Polskę czeka kryzys w branży motoryzacyjnej

Jedynka
Andrzej Gralewski 20.02.2012
Polskę czeka kryzys w branży motoryzacyjnej
, foto: James086/Wikimedia Commons/CC

Spaść może sprzedaż samochodów w Europie, a ponad 90 procent aut produkowanych w naszym kraju trafia za granicę.

Do tego narastają problemy na rynku wewnętrznym. Przemysł samochodowy to druga co do obrotu branża w Polsce.

Ponad połowa samochodów jeżdżących po polskich drogach jest starsza niż 10 lat. Zastój w branży powoduje, że sprzedawcy zaczynają zwalniać pracowników. Sytuację mogłyby poprawić państwowe zachęty do kupowania nowych aut. – Przykład krajów europejskich, które takie zachęty wprowadziły, pokazuje, że budżety tych państw skorzystały na takiej operacji – przekonuje Jakub Faryś z Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego. Kwoty, które przeznaczono tam na dopłaty, wróciły zwielokrotnione do budżetu. Gość radiowej Jedynki zwraca też uwagę, że podatek akcyzowy, który jest jedynie podatkiem fiskalnym, powinien zostać zastąpiony podatkiem uzależnionym od parametrów ekologicznych samochodu. Taki podatek zachęcałby do wymiany auta na lepsze. Podatek ekologiczny obowiązuje w 19 krajach europejskich i działa tam doskonale.

Inną propozycją jest odliczenie VAT od pojazdu i paliwa przez przedsiębiorców. – Choć na początku wpływy do budżetu byłyby mniejsze, ale pieniądze zaoszczędzone przy zakupie pojazdu byłyby przeznaczone na inwestycje w firmie – podkreśla Jakub Faryś.

Rozmawiała Elżbieta Szczerbak.

(ag)

/ Więcej o wszystkim, co w związku z kryzysem warto wiedzieć, znajdziecie w serwisie "Stop kryzysowi!". W naszym konkursie rysunkowym do wygrania iPad.

Czytaj także:

Jak być ekologicznym kierowcą?

W Warszawie promowane są ekologiczne taksówki, pojawiły się także stacje benzynowe na których "zatankujemy" elektryczne auta. To nie jedyne okazje, by zainteresować się ekologiczną motoryzacją.

Komentarze:

Zaloguj się, nie będziesz musiał wpisywac kodu obrazkowego!
Skomentuj
2 komentarzy
  1. Mirek
    (gość) 2012-02-21 18:44:37
    Ja mam 15 letni samochód ,nie stać mnie na nowy, zarabiam 1200złnetto , dużo w sumie nie jeżdżę tylko do pracy i czasem do dużego marketu i niech mi ktoś powie czy przy takim zarobku stać mnie na nowy samochód, po opłaceniu rachunków i odliczeniu na życie i paliwo zostaje mi około 30zł, jak myślicie wystarczy na nowy samochód? Samochód jest mi potrzebny bo do pracy autobusem nie dojadę nie ma takiego połączenia. Wprowadzenie jakiś podatków od samochodów doprowadzi do tego że będę musiał się pożegnać(kogo to obchodzi?...nikogo) z samochodem i z pracą pozostanie mi tylko żebranie. W USA jest tak że komornik może zabrać wszystko oprócz samochodu ponieważ właściciel musi mieć czym dojechać do pracy żeby zarabiać pieniądze i spłacać długi, u nas to nie przejdzie lepiej odstawić delikwenta do domu dla bezdomnych niż pozostawić mu jakikolwiek pojazd do dojazdu do pracy.U nas łatwo spaść na dno trudno z niego wyjść.
  2. zygy
    (gość) 2012-02-20 10:20:31
    Ja robię w chlebie, więc auta mi zwisają.
00:00 - 03:00NOC Z JEDYNKĄSłuchaj na żywo
Oglądaj na żywo
Wkrótce: KIERMASZ POD KOGUTKIEM

Nie przegap

I love Polska - a Ty?

Zapraszamy na reportaż "Zakochani w Polsce" Hanny Bogoryi Zakrzewskiej i Amy Drozdowskiej.

Lektury Jedynki

Małgorzata Foremniak czyta "Lilkę"

Od dziś przez dwa tygodnie w "Lekturach Jedynki" będzie można posłuchać fragmentów nowej powieści Małgorzaty Kalicińskiej, autorki słynnej sagi "Nad Rozlewiskiem".