Jedynka

Umowa "na gębę" to też umowa

12.03.2012 11:00
Mawia się: "dobry zwyczaj nie pożyczaj". Co jednak, gdy pożyczyć trzeba? Należy się odpowiednio zabezpieczyć.
Umowa na gębę to też umowa
Foto: Glow Images/East News
Posłuchaj
14'37 Umowa "na gębę" to też umowa
więcej

W przypadku pożyczek należy przede wszystkim wiedzieć, że umowa ustna to także umowa, która posiada moc prawną i na podstawie, której można dochodzić swoich roszczeń. Jest tylko jedno "ale". - Ciężko udowodnić, że została zawarta – przyznaje Katarzyna Tryniszewska, adwokat.

Kiedy pożyczyliśmy komuś coś "na gębę" często nawet obecność świadka nic nie daje w momencie, gdy sprawa trafia do sądu. - Jeden świadek może potwierdzić, a może znaleźć się drugi świadek, który przed sądem zaprzeczy, że ktoś coś komuś pożyczał. Wtedy sąd nie da wiary nikomu i stwierdzi, że powód nie jest w stanie udowodnić swoich roszczeń – tłumaczy gość Jedynki. Bo to powód, czyli osoba, która daje komuś pieniądze ma obowiązek udowodnić, że udzielił pożyczki.            

Dlatego najlepiej wszystko mieć na papierze.  Co w wielu sytuacjach bywa krepujące. Na przykład w przypadku, gdy umowę mielibyśmy zawierać z kimś z rodziny bądź przyjaciół. Mimo to mecenas Tryniszewska radzi, aby poprosić "pożyczkobiorcę" chociaż o popis pod informacją, że przyjął od nas daną kwotę. Takie pokwitowanie jest w jakimś sensie zabezpieczeniem. – To już ma jakąś formę podstawowej umowy pożyczki. Jest dowodem, który w razie problemów można przedstawić w sądzie – wyjaśnia adwokat. Radzi także, aby pożyczek udzielać w formie przelewu, bądź przekazu po to, żeby mieć jakikolwiek znak, że taki pieniądz wyszedł z naszej kieszeni.

Warto też widzieć, że prawo określa, iż umowę powinno się podpisywać w przypadku pożyczek przekraczających kwotę 500 złotych. – Nie znaczy to, że jeśli jej nie podpiszemy to umowa pożyczki jest nieważna – zwraca uwagę gość Jedynki. 

W takiej umowie powinny znaleźć się przede wszystkim informacje, kto komu pożycza pieniądze, ile pożycza, na jaki czas. Strony umowy powinny określić też czy pożyczka będzie oprocentowana czy nie. Należy również zapisać, co w przypadku, gdy dojdzie do opóźnienia spłaty pożyczki. – Często dochodzi do sytuacji, że ludzie, którzy pożyczyli chcieliby dostać jakąś gratyfikację wyższą niż odsetki ustawowe. Jeśli nie zawrą tego w umowie to należą im się tylko odsetki ustawowe – wyjaśnia Katarzyna Tryniszewska. Bardzo ważną informacją, która powinna znaleźć się w umowie jest podanie terminu zwrotu pożyczki. Strony powinny ustalić i zapisać, do kiedy pieniądze powinny być zwrócone i od kiedy naliczane są odsetki w przypadku przekroczenia terminu spłaty.

Warto również wiedzieć, że w przypadku pożyczek okres przedawnienia wynosi 10 lat.

Rozmawiała Sława Bieńczycka.

(mb)

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"W spirali długów" - Hanna i Adam Bogoryja Zakrzewscy

13.12.2011 09:01
Wtorek, 13 grudnia, godzina 20.10, Program 1. Magazyn Reporterów . W długi można wpaść z różnych powodów. Najczęściej wskutek nieszczęśliwego zbiegu okoliczności, z głupoty albo z konieczności. Z tych właśnie przyczyn zadłużyli się po uszy bohaterowie reportażu.
W spirali długów - Hanna i Adam Bogoryja Zakrzewscy
Foto: SXC
Posłuchaj
43'45
więcej

O swoich kłopotach opowiedzieli Polskiemu Radiu pierwszy raz w 2009 roku, gdy z nadzieją czekali na ustawę o upadłości konsumenckiej. Czy ich sytuacja zmieniła się od tego czasu?
Po reportażu dyskusję z gośćmi i słuchaczami poprowadzi Jerzy Zawartka.

Goście w studiu:

Agnieszka Krajnik – Akademia Rodzinnych Finansów, Provident Polska SA
Jakub Antoszewski  - PR Manager w Millward brown Smg/Krc. (Instytut Badania Rynku i Opinii Publicznej)

Czytaj także

Polacy toną w długach

10.01.2012 13:34
Coraz bardziej się zadłużamy - wynika z najnowszego raportu Biura Informacji Gospodarczej InfoMonitor.
Polacy toną w długach
Foto: fot. SXC

W ciągu ostatniego roku kwota niespłaconych zobowiązań Polaków wzrosła o 42 procent do blisko 35 miliardów 500 milionów złotych. Z raportu wynika poza tym, że liczba osób, które zalegają ze zobowiązaniami wynosi blisko 2 miliony 100 osób, ale liczba ta mniej więcej od pół roku utrzymuje się na stałym poziomie.

Z raportu wynika poza tym, że w ciągu ostatnich 2 lat średnie zadłużenie przypadające na jednego Polaka wobec banków, firm pożyczkowych, telekomunikacyjnych oraz dostarczających usługi masowe zwiększyło się o ponad 8 tysięcy złotych. Oznacza to wzrost o ponad 93 procent w porównaniu z grudniem 2009 roku.

Szef Biura Informacji Gospodarczej InfoMonitor Mariusz Hildebrand mówi, że największe problemy mamy ze spłatą zobowiązań krótkoterminowych - na przykład niskich pożyczek konsumpcyjnych lub płatności za telefon, za telefon. Zdecydowanie lepiej jest na przykład z kredytami hipotecznymi. Mariusz Hildebrand dodaje, że nieregularność w spłacie kredytów hipotecznych jest zdecydowanie niższa w przypadku kredytów walutowych niż złotowych, ale jedne i drugie spłacane są z reguły bardzo dobrze.


Dłużnikiem jest najczęściej mężczyzna w wieku 30 - 39 lat, mieszkający na Śląsku lub na Mazowszu, w mieście poniżej 500 tysięcy mieszkańców. Na koniec 2011 roku średnie zaległe zobowiązanie wyniosło ponad 17 tysięcy złotych.


Ponad 96 milionów złotych - tyle wynoszą zobowiązania największego dłużnika zanotowanego w bazach BIK, BIG InfoMonitor i Związku Banków Polskich.

IAR,ab

Czytaj także

Polacy toną w długach, a Brytyjczycy są już na dnie

Problemy Polaków z zadłużeniem prywatnym ujawnione przez Biuro Informacji Gospodarczej InfoMonitor bledną przy długach Brytyjczyków.
Posłuchaj
01'00 Problemy Polaków z zadłużeniem prywatnym ujawnione przez Biuro Informacji Gospodarczej InfoMonitor bledną przy długach Brytyjczyków.
więcej

Długi konsumenckie statystycznego dorosłego mieszkańca Wysp - bez hipotecznych - wynoszą ponad 23 tysiące złotych.


Mieszkańcy Wysp są winni kredytodawcom prawie 8 bilionów złotych, a w przeliczeniu na statystyczne gospodarstwo domowe - ponad 300 tysięcy złotych. 85 proc. z tej sumy to długi hipoteczne, reszta - konsumenckie.


W ostatnich trzech latach suma zadłużenia hipotecznego zaczęła minimalnie spadać, bo po kryzysie finansowym banki stały się o wiele bardziej ostrożne. Rośnie za to zadłużenie Brytyjczyków na wydatki bieżące.


Znakiem czasu stały się uliczne i internetowe punkty skupu złota, lombardy i kantory pożyczkowe, gdzie można dostać gotówkę pod zastaw przyszło miesięcznych zarobków. Wielu rodzinom spłatę kredytów utrudnia rosnące bezrobocie, spadek płac realnych i zasiłków. Problem bywa tym ostrzejszy, im uboższe gospodarstwo domowe, gdyż ubodzy nie mogą liczyć na kredyty bankowe i muszą się uciekać do niezabezpieczonych pożyczek krótkoterminowych na lichwiarski procent.


Brytyjski rząd chce w ciągu 4 lat zredukować zadłużenie państwa o 43 miliardy funtów. Ale Parlamentarna Komisja Skarbu w Londynie oblicza, że w tym samym czasie prywatne długi Brytyjczyków wzrosną o 245 miliardów funtów.

IAR,ab

Czytaj także

Kredyty konsumenckie pod większą ochroną

11.01.2012 10:14
18 grudnia weszła w życie znowelizowana ustawa o kredycie konsumenckim.
Kredyty konsumenckie pod większą ochroną
Foto: SXC
Posłuchaj
02'32 Kredyty konsumenckie pod większą ochroną
więcej

Od blisko miesiąca kredytobiorcy są pod specjalną ochroną. 18 grudnia weszła w życie znowelizowana ustawa o kredycie konsumenckim. Dotyczy w zasadzie wszystkich rodzajów kredytów: ratalnych, na koncie, na karcie kredytowej, samochodowych, pożyczek gotówkowych, a nawet kredytów hipotecznych.

Nowelizacja podwyższyła z 80 tys. do 255 tys. (lub równowartości tej kwoty w walutach obcych) kwotę uznaną za kredyt konsumencki. Zdaniem Agnieszki Majchrzak z Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta, nowe przepisy zwiększają ochronę konsumenta, bo dają mu więcej praw. Kredytobiorca ma teraz 14 dni na przeanalizowanie umowy i zastanowienie się, czy dobrze zrobił, biorąc kredyt. W ciągu tych 2 tygodni może odstąpić od umowy. Choć za czas, kiedy pieniądze były na jego koncie będzie musiał zapłacić odsetki.

Konsument będzie musiał być również szczegółowo poinformowany o warunkach, na jakich kredyt jest udzielany. Dostanie formularz, w którym znajdą się wszystkie niezbędne informacje np. o odsetkach czy warunkach, na jakich można kredyt wcześniej spłacić. Do tej pory te informacje były zawarte w skomplikowanej umowie. Taki formularz jest wspólny dla wszystkich krajów Unii Europejskiej i w każdym z nich wygląda tak samo.

Rozmawiała Justyna Golonko.

(ag)

/ Więcej o wszystkim, co w związku z kryzysem warto wiedzieć, znajdziecie w serwisie "Stop kryzysowi!". W naszym konkursie rysunkowym do wygrania iPad.

Czytaj także

Młodzi nie płacą swoich długów

06.03.2012 14:37
Blisko 2 miliony 600 tysięcy Polaków miało w ubiegłym roku problemy z regularnym spłacaniem długów. Najczęściej były to osoby w wieku 25 - 34 lata.
Młodzi nie płacą swoich długów
Foto: sxc.hu/public domain
Posłuchaj
00'24 Jeden z autorów badania przeprowadzonego przez Millward Brown SMG/KRC, Jakub Antoszewski (IAR)
więcej

Takie są wyniki badania przeprowadzonego przez Millward Brown SMG/KRC na zlecenie firmy Kruk, zajmującej się zarządzaniem należnościami. Jeden z autorów badania, Jakub Antoszewski zaznacza, że często są to osoby pracujące zawodowo.

Z badania wynika poza tym, że prawie 60 procent Polaków deklaruje, iż w sytuacji zadłużenia dążyliby do jak najszybszej spłaty długu. Co czwarty, w takiej sytuacji, szukałby możliwości dogadania się z wierzycielami lub firmą windykacyjną. Oznacza to, że z roku na rok jesteśmy bardziej skłonni do działania i poszukiwania drogi wyjścia z zadłużenia.
Antoszewski zaznacza, że 12 procent Polaków miało kontakt z firmą windykacyjną. Przypomina, że windykowane są nie tylko zobowiązania kredytowe, ale na przykład zaległe opłaty za korzystanie z telefony komórkowego.
Ponad połowa Polaków uważa, że zadłużenie przytrafia się najczęściej zwyczajnym osobom, które znalazły się w trudnej sytuacji finansowej.
Badanie przeprowadzono na reprezentatywnej 1000 osobowej grupie dorosłych Polaków. przeprowadzono je od 17 do 20 lutego tego roku.

Zobacz więcej na temat: firma telefony komórkowe

Czytaj także

Żyrant to taki przyjaciel do kredytu

06.03.2012 13:30
Jeśli jesteś czyimś poręczycielem przeczytaj ten tekst. Możesz uniknąć niemiłych niespodzianek.
Żyrant to taki przyjaciel do kredytu
Foto: Glow Images/East News
Posłuchaj
17'40 Żyrant to taki przyjaciel do kredytu
więcej

Najczęściej o podżyrowanie pożyczki proszą nas najbliżsi, rodzina, przyjaciele i znajomi z pracy. – Trudno jest taką prośbę odrzucić – przyznaje Michał Kryński z portalu bankier.pl. W momencie, kiedy o poręczenie proszą nas zaufane osoby ryzyko jest podwójne. – Kiedy proszą nas o to obcy ludzie dwa razy się zastanawiamy czy podżyrować im kredyt - tłumaczy ekspert. W przypadku rodziny jesteśmy ufni i niemal bezrefleksyjnie poręczamy za bliskich. Nie bierzemy pod uwagę tego, że kiedy pojawią się problemy ze spłatą zadłużenia odbija się to również na relacjach z rodziną.

Gość Jedynki zwraca uwagę na to, aby zanim cokolwiek podpiszemy zapoznać się z warunkami pożyczki bądź kredytu. - Jeśli ktoś z krewnych prosi nas o podżyrowanie kredytu przyjrzymy się jego potrzebom i zapytajmy, czy na pewno tego kredytu potrzebuje, czy być może istnieją jakieś inne możliwości, rozwiązania - sugeruje Kryński. Trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że kiedy kredyt nie będzie spłacany przez kredytobiorcę my, jako żyrant ponosimy odpowiedzialność w granicach umowy, którą podpisaliśmy. Często jednak nie wiemy, co podpisaliśmy, nie znamy warunków umowy.  – To jest nasz grzech narodowy - twierdzi Michał Kryński z portalu bankier.pl.

Rozmawiała Marta Kielczyk.

(mb)

Jak czytać umowę kredytową, kiedy bank pociąga do odpowiedzialności żyrantów i kiedy można rozwiązać umowę z bankiem dowiesz sie słuchając dźwięku.

Zobacz więcej na temat: pożyczka