X
Aby nas słuchać lub oglądać potrzebujesz najnowszego Adobe Flash Player | Pobierz Flash
POLSKIE RADIO - HISTORIE DOBRZE OPOWIADANE OD 90 LAT
Jedynka

Tajemnice przyjaźni Edith i Marlene

05.03.2013
0 0 0
Marlena Dietrich
Marlena DietrichFoto: Kadr z filmu "Trema" (1950)/filmweb.pl
Spektakl "Edith i Marlene" w reżyserii Márty Mészáros to bardzo ciekawa opowieść o mało znanym epizodzie z życia Edith Piaf i Marleny Dietrich. Wzbogacona piosenkami z repertuaru obu słynnych artystek.
Posłuchaj
09'39 Rozmowa z Mártą Mészáros

Autorką sztuki jest węgierska dramatopisarka Éva Pataki. - Napisała ją dwadzieścia parę lat temu. A pomysł był mój - mówi Márta Mészáros "Muzycznej Jedynce". Wspomina, że kiedyś przeczytała biografię Marleny Dietrich, w której dwie strony były poświęcone przyjaźni z Edith Piaf. Burzliwej przyjaźni, o której mało wiadomo, gdyż obie artystki spotykały się rzadko.
Spektakl "Edith i Marlene" to opowieść o wieloletniej przyjaźni dwóch wielkich artystek o tak różnych charakterach - spontanicznej i ciągle poszukującej miłości Edith Piaf oraz wyniosłej i chłodnej Marleny Dietrich. Panie łączył również romans. Oprócz tego, że były przyjaciółkami, to był między nimi wątek miłosny. Ten wątek lekko będzie również w spektaklu zarysowany. - Między nimi była miłość, przyjaźń, bo w trudnych momentach Piaf Marlena zawsze pojawiała się przy niej - opowiada reżyserka.

Márta
Márta Mészáros w radiowej Jedynce

Oprócz tego, że Piaf i Dietrich łączyła przyjaźń, to była między nimi także rywalizacja, jak między wielkimi artystkami. Na tym tle dochodziło do kłótni. Postać Edith Piaf gra Anna Sroka-Hryń, w postać Marleny Dietrich wciela sie Halina Mlynkova. - To dwie świetne kobiety, dwie świetne śpiewaczki - uzasadnia wybór obsady Márta Mészáros. Halinę Mlynkovą zna prywatnie, bo to prawie rodzina, gdyż śpiewaczka była żoną Łukasza Nowickiego. Śpiewa niskim głosem jak Marlena i okazała się świetną aktorką. Reżyserka komplementuje również Annę Srokę-Hryń, którą uważa za bardzo dobrą aktorkę dramatyczną.
Spektakl nie jest musicalem. To sztuka z piosenkami. Piosenki będą śpiewane po polsku, z małym wyjątkiem, bo Halina Mlynkova śpiewa "Lili Marleen" po niemiecku.
Polskie Radio jest patronem spektaklu "Edith i Marlene". Premiera odbędzie się we wtorek 5 marca w nowej sali koncertowej zespołu "Mazowsze" w Otrębusach w inscenizacji Mazowieckiego Teatru Muzycznego im. Jana Kiepury. Spektakl będzie też można oglądać w Teatrze Polskim.
Posłuchaj całej rozmowy, którą prowadziła Iza Żukowska.
(ag)

0 0 0
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak
Wybory prezydenckie 2015 - najnowsze informacje

Czytaj także

20 lat temu odeszła jedna z największych gwiazd kina

06.05.2012
0 0 0
Marlene Dietrich
Marlene DietrichFoto: Don English; Paramount Pictures/Wikimedia Commons
6 maja 1992 zmarła Marlena Dietrich - niemiecka aktorka i piosenkarka, która stała się jedną z ikon kultury.

Była kobietą pełną sprzeczności. Z jednej strony barwną, stanowczą, pracowitą, a z drugiej nieznośną megalomanką bawiącą się uczuciami innych. Angelika Kuźniak, autorka książki "Marlene”, opisała mało znane fakty z życia Marleny Dietrich. Nieliczni wiedzą, że miała siostrę, której się wyrzekła czy to, że była miłośniczką talentu Zbigniewa Cybulskiego. Dietrich była też sama swoją menedżerką. Dbała o najmniejsze szczegóły każdej trasy koncertowej, łącznie z tym, jak ma wyglądać estrada. Była perfekcjonistką. Nie ufała nikomu na tyle, by pozwalać mu na organizację swojego występu do końca.

Pierwsze role zagrała już w latach 20., jednak dopiero film "Błękitny anioł” z 1930 roku przyniósł jej międzynarodowy rozgłos. Największe sukcesy filmowe osiągała w latach 1930-35, kiedy współpracowała z austriackim reżyserem Josephem von Sternbergiem. Podczas II wojny światowej opowiedziała się przeciw III Rzeszy Niemieckiej, występując na frontach dla amerykańskich żołnierzy. W kolejnych dekadach skupiła się na karierze estradowej.

Ma na swoim koncie ponad 30 głównych kreacji filmowych. Jej najsłynniejsze filmy to Błękitny anioł, Maroko, Szanghaj Ekspres, Destry znowu w siodle, Świadek oskarżenia i Wyrok w Norymberdze.

Dokonała ogromnej ilości nagrań płytowych. Przyczyniła się do spopularyzowania wojennego szlagieru "Lili Marleen". Jej inne przeboje to m.in. "Falling in Love Again", "Ich bin die fesche Lola", "Johnny", "The Boys in the Backroom" i "Where Have All the Flowers Gone". Pozostaje jedną z najsłynniejszych aktorek XX wieku oraz ikoną kina.

Zobacz galerię - dzień na zdjęciach>>>

sm

0 0 0

Czytaj także

Legenda Marleny Dietrich

21.05.2012
0 0 0
Marlene Dietrich
Marlene DietrichFoto: Don English; Paramount Pictures/Wikimedia Commons
Ikona kina, słynąca z romansów, panowała jednak nad swoim życiem uczuciowym. W życiu była zaprzeczeniem kreowanych przez siebie postaci.
Posłuchaj
30'42 Legenda Marleny Dietrich

- Jeśli ktoś jej się podobał, brała. W jej związkach nie ma melodramatu - mówiła w Dwójce dr Iwona Kurz. - Nie brakowało bolesnych momentów, ale nie wpisywała ich w konwencję "miłości na całe życie", spełniania się w cudzych oczach. To niezwykłe.

Jej życie prywatne było świetnym przykładem "kobiety wyzwolonej", jak powiedział dr Andrzej Kołodyński. - Temu staremu terminowi nadała nowoczesną treść. To kobieta, która panowała nad swym życiem.

Sławę ponadczasową przyniósł jej "Błękitny anioł" z 1930 roku, w którym wykreowała postać kabaretowej piosenkarki Loli, która doprowadza do upadku moralnego szanowanego profesora. Czyni to zupełnie bezinteresownie i poniekąd bezmyślnie. Przed tym filmem Dietrich miała już na koncie kilkanaście ról, które jednak w późniejszych latach zbywała niecierpliwym gestem. Dla niej samej był to pierwszy film. 

Marlena
Marlena Dietrich w filmie "Błękitny Anioł"

Był to początek długiej i owocnej współpracy z reżyserem Josefem von Sternbergiem (siedem wspólnych filmów). W "Błękitnym aniele" Dietrich wykreowała typ postaci, który zafascynował świat: osoby, której kobiecość podkreślona jest przez męskie elementy stroju (zabieg ten, jak podkreślał Zygmunt Kałużyński, stosowała później wielokrotnie). Po raz pierwszy też zaśpiewała na ekranie, a jej niski, niepokojący głos wszedł na stałe do historii piosenki.

Była niewzruszenie antynazistowska. Nigdy nie zgodziła się na najmniejsze ustępstwo wobec nazistowskich Niemiec. W czasie wojny śpiewała na froncie dla żołnierzy amerykańskich i brytyjskich. Ale tuż po zakończeniu działań zbrojnych zażądała, by mogła zaśpiewać dla niemieckich jeńców. - Trzeba znać różnicę między hitlerowcem a Niemcem. Chcę zaśpiewać dla tych chłopców, którzy są za młodzi, by znać moje filmy, aby im pokazać, że inne Niemcy są możliwe - przekonywała. I postawiła na swoim. Jej postawa wobec hitleryzmu, pacyfizm i niezwykle konsekwentne wypowiedzi i zachowania sprawiły, że nazywano ją w Stanach i Europie Zachodniej "przyzwoitą Niemką", a w Niemczech jakoś długo o niej "zapominano".

Droga Marleny Dietrich od berlińskich kabaretów, pracy w charakterze modelki, przez karierę aktorki aż po sławę wielkiej gwiazdy Hollywood i na koniec... cichą, dyskretną starość w Paryżu - to historia całego pokolenia twórców wobec rozwoju kultury masowej, to w istocie opowieść o ewolucji kultury XX wieku: obraz epoki i środowiska. Sekretem sukcesu artystki była ciężka praca, a w kwestiach zasadniczych imponująca odwaga moralna, bo aktorka żyła w czasach, w których wymagania wobec idoli były większe niż dziś...

Gośćmi audycji Michała Montowskiego byli: dr Andrzej Kołodyński, krytyk filmowy i dr Iwona Kurz, historyk kultury, kierownik Zakładu Filmu i Audiowizualności w IKP UW. Usłyszeliśmy także wypowiedź Zygmunta Kałużyńskiego z nagrań archiwalnych.

0 0 0

Czytaj także

Halina Mlynkova jak Marlena Dietrich

27.02.2013
0 0 0
Halina Mlynkova w studiu radiowej Jedynki
Halina Mlynkova w studiu radiowej JedynkiFoto: Wojciech Kusiński/PR
Słynna piosenkarka powoli staje się aktorką. W "Muzycznej Jedynce" opowiada o tym, jak gra postać niemieckiej gwiazdy filmu i piosenki XX wieku w spektaklu "Edith i Marlene".
Posłuchaj
06'46 Halina Mlynkova w "Muzycznej Jedynce"

Podczas spektaklu będą śpiewane największe przeboje z repertuaru obu artystek, czyli Edith Piaf i Marleny Dietrich. Ale Halina Mlynkova będzie nie tylko śpiewać, ale również mówić. - Nie znam tajników aktorstwa, mówię cicho i to jest dla mnie ogromne wyzwanie, żeby sprostać tym wymaganiom, które stawia scena - przyznaje piosenkarka. Piosenki będą śpiewane do mikrofonu, bo tak też robiły obie divy, ale tekst mówiony nie będzie wzmacniany.

Marlena
Marlena Dietrich

Halina Mlynkova zdradza, że spektakl "Edith i Marlene" to opowieść o wieloletniej przyjaźni dwóch wielkich artystek o tak różnych charakterach - spontanicznej i ciągle poszukującej miłości Edith Piaf oraz wyniosłej i chłodnej Marleny Dietrich. - Panie łączył również romans. Oprócz tego, że były przyjaciółkami, to był między nimi wątek miłosny - opowiada gość radiowej Jedynki. Ten wątek lekko będzie również w spektaklu zarysowany.
Oprócz tego, że Piaf i Dietrich łączyła przyjaźń, to była między nimi także rywalizacja, jak między wielkimi artystkami. Na tym tle dochodziło do kłótni. Postać Edith Piaf gra Anna Sroka-Hryń, a spektakl reżyseruje Márta Mészáros.
Piosenkarka zastrzega, że udział w spektaklu to raczej jednorazowy wyskok i nie ma aktorskich ciągotek. - Jestem spełnioną wokalistką - podkreśla Halina Mlynkova.
Radiowa Jedynka jest patronem spektaklu "Edith i Marlene". Premiera 5 marca w nowej sali koncertowej zespołu "Mazowsze" w Otrębusach.
Posłuchaj całej rozmowy, którą prowadził Paweł Sztompke.
(ag)

0 0 0