Słuchaj
więcej

Szpik na Szczyt - wyprawa na Kilimandżaro to była "pestka"

30.01.2014 16:55
Chcieli udowodnić, że ludzie po przeszczepie szpiku kostnego mogą normalnie funkcjonować i narazić się na wysiłek fizyczny tak, jak osoby zdrowe. Dlatego postanowili zdobyć najwyższy szczyt Afryki - Kilimandżaro. I zdobyli. W "Czterech porach roku" podsumowaliśmy wyprawę, której patronowała radiowa Jedynka.
Audio
  • 59'24
    "Szpik na Szczyt" - podsumowanie wyprawy (Cztery pory roku/Jedynka)
Uczestnicy wyprawy Szpik na Szczyt
Uczestnicy wyprawy "Szpik na Szczyt"Foto: Tomasz Kobielski/www.adventure24

15 stycznia pod patronatem radiowej Jedynki wyruszyła pierwsza w historii Kilimandżaro wyprawa, w której udział wzięły osoby po przeszczepie szpiku, dawcy oraz grupa polskich lekarzy transplantologów. Wyprawę zorganizowała Fundacja Przeciwko Leukemii.

Uczestnicy wspinaczki mówili, że dla nich wejście na Kilimandżaro to był przysłowiowa "pestka". Wędrówka miała swój początek i jasno określony koniec, a wspinaczkę zawsze można było przerwać. W chorobie nie jest tak łatwo , gdyż choroba to droga w nieznane i nie można powiedzieć "stop". - W chorobie nie ma przerw na łapanie oddechu po iluś krokach - podkreślali członkowie ekipy.

/

Pomysłodawczynią wyprawy była wybitna himalaistka Anna Czerwińska , która jest również dawczynią szpiku kostnego. W radiowej Jedynce wyjaśniała, że chciała na wyprawę w góry zabrać osobę, której oddała szpik, ale było to niemożliwe. Pomysł jednak pozostał i udało się go zrealizować w tym roku z grupą w składzie: sześciu biorców, sześciu dawców, sześciu lekarzy i czterech wolontariuszy.

Wyprawa "Szpik na szczyt". Dach Afryki zdobyty >>>

Himalaistka przyznała, że wybrano niezbyt trudne technicznie podejście, co nie oznacza, że wyprawa była łatwa, nawet dla niej. - Wybraliśmy taką drogę, która nie narażała uczestników na konflikt z wysokością - podkreślała himalaistka. W ciągu pięciu dni uczestnicy wyprawa przeszli z wysokości około 2 tysięcy metrów na prawie sześć. Na szczyt nie weszły tylko trzy osoby z całego zespołu.

Wyprawę poprowadził Tomasz Kobielski, który na "dachu Afryki" stanął już po raz 24. - Ale dla mnie ta wyprawa wyjątkowa - mówi alpinista. Widział, że uczestnicy wyprawy są ze sobą zżyci, pomagają sobie i cieszą się z możliwości wędrówki. Przyznał, że uważnie obserwował uczestników wspinaczki, bo wiedział, że są to osoby chore. Jednocześnie nie chciał dać im tego odczuć. Wiedział też, że stawianie nawet trudnych zadań powoduje u ludzi mobilizację.

Wyprawa "Szpik na szczyt" - relacje uczestników po zdobyciu szczytu >>>
Wyprawie towarzyszyła i na szczyt również weszła Nina Karczmarewicz, dziennikarka radiowej Jedynki. W "Czterech porach roku" rozmawialiśmy o tym, jak przebiegała cała ekspedycja, co przeżywali jej uczestnicy w drodze i zdobywając szczyt. Posłuchaj całej audycji, która prowadziła Małgorzata Raducha.

Wyprawie, oprócz radiowej Jedynki patronuje senator, profesor transplantolog Alicja Chybicka , kierownik Kliniki Transplantacji Szpiku, Onkologii i Hematologii Dziecięcej we Wrocławiu oraz znana dziennikarka i podróżniczka Martyna Wojciechowska .

(ag/asz)

/

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak
Henryk Sienkiewicz

Czytaj także

Dach Afryki zdobyty. Uczestnicy wyprawy "Szpik na szczyt" weszli na Kilimandżaro

21.01.2014 11:13
W wyjątkowej ekspedycji brały udział osoby, które wygrały z białaczką, dawcy szpiku, lekarze oraz wolontariusze. Zorganizowała ją Fundacja Przeciwko Leukemii, a radiowa Jedynka jest jej medialnym patronem.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wyprawa "Szpik na szczyt". Szczęście, wzruszenie i łzy

22.01.2014 13:09
W rozmowie z dziennikarką radiowej Jedynki Niną Karczmarewicz zdobywcy Kilimandżaro nie ukrywali emocji, które towarzyszyły im podczas ataku dachu Afryki.
rozwiń zwiń