X
Aby nas słuchać lub oglądać potrzebujesz najnowszego Adobe Flash Player | Pobierz Flash
POLSKIE RADIO - HISTORIE DOBRZE OPOWIADANE OD 90 LAT
Jedynka

Pamiętniki Agnieszki Osieckiej. "To nie infantylne opowiastki"

11.09.2013
0 0 0
Agata Passent
Agata PassentFoto: W. Kusiński/PR
- Mama zaczęła pisać pamiętnik mając 9 lat i pierwsza część obejmie te najwcześniejsze lata. To fascynująca lektura, to pierwsze fascynacje literackie, konflikty z rodzicami i oczywiście miłości - pierwszą część "Dzienników" Agnieszki Osieckiej zapowiada córka poetki.
Posłuchaj
14'27 Agata Passent o dziennikach mamy i Festiwalu "Pamiętajmy o Osieckiej" (Muzyczna Jedynka)

Agata Passent przyznała w radiowej Jedynce, że jest podekscytowana premierą najbardziej intymnych tekstów Agnieszki Osieckiej. Pierwsza część "Dzienników" poetki, która obejmuje lata 1945–1950, ukaże się 8 października.

Prezes Fundacji im. Agnieszki Osieckiej Okularnicy zaprosiła także słuchaczy radiowej Jedynki na Konkurs i Festiwal "Pamiętajmy o Osieckiej", który odbywa się w tym roku już po raz 16. Katarzyna Zielińska, Mela Koteluk , Natalia Sikora , Katarzyna Dąbrowska czy Magda Kumorek to tylko niektóre z jego laureatek. - Dobre uszy mają nasi jurorzy. Co roku zmieniamy skład jury i cały czas szukamy nowych brzmień - powiedziała Passent.

W tym roku młodych wykonawców oceniają: Maja Kleszcz, Ewa Kornecka, Wojciech Kępczyński, Wojciech Mann i Zbigniew Zamachowski, a festiwal rozpocznie się 28 września koncertem finalistów w Muzeum Powstania Warszawskiego.

- W tym roku do konkursu zgłosiło się prawie 200 osób. Najsmutniejsze utwory Agnieszki Osieckiej cieszą się największym uwielbieniem, a rzadko są brane na warsztat piosenki kabaretowe. Młodzi ludzie bardzo lubią nurzać się w swoim cierpieniu - dodała w "Muzycznej Jedynce".

A 30 września w Teatrze Muzycznym Roma - Koncert Galowy, którego drugą część stanowił będzie "Archipelag Sław", koncert złożony z piosenek Adama Sławińskiego w aranżacjach Kuby Lubowicza, które zaśpiewają: Iwona Loranc, Anna Sroka, Kuba Badach. Reżyserem spektaklu jest Jerzy Jan Połoński.

- Od lat marzyliśmy, by uhonorować fantastycznego kompozytora, człowieka radia Adama Sławińskiego. To człowiek wielkiej klasy, ale niesłychanie skromny, cichy - podkreśliła Passent w rozmowie z Pawłem Sztompke.

"Muzyczna Jedynka" na antenie Jedynki od poniedziałku do piątku między godz. 13.00 a 15.00. Zapraszamy!

(asz)

0 0 0
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak
Wybory prezydenckie 2015 - najnowsze informacje

Czytaj także

"Opolskie szlagiery to nie rzeczy muzealne"

21.05.2013
0 0 0
Agnieszka Osiecka (L) i Maryla Rodowicz (P). Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej w Opolu. 1977.
Agnieszka Osiecka (L) i Maryla Rodowicz (P). Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej w Opolu. 1977. Foto: PAP/CAF/Ryszard Okoński
- Byłam w Opolu kilkakrotnie jako widzka, a następnie stremowana uczestniczka koncertu "Zielono mi". Większość ze szlagierów, które powstawały na Opole nie zasługują na to, by zostały pogrzebane - powiedziała w Jedynce Agata Passent.
Posłuchaj
13'33 "Niech żyje bal" - o piosenkach Agnieszki Osieckiej n festiwalu w Opolu rozmawiają Agata Passent i Maria Szabłowska (Muzyczna Jedynka)
04'37 - Opole to była rewolucja - pierwszą edycję KFPP w 1963 roku wspomina Maria Szabłowska (Opolska Pięćdziesiątka Radiowej Jedynki)

W 1997 roku Agata Passent współprowadziła z Magdą Umer koncert "Zielono mi" - widowisko artystyczne poświęcone twórczości Agnieszki Osieckiej. Znani piosenkarze i wybitni artyści scen polskich wykonali podczas Festiwalu Piosenki Polskiej utwory, do których teksty napisała poetka.

- Moim zdaniem to jeden z najlepszych koncertów w 50-letniej historii festiwalu opolskiego - powiedziała Maria Szabłowska. Córka Agnieszki Osieckiej z radością dodała, że "odradza się moda na retro i śpiewanie dawnych przebojów". - Choć czasami nas krytykują, że prowokujemy młodzież do śpiewania tego, co było - powiedziała o działalności Fundacji Okularnicy dodając, że - przykładem artystów amerykańskich - młodzi polscy wokaliści mogą swobodnie łączyć własną twórczość z wykonywaniem starych dobrych piosenek.

W cyklu "Opolska Pięćdziesiątka Radiowej Jedynki" mówiły także o powstającym w opolskim amfiteatrze Muzeum Polskiej Piosenki. - Wolałabym mówić o tym, jako Centrum Piosenki, a nie muzeum. Przecież te szlagiery, które powstawały na "Opole" i ten festiwal wygrywały, to nie są rzeczy muzealne, nie zasługują na pogrzebanie - mówiła Agata Passent.

Fundacja Okularnicy przygotowuje koncert poświęcony twórczości Adama Sławińskiego. Słuchacze Jedynki mogą pomóc w wyborze repertuaru - szczegóły w dźwięku! A już 24 maja w Warszawie odbędzie się koncert pt. "Śpiewanki Osieckowe - Gdzie jest szlagier?" - przyjść może każdy i ze śpiewnikiem w ręku włączyć się do wspólnego śpiewania!

"Muzyczna Jedynka" na antenie Jedynki od poniedziałku do piątku między godz. 13.00 a 15.00. Zapraszamy!

0 0 0

Czytaj także

Mało znane piosenki Agnieszki Osieckiej

28.05.2013
0 0 0
Agnieszka Osiecka
Agnieszka Osiecka Foto: okularnicy.org.pl
"Kochankowie z ulicy Kamiennej" to autorski album kompozytora Wojciecha Solarza, na który składa się 15 dotąd nie publikowanych piosenek, poczynając od pierwszych piosenek jakie kiedykolwiek zostały napisane przez Agnieszkę Osiecką.
Posłuchaj
09'53 Lidia Stanisławska i Wojciech Solarz o albumie z piosenkami Agnieszki Osieckiej

Piosenki powstawały do programów Studenckiego Teatru Satyryków STS działającego w Warszawie w latach 1954 - 1975 r. gdzie dwójka autorów studiująca na Wydziale Dziennikarstwa UW znalazła się po przejściu z założonej przez siebie Dziennikarskiej Spółdzielni Satyrycznej w 1955 roku. - To nie są szlagiery, a piosenki literackie i kabaretowe - wyjaśnia Wojciech Solarz.

Wojciech
Wojciech Solarz

Najbardziej znana piosenka Solarza "Kochankowie z ulicy Kamiennej" - pierwsze wykonanie w Teatrze STS w 1958 r. Elżbiety Czyżewskiej - była najczęściej nagrywana. Ostatnia, oryginalna, odbiegająca od kanonu wykonawczego tego utworu interpretacja Anny Prucnal znalazła się na jej paryskiej płycie. Pozostałe piosenki nie przebiły się i nie weszły do showbiznesu. Ich zapis nutowy gdzieś zaginął.

Piosenki Wojciecha Solarza są częścią najcenniejszego dorobku ponad 20-letniej działalności Teatru Satyryków STS. Sześć z nich zostało opublikowane w nutach w opracowaniu Edwarda Pałłasza w śpiewniku "Kolory" z 1962 roku, pozostałe piosenki zostały odtworzone z pamięci, bądź opracowane na podstawie szczątkowych zapisów z przedstawień teatralnych STS-u. Żadna z tych piosenek nie znalazła się w archiwum radiowym ani telewizyjnym, ani nie została wcześniej nagrana i wydana na płytach. Ich fragmenty przypadkowo nagrano podczas kręcenia zdjęć do kroniki filmowej.

Lidia
Lidia Stanisławska

- Henryk Wojciechowski dokonał benedyktyńskiej pracy i wraz ze mną odtworzył melodie, bo ja ich nawet nie pamiętałem - mówi kompozytor w "Muzycznej Jedynce". Podkreśla, że bez Wojciechowskiego nie dałoby się ich odtworzyć. Szczęśliwie kiedyś miał je wszystkie w głowie, bo akompaniował piosenkarzom na fortepianie.
Piosenki Agnieszki Osieckiej śpiewają na płycie m.in. Tadeusz Woźniak, Zbigniew Zamachowski, Joanna Kurowska, Lidia Stanisławska i Piotr Fronczewski. Specjalnie poproszono wykonawców o znanych nazwiskach, aby promowali album. - Poza tym wszyscy coś o tym STS wiedzieli, nie trzeba było im tłumaczyć wielu rzeczy - wyjaśnia Wojciech Solarz.
Lidia Stanisławska przyznaje, że z STS-em nie miała nic wspólnego, bo jak przyjechała do Warszawy, to STS już nie działał. Ale zawsze interesowała się ich twórczością. - To było zjawisko intelektualne, nie tylko artystyczne - mówi piosenkarka w radiowej Jedynce. Dostała propozycję od Henryka Wojciechowskiego, aby zaśpiewała utwory Agnieszki Osieckiej. Poprzednich wersji nie słyszała i nie sugerowała się ich wykonaniami. Artystka przyznaje, że piosenki mają trudna linię melodyczną.
Album ma cechy dokumentu, ale współczesne aranżacje i interpretacje zbliżają nam te piosenki, czyniąc je nowymi przebojami.

Patronat nad płytą "Kochankowie z ulicy Kamiennej" sprawuje radiowa Jedynka.

Posłuchaj całej rozmowy, która prowadził Zbigniew Zegler.
(ag)

0 0 0

Czytaj także

Rafał Królikowski w spektaklu o Osieckiej

05.08.2013
0 0 0
Rafał Królikowski. Kadr z filmu Lejdis reż. Tomasz Konecki
Rafał Królikowski. Kadr z filmu "Lejdis" reż. Tomasz KoneckiFoto: materiały promocyjne
Rafał Królikowski zagra i zaśpiewa w spektaklu napisanym według książki, która z kolei powstała na podstawie listów Agnieszki Osieckiej i Jeremiego Przybory "Listy na wyczerpanym papierze". Książka zawiera niepublikowaną do tej pory korespondencję twórców z lat 1964-1966.
Posłuchaj
17'57 Spotkanie z Mistrzem - Rafał Królikowski o pracy w teatrze (Jedynka)

Przedstawienie zostanie wystawione w Teatrze Polskim. Premiera w drugiej połowie września. Książka zawiera nie publikowaną do tej pory korespondencję Agnieszki Osieckiej i Jeremiego Przybory z lat 1964-1966, zaczyna od wstępu Magdy Umer, a kończy się tekstami piosenek, które powstały pod wpływem uczuć dwojga artystów. Rafał Królikowski będzie grał i śpiewał, bo to przedstawienie z piosenkami. - Te wszystkie piosenki znamy z żartobliwych wykonań i żartobliwej formy. A okazuje się, że to miało ogromne pokłady emocji, które łączyły Osiecką z Przyborą - zauważa.
Rafał Królikowski przez 15 lat grał w Teatrze Powszechnym. Bardzo sobie cenił tę pracę. Szczególnie wspomina rolę w spektaklu "Kaleka z Inishmaan". - Najpełniejsza praca w fantastycznym towarzystwie - mówi. Teatr opuścił, kiedy przyszedł młody reżyser Remigiusz Brzyk. - Zaczęły się przykre tarcia, to wypłynęło na zewnątrz. Pomyślałem sobie, że nie chcę w tym uczestniczyć - wspominał. Teraz jest wolnym strzelcem.
Rafał Królikowski gra obecnie w "Karnawale, czyli pierwszej żonie Adama" Sławomira Mrożka, wystawionej na deskach Teatru Polskiego. To światowa prapremiera. Przyznał, że po przeczytaniu sztuki nie miał pojęcia o czym ona jest. Ale zaufał reżyserowi Jarosławowi Gajewskiemu. Teraz ma ogromną frajdę z odczytywania tekstu. Jest zadowolony również dlatego, że zagrał poważną rolę, gdyż dotychczas był kojarzony raczej z lżejszym repertuarem. Przy okazji miał możliwość poznania Sławomira Mrożka, który przypominał aktorom, że to komedia a nie tragedia. Był to jego pierwszy zawodowy Mrożek.
Audycja Anny Retmaniak "Portret słowem malowany" jest nominowana w kategorii Kuźnia Mistrza Mowy Polskiej do tytułu Mistrz Mowy Polskiej.

>>> Zagłosuj w plebiscycie na Mistrza Mowy Polskiej

"Spotkanie z Mistrzem" na antenie Jedynki w każdą niedzielę po godz. 22.00

(ag)

0 0 0