Żywność drożeje z powodu rosnących cen paliw, a ponadto mrozy mogą sprawić, że zbiory będą niższe, co też przełoży się na ceny.
– Mrozy przy cienkiej pokrywie śnieżnej w zachodniej i centralnej Polsce mogą sprawić, że będzie mniej zboża, a zwłaszcza rzepaku – przyznaje w radiowej Jedynce analityk z Banku Gospodarki Żywnościowej Michał Koleśnikow. Zwraca uwagę, że ceny zboża w naszym kraju zależą przede wszystkim od cen na rynku światowym. Rolnicy i handlowcy oczekują jednak wzrostu cen i dlatego już teraz ceny zbóż lekko poszły w górę. Ekspert uspokaja, że wzrost cen zbóż będzie miał minimalne przełożenie na ceny chleba i makaronów.
Mięso, które i tak jest drogie, może jeszcze podrożeć, i to o 10 procent. – To efekt jeszcze ubiegłorocznych wzrostów cen zbóż i paszy, co dopiero teraz przekłada się na cenę wieprzowiny i wołowiny – wyjaśnia gość Jedynki. Drób również będzie drogi. Co będzie z warzywami, nie wiadomo, bo to zależy od pogody na wiosnę i w lecie. Drzewa owocowe raczej nie ucierpią. Bardziej mogą im zaszkodzić wiosenne przymrozki. W ocenie analityka żywność w tym roku zdrożeje o 3-5 procent.
Rozmawiała Justyna Golonko.
(ag)
Więcej o wszystkim, co w związku z kryzysem warto wiedzieć, znajdziecie w serwisie "Stop kryzysowi!". W naszym konkursie rysunkowym do wygrania iPad.