X
Aby nas słuchać lub oglądać potrzebujesz najnowszego Adobe Flash Player | Pobierz Flash
POLSKIE RADIO - HISTORIE DOBRZE OPOWIADANE OD 90 LAT
Jedynka

Podatek liniowy, zalety i wady

06.04.2011
Zaletą podatku liniowego jest stała stawka. Ale trzeba skalkulować, kiedy opłaca się wybór tej formy opodatkowania. Bo nie zawsze jest to korzystne.
Posłuchaj
03'10 Kiedy warto wybrać podatek liniowy?

Dzięki nowelizacji ustawy o PIT osoby, które w tym roku zrezygnują z etatu i pod szyldem własnej działalności gospodarczej zaczną wykonywać te same usługi, co dla dotychczasowego pracodawcy będą mogły wybrać 19-procentowy podatek liniowy już w roku następnym. Do tej pory musiały czekać na to dwa lata.

Zaletą podatku liniowego jest stała stawka. Zapłaci ją zarówno przedsiębiorca, który w ciągu roku zarobił kilkadziesiąt tysięcy, jak i ten, którego zarobi są liczone w milionach. Ale to nie oznacza, że podatek liniowy opłaca się wszystkim.

- Podatek liniowy opłaca sie osobom, które w ciągu roku liczą na dochód powyżej stu tysięcy złotych - mówi Adam Mariuk, doradca podatkowy w firmie Deloitte. A kiedy przedsiębiorca dotychczas rozliczał się np. z żoną, która nie osiąga żadnych dochodów, to dochód powinien  wzrosnąć do 200 tysięcy zł.

Mariuk przypomina, że wybór opodatkowania liniowego pozbawia podatnika wielu ulg. Nie można skorzystać z ulgi na dziecko, nie można też rozliczać się wspólnie z małżonkiem. Nie ma też ulgi internetowej, nie można również kontynuować ulgi odsetkowej.

Może się zdarzyć, że w jednym roku ktoś pracował na etat, prowadził działalność gospodarczą, obracał akcjami i wynajmował komuś np. lokal. Wtedy musi do urzędu podatkowego wysłać cztery zeznania podatkowe i z każdej działalności zapłacić lub dopłacić podatek.

Adam Mariuk radzi, żeby dobrze skalkulować, czy opłaca się wybór podatku liniowego. Bo jeśli ktoś przez 10 miesięcy rozliczał się na zasadach ogólnych i wspólnie z małżonkiem, to może okazać się, że przychody z działalności opodatkowane podatkiem liniowym są zbyt małe. Warto wtedy zastanowić się, czy nie dociągnąć już do końca roku na starych zasadach, zaś formę opodatkowanie można zmienić w następnym roku. Jest na to czas do 20 stycznia.

Ponieważ w tym roku termin ten minął, to na podatek liniowy mogą zdecydować się ci, którzy dopiero rozpoczynają działalność gospodarczą.

Rozmawiała Izabella Kostyszyn.

(ag)

Aby wysłuchać całej rozmowy, wystarczy wybrać "Kiedy warto wybrać podatek liniowy?" w boksie "Posłuchaj" w ramce po prawej stronie.

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak
Wybory prezydenckie 2015 - najnowsze informacje

Czytaj także

Najszybszy sposób rozliczenia się z podatku

E-deklaracja to obecnie najszybszy i najwygodniejszy sposób, żeby rozliczyć się z fiskusem.
Posłuchaj
01'54 E-deklaracje

Choć w tym roku czas na rozliczenie podatkowe mamy do 2 maja, to lepiej nie czekać z rozliczeniem do ostatniej chwili. Nawet ci, którzy muszą dopłacić urzędowi podatkowemu mogą PIT złożyć teraz, a wpłacić pieniądze później.

-  Zanim zaczniemy przymierzać się do rozliczenia z urzędem skarbowym musimy sobie odpowiedzieć na kilka pytań - radzi Wiesława Dróżdż z Ministerstwa Finansów. Przede wszystkim, czy ktoś chce skorzystać z jakiejś ulgi. W przypadku odliczenia ulgi konieczne będzie zgromadzenie dokumentów, które pozwolą na określenie kwoty podlegającej odliczeniu, czy to od dochodu, czy to od podatku.

Potrzebny jest również PIT-11, który pracownikowi powinien wystawić pracodawca. Jeśli ktoś osiągnął dochody z inwestycji na rynku kapitałowym, musi postarać się o PIT 8C. Zazwyczaj posiadaczom akcji taki dokument przysyłają domy maklerskie.

Najwygodniejszym sposobem rozliczenia jest złożenie deklaracji przez internet. Na stronie Ministerstwa Finansów można pobrać odpowiedni program i instrukcję, jak go zainstalować. Tam również jest opisane krok po kroku, jak przesłać PIT do urzędu skarbowego. W tym roku małżonkowie mogą też przesłać przez internet oświadczenie o chęci wspólnego rozliczenia się.

Dwie najpopularniejsze ulgi, to ulga na internet i ulga na dzieci. Wiesława Dróżdż radzi, by w przypadku ulgi na dzieci przyjąć najwyższą dopuszczalną sumę pod warunkiem, że dziecko przebywała u jednego z rodziców lub w rodzinie przez cały rok. Wysokość ulgi to 1112,04 zł.

Ulga na internet to 760 zł, które można odliczyć od dochodu pod warunkiem, że ktoś jest właścicielem faktur, gdzie kwota na internet jest wyraźnie wyodrębniona. Nie ma znaczenia, czy to jest internet stacjonarny, czy mobilny.

Do rozliczenie e-deklaracji nie trzeba mieć kwalifikowanego podpisu cyfrowego. Jednak w celu zabezpieczenia i uwiarygodnienia deklaracji, trzeba wpisać kwotę przychodu wpisaną w deklaracje w roku ubiegłym.

Przy internetowym rozliczeniu jest tylko jedna niedogodność. Niektóre z banków podczas udzielania kredytu wymagają przestawienia PIT-u, a nie chcą honorować e-deklaracji. Niektóre  żądają pisemnego potwierdzenia złożenia internetowej e-deklaracji.

Czytaj także

Kredyt na PIT

Banki udzielają specjalnych kredytów na uregulowanie należności podatkowych.
Posłuchaj
02'08

Jeśli nie mamy środków na uregulowanie należności podatkowych, istnieje kilka możliwości ich spłaty - mówi Jakub Augustynowicz z Aspiro.

Pierwsza to zaciągnięcie kredytu w banku. - Dwa banki udzielają już pożyczek celowych. Należy zgłosić się z wypełnionym PIT i na podstawie wyliczonej niedopłaty dostajemy kredyt - mówi Augustynowicz. Oczywiście możemy zaciągnąć także zwykłą pożyczkę, uregulować należność z kredytu odnawialnego lub tego na karcie.

Druga możliwość to wystąpienie do urzędu skarbowego o rozłożenie płatności na raty. - Jednak urząd pobiera w takim wypadku opłatę w wysokości 50 proc. należności. Poza tym wcale nie musi się zgodzić - tłumaczy Augustynowicz.

Możemy też niedopłaty po prostu nie wpłacić i dopiero w ciągu roku sukcesywnie ją spłacać. Jest to opcja najtańsza - 9 zł koszty upomnienia plus odsetki w wysokości 12 proc. rocznie, jednak dość ryzykowna.  - Jeśli będziemy chcieli zaciągnąć np. kredyt hipoteczny, mając niespłacone zadłużenie podatkowe, możemy być dla banku niewiarygodni - tłumaczy ekspert.

Rozmawiała Izabela Kostyszyn.

(lu)

Aby wysłuchać całej rozmowy, wystarczy kliknąć "Kredyt na PIT" w boksie "Posłuchaj" w ramce po prawej stronie.

Czytaj także

Wypełniasz PIT? Oto najczęstsze błędy

Średnio co piąty podatnik popełnia błędy, sporządzając zeznanie roczne. Od lat mylimy się w tych samych miejscach.

Podatnicy nie wiedzą lub nie pamiętają, że wraz z nowelizacją przepisów podatkowych zmieniają się druki zeznań. Część pozycji w formularzu jest likwidowana, a w zamian pojawiają się nowe, dodatkowe pola. W konsekwencji składają zeznania podatkowe na nieaktualnych formularzach, pochodzących z lat ubiegłych. Dla rozliczeń za 2010 rok resort finansów przygotował nowe PIT-y.

Najczęstszym, a zarazem najpoważniejszym błędem jest właśnie brak podpisu - czytamy w "Dzienniku Polskim". Bez niego PIT jest nieważny. Podatnicy zapominają o zaznaczaniu kratek, w których wskazują wybrane opcje rozliczenia podatkowego (np. czy jest to zeznanie indywidualne, czy wspólne z małżonkiem albo czy jest to zeznanie pierwotne czy też korekta).

Błędy popełniamy także przy korzystaniu z popularnej ulgi internetowej. Odliczanie wydatków na zakup modemu, instalacji czy brak faktury - oto częste błędy spotykane przy odliczaniu tej ulgi.

tk

Zobacz więcej na temat: Dziennik Polski finanse pit