Komu przysługują wczasy pod gruszą?

Jedynka
Anna Borys 28.05.2012
Komu przysługują wczasy pod gruszą?
foto: Glow Images/East News

Wakacje za pasem, warto zatem zorientować się, czy przysługuje nam dodatek finansowy za wypoczynek.

Wiele zakładów pracy dofinansowuje wakacje swoim pracownikom. Wartość dodatku określa sam pracodawca. Prawo nie ogranicza hojności szefów.

- Wysokość dopłaty określa zakładowy fundusz świadczeń socjalnych – wyjaśnia Piotr Kosmenda, radca prawny w audycji „Biznes w Jedynce”.

Fundusze działają zazwyczaj w przedsiębiorstwach, które zatrudniają więcej niż 20 osób.

- Zwyczajowo można się ubiegać o pieniądze, gdy bierzemy 14 dni urlopu z rzędu. Te zasady określa każdy zakład pracy samodzielnie, prawo nie narzuca żadnych ograniczeń – dodaje radca prawny.

Dość duża dobrowolność jest także w kwestii pierwszeństwa dofinansowania. Klucz określają władze firmy.

- Może być tak, że pierwszeństwo mają pracownicy w najgorszej sytuacji finansowej, lub też niepełnosprawni czy rodziny wielodzietne – mówi specjalista.

Warto pamiętana, że amatorzy tropików także mają prawo do dopłat. To zmieniło się w ostatnich latach. Wcześniej tylko wczasy krajowe podlegały dofinansowaniu.

Jeśli nie mamy pewności jaki system dofinansowania obowiązuje w naszym zakładzie pracy warto udać się do działu kadr po regulamin.

Rozmawiała Justyna Golonko.

Komentarze:

sortuj
liczba komentarzy: 0
    Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!

Bądź z nami w kontakcie:

00:00 - 03:00MUZYKA NOCĄSłuchaj na żywo
Oglądaj na żywo
Wkrótce: TAK TO BYWAŁO

Polecamy:

Cud z Faras, którego dokonali Polacy. Skarby kultury zasypane tonami piasku

Cud z Faras, którego dokonali Polacy. Skarby kultury zasypane tonami piasku

Muzeum Narodowe w Warszawie otworzyło nową Galerię Faras, prezentującą jedne z najważniejszych skarbów kultury znajdujących się w Polsce. - Zaoferowano mi 5 stanowisk i wybrałem Faras, bo wiedziałem, że jest najbardziej obiecujące. Zdecydowałem się zaatakować najtrudniejszy teren i po trzech tygodniach naszym oczom ukazały się pierwsze freski - mówi prof. Kazimierz Michałowski.