91. urodziny Jedynki. "Usłyszałem, że głos mam ciekawy, ale czytać nie umiem"

Ostatnia aktualizacja: 18.04.2017 12:40
- Pan ma być wzorem, punktem odniesienia. Pan ma mówić nienaganną polszczyzną, chodzi o gramatykę, styl, akcent i artykulację – te słowa usłyszał na początku swojej pracy Andrzej Krusiewicz, spiker Polskiego Radia.
Audio
  • Andrzej Krusiewicz o pracy radiowego spikera (Cztery pory roku/Jedynka))
  • Archiwalne wypowiedzi pierwszych spikerów Polskiego Radia: Tadeusza Bocheńskiego, Zbigniewa Świętochowskiego i Jeremiego Przybory. (PR, 10.04.2017)
Andrzej Krusiewicz, spiker Polskiego Radia.
Andrzej Krusiewicz, spiker Polskiego Radia.Foto: Paweł Kurek/Polskie Radio

Jak wspomina gość "Czterech pór roku", do radia trafił on przez przypadek. - Załatwiałem jakąś drobną usługę u optyka, siedziała urocza pani w średnim wieku i powiedziała do mnie: "Proszę Pana, czy Pan wie, że ma mikrofonowy głos?" Ja wtedy byłem po czwartym roku studiów, szykowałem się do wyjazdu na wakacje - opowiada Andrzej Krusiewicz.

Pierwsze przesłuchanie nie było jednak dla niego zbyt przyjemne. - Powiedziano mi, że głos mam ciekawy, ale czytać i mówić nie umiem. To był dla mnie szok - przyznaje radiowiec.

W audycji słyszymy także archiwalne wypowiedzi pierwszych spikerów Polskiego Radia: Tadeusza Bocheńskiego, Zbigniewa Świętochowskiego i Jeremiego Przybory. - Mój pierwszy mój występ przed mikrofonem nie wywarł na mnie specjalnego wrażenia. Jakoś nie mogłem wyobrazić sobie, że jestem słyszany dalej niż w sąsiednim pokoju kontrolnym - tłumaczy jeden z przedwojennych spikerów. 

W pracę radiowców wpisane są również wpadki i pomyłki. O kilku z nich dowiesz się z nagrania audycji.

***

Tytuł audycji: Cztery pory roku

Prowadzi: Jolanta Fajkowska

Gość: Andrzej Krusiewicz (spiker Polskiego Radia)

Data emisji: 18.04.2017

Godzina emisji: 10.15

mk/pg


Czytaj także

Co robią dziennikarze radiowej Jedynki po godzinach?

Ostatnia aktualizacja: 17.02.2017 19:08
Krzysztof Grzesiowski poławia ryby na północnych morzach, Zbigniew Krajewski pływa kajakiem przez wody oceanu, chórzystka Magda Mikołajczuk w góralskich przyśpiewkach, Mariusz Gzyl i jego pupil Pupek czyli ukochana, 60-ciokilogramowa świnia - to tylko niektóre tajemnice osobistego, pozaradiowego życia, które ulubieni dziennikarze radiowej Jedynki ujawnili swoim słuchaczom.
rozwiń zwiń