Z najnowszych raportów NATO, opublikowanych przez Research Technology Organisation, wynika, że dla Sojuszu jesteśmy kuźnią ekspertów. Polska zasila doradcami naukowymi sztaby wojskowe oraz dostarcza gotowych technik prowadzenia np. działań wojennych. Zdaniem ekspertów jest to wiadomość niezwykłej wagi dla Polski, szczególnie w dobie globalnego kryzysu.
Jednym z prestiżowych projektów jest polska demonstracja wojen sieciocentrycznych. Jak tłumaczy prof. Marek Amanowicz z Wydziału Elektroniki WAT, ta koncepcja powstała na bazie obserwacji burzliwego rozwoju współczesnych technologii informatycznych. – Dzięki temu, że tworzymy sieć połączeń społecznościowych między różnymi podmiotami biorącymi udział w konflikcie, uzyskujemy między nimi pewną synergię – tłumaczy. Dodaje, że współcześnie wojnę wygrywa ten, kto ma dostęp do najlepszych informacji, a na ich podstawie może podejmować najlepsze decyzje.
Zgodnie z najnowszymi modelami prowadzenia wojen, działania stricte zbrojne są poprzedzone cyberwojną. Koncepcja prowadzenia takiej wojny była już testowana w Iraku i Afganistanie. Polacy prowadzą badania w zakresie demonstracji technologii ochrony systemu, sieci sensorycznych i przewagi decyzyjnej na polu walki. Poligony wojskowe (nawet na misjach pokojowych) są także doskonałym miejscem morderczych testów dla wysoko zaawansowanej technologii elektroniczno-informatycznej rodzimej konstrukcji, jak np. detektory, nowe związki chemiczne dające coraz lepsze parametry do ekranów ciekłokrystalicznych czy testy nowych technologii satelitarnych. Wiele z tych opracowań znajduje zastosowanie w aplikacjach cywilnych.
– Jest wiele idei, które narodziły się w wojsku, a w wykorzystywane są w życiu cywilnym – mówi prof. Andrzej Najgebauer, prorektor ds. naukowych WAT. Jedną z nich jest współczesna logistyka: wielkie zunifikowane hurtownie, które nas dziś zaopatrują, są wynalazkiem wojskowym.
Rozmawiał Artur Wolski.
(lu)