Polska sytuuje się w piątej dziesiątce krajów nowoczesnych technologicznie, za Jordanią, Mołdawią czy Tunezją. Jest to zupełnie nieadekwatne do potencjału polskiej nauki. Brakuje współpracy między uczelniami, a biznesem. Istnieją też bariery administracyjne. - Polskie uczelnie techniczne nie dość, że nie przygotowują do prowadzenia działalności biznesowej, to wręcz jest to źle widziane: wśród studentów, bo niby przeszkadza w nauce, wśród pracowników naukowych, bo jest postrzegane jako zdrada ideałów - mówi Edward Piekarski z Centrum Rozwoju Przedsiębiorczości Polskiej Izby Gospodarczej. Dodaje, że należy "odmitologizować pojęcie biznesu". – Robienie pieniędzy to nie jest nic wstydliwego i tego należy uczyć w szkole już od poziomu gimnazjum – apeluje gość Jedynki. To dlatego Izba Gospodarcza tworzy właśnie portal wspomagania wiedzy. Powstał też program finansowania ekspertyz naukowych dla małych i średnich firm.
Na bariery administracyjne narzeka Bogusław Węgliński, prezes IP Management Poland. – Ryzyko administracyjne, np. zmiany prawa, jest uznawane za największe w biznesie. Jeśli takie istnieje, inwestor "nie wchodzi" – tłumaczy. Zwraca uwagę, że tegoroczne Forum Własności Intelektualnej zgromadzi przedsiębiorców z całego świata, w tym z Doliny Krzemowej. – Nie byłoby techniki krzemowej na świecie, gdyby nie profesor polskiej politechniki, Jan Czochralski, który opracował technikę monokrystalizacji krzemu. IBM, by tworzyć pierwsze procesory, importował piasek z Wisły! Także jeden z twórców Internetu, Paweł Baran, choć wyemigrował z Polski jako dziecko, twierdził, że to właśnie polskie pochodzenie pozwoliło mu znaleźć rozwiązanie niestandardowe – opowiada Węgliński.
Dr Rafał Dudkowski ze Szkoly Biznesu Politechniki Warszawskiej mówi, że to ostatni dzwonek, by biznesmeni, naukowcy i administracja zaczęli ze sobą współpracować, inaczej naszemu krajowi grozi marginalizacja w świecie współczesnych technologii. Nakłady na naukę w Polsce to 0,5 proc PKB, tymczasem kraje, które są liderami, przeznaczają 3,5 proc., a w dodatku 2/3 z tego jest wydatkowane przez sektor przedsiębiorstw. W Polsce natomiast większość tego 0,5 proc. to dotacje budżetowe.
Rozmawiał Paweł Wojewódka.
(lu)