Współczesny Iran – podobnie jak Rosja – nie jest ani tak silny, ani tak słaby, na jaki wygląda – mówi dr Andrzej Marcin Piotrowski z Instytutu Spraw Międzynarodowych. Jego zdaniem sprawa Iranu prawdopodobnie zdominuje 2012 rok w polityce międzynarodowej. Od czasów prezydentury Busha w doktrynie amerykańskiej Iran jest uważany za największe zagrożenie dla międzynarodowego bezpieczeństwa. – Myślę, że groźba blokady cieśniny Ormuz wpłynie też na postrzeganie tego kraju przez Rosję i Chiny – mówi dr Piotrowski.
Nie tylko sankcje, lecz także bardzo niekorzystne warunki dla inwestorów sprawiły, że Iran podupada gospodarczo mimo gigantycznych złóż surowców. – Wprowadzenie embarga przez Unię Europejską będzie bardzo dotkliwym ciosem – twierdzi gość Jedynki. Jego zdaniem do tej pory irańska dyplomacja bazowała na tym, że międzynarodowa społeczność nie mówi jednym głosem. – Możemy się spodziewać kolejnych demonstracji siły, przede wszystkim manewrów i prób rakietowych – opowiada. Zwraca uwagę na wewnętrzne tarcia w Iranie, absurdalność systemu politycznego i gospodarczego. – Nie zdziwiłbym się, gdybyśmy w tym lub przyszłym roku mieli Perską Wiosnę – dodaje.
(lu)