy widzowie zobaczą wiele ciekawych filmów, wśród nich "W Imię..." Małgorzaty Szumowskiej, który będzie w Rosji miał premierę wcześniej niż w Polsce. Festiwal rozpoczyna się 18 kwietnia i odbędzie się w różnych miejscach w Rosji. Zawita do kilkunastu miast, poza Moskwą m.in. na daleką Syberię do Irkucka, do Rostowa nad Donem, Kaliningradu czy Niżnego Nowogrodu.
Posłuchaj całej rozmowy, którą prowadziła Joanna Sławińska.

Małgorzata
Małgorzata Szlagowska-Skulska fot. PR/A.Gralewski

(ag)

Zobacz więcej na temat: film Rosja Wisła

Czytaj także

Rosjanom podobają się polskie filmy

22.04.2013
Budynek kina, w którym odbywa się festiwal Wisła
Budynek kina, w którym odbywa się festiwal "Wisła"Foto: Oleg Zhirov
W ramach festiwalu filmowego "Wisła" w Moskwie prezentowany jest najnowszy dorobek polskiej twórczości filmowej. W kinie Chudożestwiennyj na Arbacie Rosjanie mogą obejrzeć aż 30 naszych produkcji.
Posłuchaj
02'56 Relacja z festiwalu filmowego "Wisła" w Moskwie (Popołudnie z radiową Jedynką)

Kultura zbliża narody. Te słowa bardzo często padają podczas trwającego w rosyjskiej stolicy festiwalu "Wisła". Artyści i widzowie odżegnują się od polityki i twierdzą, że trudności w dialogu między Polską i Rosją nie dotyczą świata kultury. Wspomniał o tym w przesłaniu do uczestników festiwalu Władimir Putin.
Dla rosyjskich widzów festiwal to okazja, aby poznać polską twórczość i język. A polskie kino ma w Rosji dość liczną grupę wielbicieli.
Ogromną popularnością cieszą się w Rosji polscy aktorzy. Na spotkania ze Stanisławem Mikulskim przychodzą tłumy. Rosjanki przyznają, ze podkochiwały się w kapitanie Klossie. Na podobne słowa sympatii mogą liczyć Beata Tyszkiewicz, Janusz Gajos i Daniel Olbrychski. Z młodszego pokolenia aktorów w Rosji doskonale są znani Paweł Deląg, Michał Żebrowski i Robert Więckiewicz. Joanna Moro, odtwórczyni tytułowej roli w serialu Anna German, ma w Moskwie swój fanklub.
Od lat rosyjscy reżyserzy chwalą polskich kolegów za odwagę w odsłanianiu ciemnych kart historii. Rosyjscy twórcy uważają, że w ich kraju jest tendencja do wybielania i usprawiedliwiania sowieckiej przeszłości.
Festiwal to dobra okazja do poznania zdania Rosjan o Polakach. Nie jest ono tak złe, jakby mogło się wydawać. Wbrew niektórym sondażom Rosjanie sporo wiedzą o Polsce i naszej kulturze.
Posłuchaj relacji Macieja Jastrzębskiego z Moskwy.
(ag)

Zobacz więcej na temat: festiwal filmowy film Wisła