Słuchaj
więcej

Film "Kamienie na szaniec". Robert Gliński zmierzył się z mitem

03.11.2013 17:44
- W chłopcach z Batalionu Zośka fantastyczne było to, że dawali sobie prawo do refleksji i zastanowienia się nad tym, czy mogą zabijać i poświęcić swoje życie dla kraju. Nie działali na rozkaz, bo nie byli wojskowymi - powiedział w radiowej Jedynce reżyser Robert Gliński o bohaterach swojego najnowszego filmu pt. "Kamienie na szaniec".
Audio
  • 06'17
    Robert Gliński o filmie "Kamienie na szaniec" (Jedynka/Muzyczna Jedynka)
Robert Gliński
Robert GlińskiFoto: W. Kusiński/PR

Gliński znany jest z takich filmów jak, jak "Cześć, Tereska" (m.in. Złote Lwy w Gdyni dla najlepszego filmu). W swoim dorobku ma też filmy historyczne - "Wszystko, co najważniejsze", czy "Wróżby kumaka". Jego ostatnim obrazem są "Kamienie na szaniec" na podstawie książki Aleksandra Kamińskiego pod tym samym tytułem.

Robert Gliński przyznał w rozmowie z Joanną Sławińską, że książka "Kamienie na szaniec" była dla niego ważna. - Była ważna dla wszystkich pokoleń wychowanych w tym kraju. Od czasów wojny każda generacja się o nią otarła. Czytaliśmy ją w szkole. Każdy musiał się do niej w jakiś sposób odnieść - powiedział Gliński.

Chciał natomiast, żeby jego film był współczesny. - Kamienie kojarzą nam się dziś z woreczkiem żółciowym, albo z kibolami, którzy wybijają szyby w samochodach - ironizował reżyser. Gliński przypomniał, że "kamienie rzucone na szaniec” to cytat z wiersza Juliusza Słowackiego pt. "Testament mój". Poeta zawarł w nim przesłanie dotyczące istoty kultury. "Lecz zaklinam - niech żywi nie tracą nadziei i przed narodem niosą oświaty kaganiec; A kiedy trzeba - na śmierć idą po kolei, Jak kamienie przez Boga rzucane na szaniec!...". - O tym, że idą po kolei na śmierć wszyscy pamiętamy. Nie pamiętamy, że jest przed tym, iż trzeba nie tracić nadziei i nieść przed narodem kaganek oświaty - powiedział Gliński.

Bohaterami powieści Aleksandra Kamińskiego są trzej chłopcy: Jan Bytnar ("Rudy"), Maciej Aleksy Dawidowski ("Alek") i Tadeusz Zawadzki ("Zośka").  Film Glińskiego ma natomiast dwóch bohaterów. - Najsilniejsza relacja, konflikt i zderzenia układały się między "Rudym" i "Zośką". "Rudy" w pewnym momencie jest aresztowany i "Zośka" chce go odbić. To jest układ niemalże westernowy. Bohater, szeryf, chce odbić swojego kolegę, który jest w łapach bandytów - zauważył reżyser.

Reżyser zgodził się z opinią Joanny Sławińskiej, że chciał się zmierzyć z mitem, że za każdą decyzją o wzięciu broni do ręki kryły się wątpliwości. - Z jednej strony była emocja, że jest wróg i trzeba z nim walczyć. Z drugiej strony refleksja, jaka będzie tego konsekwencja. Fantastyczne jest w tych chłopcach, że byli ludźmi o głębokich osobowościach. Szukali swojej drogi i nie była to droga prosta - wyjaśnił Gliński.

Zobacz także serwis: Bohaterowie naszych lektur

Zdjęcia do filmu kręcono w Warszawie i w Lublinie. Obecnie tra ich montaż. Na ekrany kin "Kamienie na szaniec" wejdą najprawdopodobniej w marcu 2014 roku. W głównych rolach zobaczymy debiutantów Tomasza Ziętka ("Rudy") i Marcela Sabata ("Zośka"). Obok nich pojawią się znani aktorzy jak Danuta Stenka i Andrzej Chyra.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy Joanny Sławińskiej z Robertem Glińskim .

"Muzyczna Jedynka" na antenie radiowej Jedynki od poniedziałku do piątku między godz. 13.00 a 15.00. Zapraszamy!

tj

Zobacz więcej na temat: FILM reżyser
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak
Henryk Sienkiewicz

Czytaj także

Michael Haneke: pokazując przemoc, prowokuję do dyskusji

15.10.2013 16:11
- Zadaniem sztuki nie jest pokazywanie prawdy, tylko pytanie o nią - powiedział Michael Haneke. W radiowej Jedynce relacja Joanny Sławińskiej z wizyty austriackiego reżysera w łódzkiej Szkole Filmowej.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Emmanuelle Seigner: "Wenus w futrze" nawiązuje do kilku filmów Polańskiego

22.10.2013 15:15
- Pojawia się motyw noża (film "Dziecko Rosemary"), kobieta robi mężczyźnie makijaż (film "Matnia") oraz mężczyzna przebiera się za kobietę (film "Lokator") - powiedziała w rozmowie ze Joanną Sławińską aktorka Emmanuelle Seigner o najnowszym filmie Romana Polańskiego.
rozwiń zwiń