Jedynka

Prywatność kosztuje. I zdrożeje jeszcze bardziej

05.01.2015 13:39
Coraz częściej dokonując zakupów czy podpisując umowy stajemy przed dylematem: oszczędzić czy pogodzić się z zalewem reklam i dostępem wielu firm do naszych danych.
Prywatność kosztuje. I zdrożeje jeszcze bardziej
Foto: FotoChannels
Posłuchaj
18'21 Prywatność kosztuje. I zdrożeje jeszcze bardziej (Cztery pory roku/Jedynka)

Z taką sytuacją zetknął się dziennikarz Mariusz Herma chcąc przedłużyć abonament telefoniczny. - Musiałem zapłacić operatorowi komórkowemu za to, by nie przetwarzał moich danych osobowych - mówi. Dodatkowo bulwersujący w tej sprawie jest fakt, że operator o podwyższonej stawce abonamentu - gość Jedynki przedłużał umowę przez internet - informuje dopiero w ostatniej chwili przed zaakceptowaniem warunków. Jego zdaniem w przyszłości coraz częściej płacić będziemy musieli za to, by operatorzy, ale też sprzedawcy czy ubezpieczyciele, nie dysponowali swobodnie naszymi danymi.

Zdaniem dr. Mednisa, już dziś musimy stanąć przed pytaniem czy w ogóle chcemy zachować prywatność. - Gdy widzę, co ludzie umieszczają na portalach społecznościowych, dostrzegam naiwność i niewiedzę. Nawet dane przetwarzane w sposób anonimowy, np. przez przeglądarki internetowe, zostaną użyte do przewidywania naszego zachowania - podkreśla i dodaje, że gromadzenie danych jest jednym z powodów, dla którego wiele serwisów dostępnych jest bezpłatnie.

Goście Radiowej Jedynki rozmawiali także o prawie konsumenta do wycofania swojej zgody na przetwarzanie danych osobowych w celach marketingowych.

***

Tytuł audycji: Cztery pory roku
Prowadził: Roman Czejarek
Goście: Mariusz Herma (dziennikarz "Polityki"), dr Arwid Mednis (specjalista w dziedzinie ochrony danych osobowych, Uniwersytet Warszawski)
Data emisji: 5.12.2014
Godzina emisji: 9.00 - 12.00

(asz, pg)

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Dane osobowe: wszyscy o nas wszystko wiedzą?

11.03.2014 06:04
- Nie wiadomo kto, kiedy i po co zbiera informacje na nasz temat. Trochę to wszystko zaczyna wołać o ingerencję państwa i regulacje, które ochronią obywatela - wyjaśnia dr Paweł Litwiński, specjalista prawa danych osobowych. Czy wartość naszych danych da się wyliczyć?
Centrum monitoringu
Centrum monitoringuFoto: KRoock74/Wikimedia Commons
Posłuchaj
21'02 Jak chronić nasze dane osobowe? (Cztery pory roku/ Jedynka)

Sklepy proszą o podanie kodu pocztowego, by wiedzieć, gdzie kierować swoje działania reklamowe. Czy jest w tym coś niebezpiecznego? - Odpowiedź brzmi: tak i nie, bo dlaczego kosztem naszej prywatności ktoś ma budować bazę danych klientów? Gdyby chcieć takie dane kupić na wolnym rynku, to trzeba za nie zapłacić od kilkunastu groszy do kilkudziesięciu złotych - wyjaśnia dr Paweł Litwiński.
Specjalista prawa danych osobowych dodaje, że w programach lojalnościowych klienci, którzy podają więcej informacji mają prawo do bonifikaty czy innych korzyści. - To dobitnie pokazuje ile nasza prywatność jest warta i można to policzyć na podstawie przyznawanych nam punktów - mówi dr Litwiński.

Nauka w portalu PolskieRadio.pl >>>

Jak dodaje gość "Czterech pór roku", w trakcie płacenia kartą kredytową lub bonem sklep uzyskuje pełnię naszych danych. Często także poprzez kamery zainstalowane przy kasach da się podejrzeć wprowadzane przez nas kody PIN. - Najgorsze jest to, że nawet nie wiemy kto zbiera te dane. Na palcach jednej ręki można policzyć sklepy czy miejsca publiczne, do których wchodząc wiemy, że są kamery i kto je obsługuje - tłumaczy specjalista.
W Sosnowcu lub Katowicach jesteśmy informowani, że miasta te są monitorowane, jednak nie łączy się to z wiedzą, kto kamery instaluje i co robi z naszymi danymi. - Pierwsza rzecz to wiedza o tym, że się jest nagrywanym, ale najważniejsze jest to, by ktoś nam raczył powiedzieć kto zbiera te informacje i co z nimi robi. Mamy prawo dostępu do danych, które ktoś na nasz temat zebrał - mówi doktor.
Specjalista podkreśla, że nie mamy żadnego obowiązku podawania kodu pocztowego czy innych informacji. Chronienie danych ma jednak sens, jeśli podejdziemy do tego tematu systemowo. - Musimy sobie zdać sprawę, że żyjemy dziś w społeczeństwie monitorowanym. Dotychczas nie ma żadnych przepisów regulujących monitoring poza bardzo wąskimi sytuacjami - komentuje. Efekt jest taki, że stosować kamery może każdy, a magrania można przechowywać przez dowolny czas.

Wieczór odkrywców >>> słuchaj na moje.polskieradio.pl

Czy pracodawca może mieć wgląd w komputery pracowników? W których sferach naszej aktywności życiowej mamy swoje dane osobowe pod kontrolą, a na co nie mamy wpływu? Jak wyglądają regulacje w innych krajach? Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy, którą prowadził Roman Czejarek.
"Cztery pory roku" na antenie Jedynki od poniedziałku do piątku między godz. 9.00 a 12.00. Zapraszamy!
sm/asz

Czytaj także

Nowy dowód osobisty: mniej danych osobowych, więcej zabezpieczeń

19.11.2014 12:10
Od 2015 roku urzędy rozpoczną wydawanie nowych dowodów osobistych. Nie będzie w nich już adresu zameldowania, rysopisu i własnoręcznego podpisu.
Wzór e-dowodu
Wzór e-dowoduFoto: mswia.gov.pl
Posłuchaj
15'41 Nowe dowody osobiste: mniej danych osobowych, więcej zabezpieczeń (Cztery pory roku/Jedynka)

- Będzie to sukcesywna wymiana tak jak to się dzieje teraz, gdy skończył się na przykład termin ważności dokumentu - mówi Mirosława Hellich z Departamentu Spraw Obywatelskich MSW.

1 stycznia 2015 r. wejdzie w życie zmieniona ustawa o dowodach osobistych, a wraz z nią nowy wzór dokumentu. W nowym dowodzie nie będzie informacji o adresie zameldowania, kolorze oczu i wzroście. Zniknie też zeskanowany podpis posiadacza.

Dodatkowo dowody osobiste będą miały nowe zabezpieczenia. - Część tych zabezpieczeń będzie widoczna dla naszego oka, a część nie - wyjaśnia gość "Czterech pór roku". - Na stronie ze zdjęciem pojawi się dodatkowo odwzorowanie naszej fotografii, a na odwrocie tak zwany "duch” naszego zdjęcia - dodaje Mirosława Hellich.

Zdjęcia, które będziemy przedstawiać w urzędach nie mogą być zrobione wcześniej niż sześć miesięcy przed złożeniem wniosku o nowy dowód.

Dowodów nie będziemy musieli wymieniać tylko dlatego, że zmienił się ich wzór. - Będzie to sukcesywna wymiana tak jak to się dzieje teraz, gdy skończył się na przykład termin ważności dokumentu - podkreśla przedstawicielka Departamentu Spraw Obywatelskich MSW.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

***

Tytuł audycji: Cztery pory roku

Prowadził: Bogdan Sawicki

Gość: Mirosława Hellich z Departamentu Spraw Obywatelskich MSW

Data emisji: 18.11.2014

Godzina emisji: 9.00 - 12.00

(ah/ag)

Czytaj także

Od stycznia 2015 roku zmiany w ochronie danych osobowych

04.01.2015 08:30
W nowym roku firmy, w których dochodzi do przetwarzania danych osobowych, będą musiały uregulować status administratorów bezpieczeństwa informacji.
Iwona Kozieł, ekspert ds. ochrony danych osobowych
Iwona Kozieł, ekspert ds. ochrony danych osobowychFoto: Newseria

ABI mają być wewnętrznymi inspektorami ochrony danych, którzy będą nadzorować proces przetwarzania danych w firmie i doradzać innym pracownikom w tym zakresie. Na mocy wchodzącej w życie 1 stycznia nowelizacji ustawy GIODO uzyska nowe uprawnienia i będzie mógł – poprzez takiego administratora – dokonać tzw. sprawdzenia w danej firmie. Dotyczy to de facto wszystkich firm zatrudniających więcej niż jednego pracownika.

– Zmiany koncentrują się na trzech obszarach: przede wszystkim przyznają szersze kompetencje Generalnemu Inspektorowi Ochrony Danych Osobowych (GIODO) – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Iwona Kozieł, ekspertka ds. ochrony danych osobowych w Kancelarii Lex Artist. – Będzie on prowadził rejestr działających w przedsiębiorstwach tzw. administratorów bezpieczeństwa informacji oraz uzyska możliwość przeprowadzenia w każdym podmiocie, gdzie dochodzi do przetwarzania danych osobowych, tzw. sprawdzenia. Czynność tą będą wykonywali właśnie ABI.

Zadania ABI

Zadaniem ABI ma być kontrola i nadzór nad właściwym przetwarzaniem danych osobowych oraz prowadzenie w tym zakresie dokumentacji w firmie. Ma też doradzać innym pracownikom mającym dostęp do danych osobowych. Nowym obowiązkiem firmy będzie uregulowanie statusu ABI w strukturze przedsiębiorstwa. Organizacja, która zgłosi ABI do GIODO, nie będzie musiała każdorazowo rejestrować zbiorów danych. Jak podkreślają eksperci, świadomość firm i administratorów danych w firmach na temat ochrony danych osobowych nie jest jeszcze zbyt wysoka.

– Obecnie o administratorach mówi jeden, i to bardzo krótki przepis – przypomina Kozieł. – Po wejściu w życie nowego prawa będą wprowadzone ustawowe regulacje dotyczące kompetencji osoby, która może piastować taką funkcję. Nowelizacja wskazuje również status w hierarchii przedsiębiorstwa takiej osoby, czego obecnie także brakuje.

Kto będzie mógł pełnić funkcję ABI?

Zgodnie z nowymi przepisami osoba, która będzie pełniła funkcję ABI, powinna m.in. mieć wyższe wykształcenie, być niekarana za przestępstwo z winy umyślnej i mieć odpowiednią wiedzę z przepisów o ochronie danych osobowych. Pozycja takiej osoby, poprzez uregulowanie jej statusu w przedsiębiorstwie, będzie mocniejsza niż do tej pory.

Nowela zmniejsza obowiązki administracyjne firm prowadzących działalność globalną. Przekazywane poza Europejski Obszar Płatniczy dane osobowe zawarte m.in. w umowach międzynarodowych nie będą wymagały każdorazowej zgody GIODO.

– Wiele podmiotów, spółek, organizacji coraz częściej działa globalnie poza Europejskim Obszarem Gospodarczym na rynkach państwa trzecich – zauważa ekspertka ds. ochrony danych osobowych w Kancelarii Lex Artis. – Dane przekazywane są do Stanów Zjednoczonych czy Indii. Nowe przepisy decydują, że nie będzie konieczne uzyskiwanie każdorazowej zgody na taką operację ze strony GIODO. Jest to więc spore ułatwienie dla przedsiębiorstw prowadzących działalność globalną.

Nowelizacja dotyczy wszystkich podmiotów, zatrudniających choćby jednego pracownika.

– Wszędzie tam dochodzi już bowiem do przetwarzania danych osobowych – wskazuje Kozieł. – W momencie przyjęcia do pracy co najmniej jednego zatrudnionego właściciel firmy lub wyznaczona przez niego osoba ma już do czynienia z danymi osobowymi. Bez względu na branżę czy strukturę właścicielską nowe regulacje będą się odnosiły do wszystkich podmiotów spełniających takie warunki.

Nowelizacja ustawy z 29 sierpnia 1997 roku o ochronie danych osobowych wchodzi w życie 1 stycznia, ale przedsiębiorstwa będą miały pół roku na dostosowanie statusu ABI do obowiązujących przepisów (do 30 czerwca przyszłego roku).

Newseria, awi

/
Zobacz więcej na temat: dane osobowe firma