"Katharsis", czyli el-muzyka Czesława Niemena

Ostatnia aktualizacja: 24.01.2014 11:56
Termin el-muzyka wymyślili Czesław Niemen z Markiem Bilińskim. - Naradzili się przed mikrofonem publicznego radia, że będą go używać w odniesieniu do muzyki elektronicznej - wyjaśnił w radiowej Jedynce muzyczny dziennikarz Jerzy Kordowicz.
Audio
  • Jerzy Kordowicz i Paweł Sztompke o muzyce elektronicznej Czesława Niemena (Muzyka nocą/Jedynka)
Czesław Niemen
Czesław NiemenFoto: PAP/DPa/picture-alliance

Jerzy Kordowcz znał osobiście Czesława Niemena. Prowadził z nim w Polskim Radiu audycje ("Studnio nagrań” oraz "Studio el-muzyki"), gdzie prezentowali mniej znane, elektroniczne utwory artysty. - Ekskluzywność audycji polegała na tym, że Czesław przynosił rzeczy, które wcześniej nie były publikowane. Mieliśmy okazję prezentować nowości i premiery. Mówił o swoim zmieniającym się instrumentarium i fascynacjach muzycznych - tłumaczył Kordowicz. Niestety, z czasem tych premierowych utworów było coraz mniej. - Rynek obfitujący w pirackie wydawnictwa nie nastręczał impulsów, by taką muzykę promować. Były to łakome zdobycze dla kolekcjonerów nagrań. Czesław zawsze czuł się pewniej, jeżeli mogliśmy fragmenty utworów przepleść słowem - dodał Kordowicz.

Miesiąc Czesława Niemena w "Muzycznej Jedynce" >>>

Jednym z najznakomitszych przykładów muzyki elektronicznej Czesława Niemena jest utwór "Bema pamięci żałobny rapsod". Trwający 17 minut, do dziś robi ogromne wrażenie. - W momencie, kiedy się pojawił oraz obecność zaproszonych artystów Zbigniewa Namysłowskiego i Michała Urbaniaka uczyniła z muzyki Niemena, która była ilustracją do wstrząsającego tekstu Cypriana Kamila Norwida, dzieło artystyczne wielkiego formatu - powiedział Jerzy Kordowicz w rozmowie z Pawłem Sztompke. Natomiast album "Enigmatic", na której znalazł się ten utwór, pozostaje jedną z najbardziej inspirujących płyt polskiego rocka.

Jednak najbardziej reprezentatywne dla muzyki elektronicznej Niemena są te utwory, w których artysta był sam dla siebie sterem, żeglarzem i okrętem. Znalazły się one na płycie "Katharsis" z 1975 roku. - Będąc autorskim i solowym dokonaniem Czesława Niemena, wprowadza jego muzykę w świat elektroniki. Jeszcze kameralnej i nieobdarzonej imponującą fakturą, jak w jego późniejszych dokonaniach, ale wyjątkową w historii polskiej muzyki - zapewnił Kordowicz. Muzyka na płytę "Katharsis" powstała technologią domową, która w połowie lat 70. nie była tak powszechna, jak obecnie. Nie było wtedy takich możliwości technicznych, jak obecnie. Niemen nagrywał ją na szpulowym magnetofonie.

Czesław Niemen w Radiach Wolności >>>

Wśród późniejszych elektronicznych dokonań Czesława Niemena Jerzy Kordowicz wymienił płyty "Terra Deflorata" oraz "spodchmurykapelusza".

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

tj/ag

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Małgorzata poznaje Czesława Niemena: nie od razu zaiskrzyło

Ostatnia aktualizacja: 18.01.2014 15:24
- Zadziałał na mnie, ale pomyślałam, że to bez sensu - jakaś tam Małgosia, a tutaj wielki artysta - powiedziała Małgorzata Niemen. W cyklu radiowej Jedynki "Bez Tajemnic" wspominała swoje pierwsze spotkania z Czesławem.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Natalia Niemen: tata nie był odtwórcą, nie był tylko wokalistą

Ostatnia aktualizacja: 20.01.2014 21:00
- Ja go nazywam kompozytorem i poetą, który przy okazji wykonywał wokalnie i instrumentalnie swoje pomysły. Tata był czasami nawet załamany tym, że ludzie nie chcą poznać jego dojrzałej myśli muzyczno-poetyckiej. Włożył ogrom pracy, poświęcił masę zdrowia, by stworzyć płytę "spodchmurykapelusza" - powiedziała Natalia Niemen w radiowej Jedynce.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Czesław Niemen: byłem regionalny, ale nie narodowy

Ostatnia aktualizacja: 22.01.2014 12:24
- Próbowałem zrobić karierę międzynarodową, ale nie udało się. Prawdopodobnie dlatego, że byłem zbyt regionalny. Nie chcę powiedzieć, że narodowy, bo to nieprawda. Od zawsze miałem potrzebę docierania do źródeł z szerokiego świata - mówił Czesław Niemen w rozmowie z Hanną Marią Gizą.
rozwiń zwiń