Jedynka

Chcesz schudnąć? Genodieta może ci pomóc

Nutrigenomika wbrew pozorom nie ma nic wspólnego z nutriami, no chyba, że chcielibyśmy je odchudzić. - Jest to dostosowanie sposób żywienia do tego, jakie mamy geny w organizmie - mówiła w radiowej Jedynce dr Katarzyna Okręglicka, fizjolog żywienia. Wraz z Arturem Lubasem, trenerem osobistym opowiadali o diecie profilowanej w oparciu o DNA.
10.02.2014 17:30
Posłuchaj
15'44 Goście radiowej Jedynki o "genodiecie" (Cztery pory roku/Jedynka)

Próbowałaś diety tysiąc kalorii - zero kartofli, serek wiejski na śniadanie obiad i kolację, szklanka wody zamiast...? Nadal nie możesz zrzucić wagi? Może to nie jest kwestia niekonsekwencji, czy braku ruchu, a twoich genów?

Zatem czas na testy. - Pobieramy próbki naszych komórek z jamy ustnej na patyczku. Wysyłamy do laboratorium, w którym określa się profile genetyczne - tłumaczyła Katarzyna Okręglicka w "Czterech porach roku". Dzięki takiemu badaniu możemy wskazać, ile energii powinno pochodzić z poszczególnych makroskładników. - Bo może się zdarzyć, że nasz organizm lepiej wykorzystuje energię z tłuszczów niż z węglowodanów - zaznaczyła.

Polecamy nasz serwis dotyczący zdrowia >>>

Kiedy nasza "mapa genetyczna" będzie już nakreślona, możemy precyzyjnie ukierunkować dietę. - Uzyskujemy informacje czy lepsze są dla nas: produkty zbożowe, skrobiowe, czy jednak oliwa i tłuste ryby, a może chudy nabiał lub mięso - wyliczała doktor. Czyli standardowo dowiemy się, że należy jeść czegoś mniej niż więcej. Ale skoro mamy jeść mniej, to lepiej być pewnym, że wyrzeczenie nie jest daremne. Tak jak wysiłek fizyczny, który powinien towarzyszyć konsekwentnemu odchudzaniu.

Testy DNA mogą też sprofilować rodzaj ćwiczeń, które powinniśmy wykonywać. - Określone geny warunkują odmienną reakcję na różne rodzaje treningów - mówił trener osobisty Artur Lubas. Niestety wykonanie takich badań nie jest tanie. Dlatego zanim się na nie zdecydujemy, warto wpierw określić poziom naszej determinacji. Pamiętajmy, że dieta cud nie istnieje. Bez systematycznych ćwiczeń i wyrzeczeń żywieniowych wiele nie zdziałamy. Choćbyśmy w genach czuli, że nutrigenomika to nie tylko nutriom w odchudzaniu pomaga.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

"Cztery pory roku" na antenie Jedynki od poniedziałku do piątku między godz. 9.00 a 12.00.

(pkur/tj)

Zobacz więcej na temat: dieta DNA zdrowie żywność
Komentarze1
aby dodać komentarz
l_janowski@hotmail.com2014-03-17 18:22 Zgłoś
czy ktos sie orientuje, gdzie mozna wykonac takie badania DNA?

Czytaj także

Jedz bób i bądź zdrowy

17.09.2013 07:00
- Osoby, które decydują się na dietę wegetariańską, powinny pamiętać, że bób to świetne źródła wapnia i białka - radzi w audycji Smaki zdrowia dietetyk Małgorzata Różańska.
Bób jest pyszny zarówno sam, jak i składnik potraw
Bób jest pyszny zarówno sam, jak i składnik potrawFoto: East News/Glow Images
Posłuchaj
04'40 Z Małgorzatą Różańska rozmawiała Anna Popek (Jedynka/Smaki zdrowia)

Gość Jedynki podkreśla, że bób zawiera też związki, które pomogą nam uzupełnić braki energetyczne.

-Tego typu rośliny strączkowe zawierają sporo tłuszczów roślinnych i błonnika. Warto jednak pamiętać, aby nie pozbywać się skórki, gdyż to tam znajduje się najwięcej związków odżywczych - powiedziała Małgorzata Różańska z poradni FoodArea.

Jej daniem, bób może być też świetnym urozmaiceniem codziennych dań. - Bób bardzo dobrze nadaje się dodatek do potraw z makaronem czy krewetkami - powiedziała w rozmowie z Anną Popek.

Jakie jeszcze właściwości posiadają popularne ziarna? Zapraszamy do wysłuchania całej audycji.

Na "Smaki zdrowia" zapraszamy w każdą sobotę ok godz. 13.40; tuż po "Matysiakach"!

Zobacz więcej na temat: dieta zdrowie żywność

Czytaj także

Postanowienia noworoczne, czyli drobna zmiana w jedzeniu i wielki efekt w życiu

30.12.2013 15:52
- Nie chodzi o to, żeby od nowego roku przejść na drakońską dietę. To bardzo złe rozwiązanie. Chodzi o wyrobienie w sobie pewnych nawyków, które już po kilku miesiącach będą procentowały – radziła w Trójce psycholog Urszula Kwiatek.
W szkołach ma się pojawić wyłącznie zdrowa żywność
W szkołach ma się pojawić wyłącznie zdrowa żywnośćFoto: Glow Images/East News
Posłuchaj
98'05 Dobre nawyki żywieniowe poprawią twoje życie (Dobronocka/ Trójka)

W ferworze rocznych podsumowań warto ocenić nasze nawyki żywieniowe i odpowiedzieć sobie uczciwie na pytanie, dokąd nas one doprowadziły. Jeżeli odpowiedź nie jest satysfakcjonująca czas na zmiany. Pamiętajmy przy tym, że efekty nie będą natychmiastowe, bo organizm potrzebuje 3-4 miesiące, żeby przetworzyć całą krew i "odświeżyć" krwinki.

Od czego zatem zacząć? - Na pewno wyrzućmy ze słownika słowo "dieta” w rozumieniu głodówki, bo ona jest obca naszemu organizmowi. Podejdźmy do tematu według schematu następującego postanowienia: od dziś codziennie, nie tylko raz na jakiś czas, jem w sposób, który mi służy. Jeżeli w życiu codziennym skoncentrujemy się na takiej prostej, ale konsekwentnie wdrażanej zmianie, to nowe działanie też stanie się naszym nawykiem. Potrzeba tylko czasu – tłumaczyła w audycji "Dobronocka" psycholog jedzenia Urszula Kwiatek.

Wiele błędów związanych ze sposobem jedzenia bierze się z niewiedzy. Nie mamy dokładnych informacji o tym co i jak się trawi, co zakwasza nasz organizm, a co mu służy. Od czego zacząć zatem zmiany? – Od godzin i rozkładu posiłków. To, co teraz najbardziej gubi ludzi, to rytm pracy polegający na wybieganiu rano bez śniadań, czego naprawdę nie wolno robić. Dalej w pracy nie ma czasu na jedzenie, albo jemy przy komputerze i jemy cokolwiek. Efekt jest taki, że mózg nie może pracować, bo nie jest pobudzony przez białko. Tymczasem wystarczy solidne śniadanie z dobrą porcją białka i już będziemy funkcjonować zupełnie inaczej. Ja polecam jajecznicę, także biały ser chociaż do tego namawiam raczej, kiedy jest gorąco – radziła Urszula Kwiatek.

Więcej rozmów Grażyny Dobroń na temat rozwoju osobistego, zdrowia i psychologii znajdziesz na podstronach "Instrukcji obsługi człowieka" i "Dobronocki" >>>

Ekspertka podkreślała przy tym, że już samo połączenie pewnych produktów sprawia, że trawimy wolniej. – Dzieci to czują, dlatego warto je obserwować. My wiemy z badań naukowych, że nie należy np. najpierw jeść mięsa a później warzyw, bo to utrudnia trawienie. A dzieci instynktownie wyczuwają takie zależności – opowiadała psycholog.

Bardzo dużym błędem jest też walka z osłabieniem przy pomocy kawy, a także zjadanie dużych posiłków dopiero po powrocie do domu. - Zdecydowanie nie wolno pić kawy na czczo, bo to jak kopanie leżącego, gdyż nasz organizm jest już zakwaszony po nocy. Błędem jest też jedzenie trudnych do trawienia potraw wieczorem, kiedy nasz żołądek dawno już ma wolne – mówiła gość Grażyny Dobroń.

Co zatem jeść w domu wieczorem i jak radzić sobie z napadami głodu albo osłabieniem? Zapraszamy do wysłuchania całej audycji, którą przygotowała i prowadziła Grażyna Dobroń.

Audycji "Dobronocka" można słuchać w nocy z niedzieli na poniedziałek, między północą a godziną 2.00.

(ei)

Zobacz więcej na temat: dieta Grażyna Dobroń zdrowie

Czytaj także

Dzięki tej diecie można być szczupłym i zdrowym

04.01.2014 16:25
Po świąteczno-sylwestrowych szaleństwach niejedna pani i niejeden pan nie mogą zmieścić się w dotychczas pasujące do figury ubrania. Ale można szybko i bez szwanku na zdrowiu poprawić linię.
Świeże warzywa
Świeże warzywaFoto: Glow Images/East News
Posłuchaj
04'39 Dieta warzywna w pięciu kolorach (Smaki zdrowia/Jedynka)

Dietetyczka Aneta Łańcuchowska podkreśla, że zdrowe i fizjologiczne chudnięcie to strata 0,5 – 1 kilograma masy tygodniowo. To często tyle, ile brakuje, żeby zapiąć ciasną sukienkę, albo dopiąć spodnie. Ale jak to zrobić?
- Polecałabym przede wszystkim regularne jedzenie co 2.5, 3 lub 3.5 godziny - radzi dietetyczka. Ale to co najważniejsze to jedzenie śniadań. Bo to posiłek, który przyspiesza prześmianę materii. Śniadanie należy zjeść w przeciągu 0.5-1 godziny po przebudzeniu. Jeśli zjemy później niż godzina od wstania z łóżka to takie sniadanie nie będzie już posiłkiem regularnym i przekształci się w tkankę tłuszczową.
W ciągu dnia powinno się zjeść ok. pół kilograma warzyw. Czyli w praktyce do każdego posiłku trochę tzw. zieleniny, która wcale nie musi być koloru zielonego. Bo jest dieta warzywna, która mówi o pięciu kolorach. - W zależności jaki kolor ma warzywo, takie składniki i witaminy zawiera - wyjaśnia Aneta Łańcuchowska.
W zielonych warzywach jest witamina K, która odpowiada za krzepliwość krwi. Ale przede wszystkim warzywa zielone są doskonałym źródłem witamin A, C i E, czyli zestawu najsilniejszych naturalnych przeciwutleniaczy, które chronią organizm człowieka przed nadmiarem wolnych rodników, mających - jak wiadomo - działanie rakotwórcze oraz przyspieszające procesy starzenia. Zawierają też luteinę, a to dobra dla wzroku.
Powinno się jeść warzywa czerwone, czyli paprykę lub pomidory, bo są świetnym źródłem witaminy PP. Jeśli nie ma się pod ręką świeżych pomidorów, to można zrobić zupę, albo sos pomidorowy. Przetworzone pomidory zawierają dużo likopenu, który jest cenny dla osób mających problemy z układem krwionośnym.
Białe warzywa, czyli np. cebula, czosnek lub por są bogate w naturalne antybiotyki. A warzywa pomarańczowe, np. marchewka zawierają beta karoten. To dla tych, którzy chcą pięknie wyglądać. Choć warto jeść przede wszystkim marchew surową. Im dłużej gotowana, tym więcej zawiera cukrów prostych.
Do warzyw czarnych zaliczamy np. buraki, które zawierają przeciwutleniacze, a te wymiatają z organizmu wolne rodniki.  
Pamiętajmy, że ostatni posiłek jemy 3-4 godziny przed snem.
Rozmawiała Anna Popek.
(ag)

Czytaj także

Co zawierają zupki błyskawiczne?

22.01.2014 10:00
Polacy na potęgę spożywają tzw. "zupki chińskie". W czwartkowym "Poranku OnLine" przyjrzymy się ich składowi.
W barach mlecznych liczy się smaczne, domowe i niedrogie jedzenie
W barach mlecznych liczy się smaczne, domowe i niedrogie jedzenieFoto: Glow Images

Polacy kochają zupki w proszku. Rocznie zjadają nawet 208 mln opakowań! Niestety, w składzie zupek zwykle niewiele jest składników jadalnych. Poprosiliśmy o komentarz dietetyka.
Swoją działalność zaczyna "Klub dla dorosłych". To marka wydarzeń dla dorosłych i wymagających odbiorców, którzy chcą odkrywać / rozwijać swoje pasje. Pierwsze warsztaty będą dotyczyć fotografii. Zaprosimy Was na nie i przepytamy twórców klubu dla kogo i dlaczego właśnie powstał.
Sprawdziliśmy też co właściwie dzieje się z dziurą ozonową. Podobno zanika! Czy to dzięki proekologicznym zachowaniom człowieka czy to zwykła, naturalna kolej rzeczy? Poszukamy odpowiedzi na te pytania.
Zajrzymy na ciekawą konferencję organizowaną przez demosEUROPA, poświęconą 10-leciu Polski w Unii Europejskiej. Czy już pora na pierwsze podsumowania? A do tego przyjrzymy się życiu młodego przedsiębiorcy i pomysłom polityków ja mu je ułatwić.
Będzie muzycznie i konkursowo - do wygrania planszówka Activity.
Zapraszamy na "Poranek OnLine" w czwartek 23 stycznia od 6.00 do 9.00.

Czytaj także

Ocean umiera. Nie kupuj zagrożonych wyginięciem gatunków ryb

27.01.2014 18:00
Lubisz ryby? Bądź ich świadomym konsumentem. Restauratorka Agnieszka Kręglicka - ambasadorka akcji Greenpeace "Dobra Ryba” - opowiadała, jak możemy pomóc w ochronie oceanicznej fauny.
Ocean umiera. Nie kupuj zagrożonych wyginięciem gatunków ryb
Foto: Glow Images/East News
Posłuchaj
13'36 Gość radiowej Jedynki Agnieszka Kręglicka o akcji Greenpeace (Cztery pory roku/Jedynka)

Rekin nie należy do ryb, które często goszczą na polskich stołach. Ale tuńczykiem, czy łososiem już nie pogardzimy. Lista naszych ulubionych ryb jest długa. Podobnie zresztą, jak ta zawierająca spis zagrożonych gatunków.

Każdy z nas osobno jest kroplą. Razem tworzymy ocean.

— Ryunosuke Satoro

- Są zagrożone ryby, których nie wypada jeść, np. tuńczyka błękitnopłetwego już nie powinniśmy kupować - mówiła Agnieszka Kręglicka w "Czterech porach roku" . Ta ryba, tak jak szereg innych gatunków, jest ofiarą "przeławiania". Najnowsze techniki połowu pozwalają m.in. na zarzucenie sieci o rozpiętości czterech boisk piłkarskich. W taki sposób pięćset ton ryb jest "wyrwanych oceanowi" za jednym zamachem! W pułapkę trafiają też mniej pożądane stworzenia np. delfiny. Te, po skrupulatnym sorcie, wracają w wielki błękit - martwe.

- Nowoczesne sposoby łowienia są groźne dla oceanu - podkreśliła rozmówczyni. Dodając, że takim samym zagrożeniem są hodowle ryb. Dla wykarmienia jednego kilograma łososia hodowlanego, trzeba poświęcić pięć kilogramów ryb dzikich. Dlatego gość Jedynki polecała ryby z tzw. ekstensywnej hodowli. - Norwegia stosuje bliską naturze hodowlę, jak najmniej szkodliwą - zaznaczyła.

Restauratorka radziła też, jak każdy z nas może przyczynić się do ochrony oceanicznej fauny. Organizacja Marine Stewardship Council przyznaje certyfikaty firmom, które łowią w sposób zrównoważony. Na opakowaniach niektórych produktów możemy znaleźć oznaczenie MSC. Mówiła też, aby kupować ryby, które szybciej dorastają do wagi handlowej, takie jak szprotki i makrele.

Z Jedynką zdrowiej >>> Słuchaj na moje.polskieradio.pl

Ponadto Greenpeace w poradniku  "Dobra Ryba” radzi jak "odławiać" ze sklepów te właściwe gatunki. Poradnik można ściągnąć ze strony organizacji greenpeace.pl

Zapraszamy do wysłuchani całej rozmowy z Agnieszką Kręglicką.

"Cztery pory roku" na antenie Jedynki od poniedziałku do piątku między godz. 9.00 a 12.00.

(pkur/tj)

Zobacz więcej na temat: ekologia zdrowie żywność

Czytaj także

Jedzmy to, na co jest sezon

01.02.2014 22:00
Kupując zimą nowalijki trzeba mieć świadomość, że pochodzą z produkcji szklarniowej i ich wartość odżywcza jest taka sobie. Anna Popek zachęca, by - przykładem naszych przodków - jeść produkty, które są w danej chwili świeże. Na przykład zrobić zupę z dyni i gruszki.
Jedzmy to, na co jest sezon
Foto: Glow Images/East News
Posłuchaj
04'30 "Smaki zdrowi" i przepis na zupę z dyni i gruszki (Sobota z radiowa Jedynką)

Nasi dziadowie i prapradziadowie jedli to, na co właśnie był sezon. Z bardzo prostej przyczyny - nie było metod przechowywania żywności. Taka była ta polska kuchnia historyczna.

Jeszcze 30 lat temu w sklepach było mało gotowych do zjedzenia produktów. Jakiś budyń, kisiel, czasami rosołek w proszku czy gulasz z puszki lub słoika. Wszystko było gotowane i przyrządzane w domu. Obecnie jesteśmy tak wygodni, że większość tego co jemy, to produkty gotowe. Inna sprawa, że produkty obecnie nie przypominają tych sprzed lat. - Kupujemy jajko, rozbijamy, próbujemy żółtko i nic, zero smaku. Kupmy wiejskie jajko, ugotujmy je na parze i nagle okaże się, że to żółtko jest cudem. Ma smak. Podobnie jest z mięsem - mówi Jarosław Uściński, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Szefów Kuchni i Cukierników.

Krem z malinówki i krem brulee >>> Poznaj przepis

Gość radiowej Jedynki zachęca w audycji "Smaki zdrowia", aby zwracać uwagę na to co się je, choć jeśli ktoś ma ochotę pójść od czasu do czasu do restauracji, to bardzo dobrze. Ale przygotowując codzienne jedzenie zwróćmy też uwagę, na to skąd pochodzą produkty i kupujmy te sprawdzone. Co nie zawsze musi oznaczać droższe. Bo dobrze też dostosować się do sezonowości produktów. - Pomidory teraz, nieważne czy po 18 czy po 8 złotych, są słabe - daje przykład mistrz kulinarny. W zimie jest sezon warzyw korzennych i kiszonek.

Jarosław Uściński podaje szczegółowy przepis na zupę dyniowo-gruszkową. Posłuchaj całej audycji, którą prowadziła Anna Popek.

Na "Smaki zdrowia" zapraszamy w każdą sobotę ok godz. 13.40; tuż po "Matysiakach"!

(ag/asz)

Czytaj także

Czy wiemy co jemy?

09.02.2014 14:54
W poniedziałkowe popołudnie zapraszamy do Czwórki na rozmowę o zdrowym odżywianiu uczniów.
Zdrowa żywność
Zdrowa żywnośćFoto: Glow Images/East News

Przyczynkiem do rozmowy będzie projekt ustawy, który poparł rząd o zakazie sprzedaży niezdrowej żywności w szkołach. Jeśli ustawę przyjmie Sejm, niektóre produkty ze sklepików uczniowskich znikną, np. napoje gazowane, słodycze.

Pomysłodawcy podkreślają, że zakaz sprzedaży niektórych produktów w szkołach obowiązuje w Kanadzie, na Łotwie, we Francji. Dodatkowo nad Sekwaną, a także w Irlandii, Szwecji czy Norwegii, wprowadzono zakazy reklamy niektórych produktów i napojów.

W "4 do 4" z przedstawicielem producentów żywności oraz z dietetykiem porozmawiamy m.in. o tym, co trudno dostrzec na etykietach i opakowaniach jedzenia, które kupujemy.

Na audycję "4 do 4" zapraszamy do Czwórki w poniedziałek, 10 lutego, od godz. 13.00 do godz. 15.00.