Jedynka

"Dozwolona krytyka" sposobem na nieuczciwego pracodawcę

28.04.2014 15:47
- Jej granice są bardzo cienkie, ale pracownik może zgłaszać potrzebę, żeby pracodawca przestrzegał przepisów prawa pracy. Oprócz zwracania uwagi, choćby i do inspekcji pracy, nic więcej nie można jednak zrobić, bo sam przepis nie powoduje prawa do roszczenia - mówiła w Jedynce adwokat Katarzyna Tryniszewska.
Dozwolona krytyka sposobem na nieuczciwego pracodawcę
Foto: Glow Images/East News
Posłuchaj
19'22 Mecenas Katarzyna Tryniszewska o prawach pracowniczych (Cztery pory roku/Jedynka)
więcej

Ekspert przyznała, że skarga do inspekcji pracy też nie daje pewności, że prawa pracownicze zostaną wyegzekwowane. - Instytucja ta nie ma bowiem instrumentów, by zmusić pracodawcę do określonego zachowania; może jedynie wydawać zalecenie, że pracodawca ma obowiązek do tego czy tamtego - wyjaśniła w "Czterech porach roku" Katarzyna Tryniszewska.

Podstawy do wystąpienia z tzw. dozwoloną krytyką daje pracownikom Kodeks pracy. - Od zawsze istnieje w nim przepis, że pracodawca w miarę posiadanych środków, ma obowiązek zaspokajać potrzeby socjalne, bytowe i kulturalne swoich pracowników - podkreślała adwokat. Jednak przekroczenie dozwolonej krytyki, jak przestrzegała mecenas, może się zakończyć  wypowiedzeniem umowy o pracę.

Zdaniem gościa Jedynki na korzyść, z punktu widzenia pracowników, zmienia się w Polsce psychologia pracy. - Polscy pracodawcy coraz częściej są pod wpływem dobrej mody z zagranicy, by stwarzać w pracy domowe miejsce, w którym pracownik będzie chciał zostawać i być wydajny - powiedziała w rozmowie z Romanem Czejarkiem.

Poza tym wielu rodaków wyjechało z kraju za pracą i coraz trudniej jest na naszym rynku o wykwalifikowanych pracowników. Zdaniem Tryniszewskiej, trzeba im stwarzać takie warunki, by chcieli w pracy pozostać. - Dzisiaj część działalności socjalnej pracodawcy nie sprowadza się do tego, co kiedyś, czyli np. zakładowego funduszu świadczeń socjalnych, ale choćby do tworzenia kącików do miejsca zabawy dla dzieci pracowników - stwierdziła prawnik.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

"Cztery pory roku" na antenie Jedynki od poniedziałku do piątku między godz. 9.00 a 12.00. Zapraszamy!

pg/tj

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak
Poznań'56

Czytaj także

Weksel in blanco w pracy. Dozwolony, ale nieprzydatny

02.12.2013 17:43
Pracodawca nie może wpisać do niego sumy, której będzie się później domagał od pracownika za ewentualne szkody - wynika z kolejnej audycji Janusza Weissa z cyklu "Wszystko, co chciałbyś wiedzieć i nie boisz się zapytać".
Weksel in blanco w pracy. Dozwolony, ale nieprzydatny
Foto: sxc.hu/cc
Posłuchaj
10'08 Weksel in blanco w pracy. Dozwolony, ale nieprzydatny (Jedynka/Wszystko, co chciałbyś wiedzieć i nie boisz się zapytać)
więcej

Do wyjaśnienia sprawy weksli in blanco w stosunkach pracodawca-pracownik skłonił Weissa telefon jednej ze słuchaczek radiowej Jedynki. Zadzwoniła matka mężczyzny, który pracuje w sklepie monopolowym. Właściciel sklepu zażądał od jej syna podpisania dokumentu na wypadek przyszłych szkód w sklepie.

Okazało się, że kodeks pracy nie przewiduje instytucji weksla in blanco jako zabezpieczenia przyszłych roszczeń pracodawców. Niestety nie ma też zapisu o zakazie jego stosowania. - Jednak sam charakter weksla, podpisanie zobowiązania na przyszłość o nieokreślonej wartości, nie wskazuje, że pracodawca zna wartość szkody. A odszkodowanie to naprawienie szkody, która już zaistniała - wyjaśniła Jolanta Zydlewska z Państwowej Inspekcji Pracy.

Janusz Weiss sprawdza. Wcześniejsze audycje >>>

Jej zdaniem weksel in blanco jest zbyt abstrakcyjną instytucją by mógł  być użyty w prawie pracy. Bo to pracodawca musi wykazać, że nasze działanie lub zaniechanie było przyczyną powstałej szkody. Musi ją zmiarkować na tyle, na ile jesteśmy winni. - Przyczynienie się kogoś innego lub samego pracodawcy spowoduje, że odszkodowanie będzie pomniejszone. W takiej sytuacji musi być przeprowadzone postępowanie miarkujące - dodała urzędniczka.

Ważne będzie przy tym ustalenie, czy byliśmy w stanie wypełnić powierzone nam zadanie. A to będzie już rozstrzygał sąd.

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji.

Audycja "Wszystko, co chciałbyś wiedzieć i nie boisz się zapytać" towarzyszy słuchaczom Jedynki przez cały tydzień od poniedziałku do piątku. O godz. 8.40 Janusz Weiss przedstawia temat, którym tego dnia będzie się zajmował, o godz. 12.50 oraz 14.10 relacjonuje postępy poszukiwań, a w głównym wydaniu audycji o godz. 16.30 podsumowuje całodzienne działania, rozmawia z ekspertami i przedstawia wnioski.

Z pytaniami do redaktora Janusza Weissa można dzwonić pod nr tel: 22 645 21 55. Można też pisać na adres: weiss@polskieradio.pl.

tj

Czytaj także

Bezrobocie wśród młodych: jaka recepta na dobry start na rynku pracy?

18.04.2014 10:40
Wysokie bezrobocie wśród osób młodych stanowi w Polsce poważny problem. Start na rynku pracy mogą ułatwić wysokiej jakości staże i praktyki.
Bezrobocie wśród młodych: jaka recepta na dobry start na rynku pracy?
Foto: Glow Images/East News
Posłuchaj
00'28 Katarzyna Kierzkowska, dyrektor do spraw zasobów ludzkich Dalkia Warszawa, o sytuacji młodych na rynku pracy (IAR)
00'15 Katarzyna Kierzkowska, dyrektor do spraw zasobów ludzkich Dalkia Warszawa, o wymaganiach pracowników (IAR)
więcej

Wysokie bezrobocie sprawia, że wielu młodych ludzi już na starcie spotyka wielkie rozczarowanie.

Jak twierdzi Katarzyna Kierzkowska - dyrektor do spraw zasobów ludzkich Dalkia Warszawa, wysokiej jakości praktyki zapewniają młodym ludziom dobry start. Szkoda tylko, że jest ich w Polsce zdecydowanie za mało.

Katarzyna Kierzkowska zwraca uwagę, że nasze szkolnictwo jest bardzo teoretyczne i mało jest prób nawiązania współpracy z pracodawcami. Źle pod tym względem dzieje się zwłaszcza w szkołach średnich, a szczególnie w liceach.

Pracodawcy poszukują ludzi z doświadczeniem

- Tymczasem bez praktyk czy staży start zwłaszcza w dużych, prestiżowych firmach jest dla większości absolwentów szkół niemalże niemożliwy - podkreśla Katarzyna Kierzkowska. Jak mówi, wszyscy pracodawcy poszukują ludzi z doświadczeniem. Czasami na jedno ogłoszenie spływa kilkadziesiąt czy nawet kilkaset CV. Jest więc normalne, że pracodawcy wybierają najlepszych albo tych, którzy sprawdzili się w czasie odbywania praktyk.
Z badań przeprowadzonych przez Polskie Stowarzyszenie Zarządzania Kadrami wynika, że obecnie tylko 20 procent studentów deklaruje, że w trakcie nauki zdobywa praktyczne umiejętności ułatwiające znalezienie zatrudnienia.

IAR, awi

Czytaj także

Dawca, biorca, rewanżysta - sprawdź, która postawa da ci najwięcej

26.04.2014 11:11
Altruistów spotykamy rzadko, rodzice przestrzegają dzieci przed zostaniem frajerami, a codzienne życie często wymaga dbania przede wszystkim o siebie. Jednak według prof. Adama Granta, amerykańskiego specjalisty psychologii zarządzania, najlepiej jednak być… dawcą.
Dawca, biorca, rewanżysta - sprawdź, która postawa da ci najwięcej
Foto: East News/Glow Images
Posłuchaj
17'44 Dobra współpraca szansą na sukces - dawanie opłaca się i w życiu prywatnym, i w biznesie (Naukowy zawrót głowy/Jedynka)
więcej

Dawca to ten, który chętnie pomaga innym. Biorca to egoista, który kieruje się jedynie własną korzyścią i nie daje z siebie nic. U Adama Granta pojawia się jeszcze jedna kategoria: rewanżysta. - Rewanżyści "dają", ale robiąc to kalkulują i za każdym razem ich dar jest podyktowany oczekiwaniem zwrotu - wyjaśnia w Jedynce dr Ewa Jarczewska-Gerc ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej. - Oczekują, że dostaną tyle samo albo więcej - dodaje.

Taka postawa jest niewłaściwa nie dlatego, że nie jest "ładna", ale dlatego - jak nowatorsko wykazuje Grant w książce "Dawaj i bierz" - że może nam się po prostu nie opłacać. Nigdy nie jesteśmy przecież w stanie przewidzieć, jak ktoś będzie nam mógł pomóc za rok czy kilka lat. - Jeśli pomagamy nie patrząc na to, co w danej chwili będziemy z tego mieć, to w perspektywie długofalowej to nam się zwróci - wyjaśnia psycholog.

Prof. Grant twierdzi, że każdy może odnieść sukces, ale najlepiej być dawcą. O ile jednak dawanie łatwo przychodzi w rodzinie i wśród przyjaciół, trudniej o taką postawę w sytuacjach zawodowych. Grant próbuje przekonać swoich czytelników, że bycie dawcą zasadniczo się opłaca także w biznesie, chociaż nie namawia nikogo do bezwarunkowej pomocy w każdych okolicznościach. Pokazuje, że sukces biznesowy można osiągnąć, reprezentując postawę dawcy. - My od dawna wiemy, że dawanie się opłaca. Profesor Grant daje temu naukową podbudowę - mówi psycholog .

Jednym z podstawowych psychologicznych wymiarów różnic pomiędzy nami jest nasze nastawienie do innych. - Jedni są pozytywnie nastawieni i uważają, że inni są dobrzy i nam pomogą. Inni uważają, że ludzie są źli. Wszyscy się tutaj bardzo różnimy - mówi gość Jedynki. Życie weryfikuje każde z tych nastawień. Możemy także sami zmieniać swoje podejście do innych. Jak to zrobić?

Odpowiedź w audycji, w której dr Jarczewska-Gerc omawia także poszczególne typy osobowości i wyjaśnia różnice między nimi.

Audycję z cyklu "Naukowy zawrót głowy” prowadziła Katarzyna Jankowska.

(ew/asz)

Zobacz więcej na temat: nauka praca psychologia