Jedynka

Największy przekręt żywnościowy XX wieku

20.05.2013 17:00
"Nie jedz mięsa i masła, bo zawarty w tych produktach cholesterol jest szkodliwy. Lepiej jedz margarynę, która nie ma cholesterolu". Takie ostrzeżenia i zachęty słyszymy z reklam. Okazuje się, że to nieprawda.
Największy przekręt żywnościowy XX wieku
Foto: sxc.hu
Posłuchaj
15'38 Krystyna Naszkowska oraz dietetyk Agata Ziemnicka o największych mitach żywnościowych (Cztery pory roku)/Jedynko)
więcej

Nasza wiedza na temat żywności cały czas się zmienia, bo cały czas trwają badania i dochodzi się do nowych odkryć. Jednak powszechna wiedza na tematy żywieniowe jest kształtowana głównie pod wpływem reklam i tego, co powie jeden lub drugi celebryta w telewizji.
Krystyna Naszkowska, autorka książki "Jedz co chcesz. Sąd nad polskim stołem" uważa, że wiedza specjalistów, osób mających ogromną wiedzę na temat żywności, często nie przedostaje się do opinii publicznej. Nie przedostaje się z różnych powodów, ale głównie dlatego, że nie pozwalają na to wielkie grupy lobbingowe, posiadające wielkie pieniądze.

Krystyna
Krystyna Naszkowska (L) oraz Agata Ziemnicka (P)

Przykładem jest przemysł olejarski, który ma wielkie pieniądze, dużo większe niż przemysł mleczarski, który produkuje masło. Dlatego wszędzie słyszymy, że powinno się jeść margarynę zamiast masła. - Ja uważam to za sprawę wręcz kryminalną, bo nie powinno się mówić, że dzieci powinny jeść tylko margarynę - mówi Naszkowska w radiowej Jedynce.
Zwraca uwagę, że jeszcze bogatszy przemysł farmaceutyczny wmawia ludziom, że cholesterol jest naszym potwornym wrogiem, dlatego powinniśmy łykać suplementy diety, żeby walczyć z cholesterolem, który dostaje się do organizmu człowieka z jajami, mięsem, smalcem czy masłem. I to jest - zdaniem gościa "Czterech pór roku" największe oszustwo. - Naukowcy doskonale wiedzą, że cholesterol, który jemy z produktami zwierzęcymi nie odkłada się organizmie człowieka. Odkłada się ten, który produkuje wątroba. Fobia antycholesterolowa, rozpętana na przełomie lat 50., i 60. jest największym przekrętem XX wieku, wywołanym na potrzeby przemysłu farmaceutycznego i olejarskiego - mówi.  
Kolejnym mitem jest pogląd, że jaja szkodzą, bo też są pełne cholesterolu. - Jaja możemy jeść w dowolnej ilości, są zupełnie nieszkodliwe - mówi dietetyk Agata Ziemnicka. I zachęca do jedzenia jaj. Choć niektórzy lekarze dalej powielają mity ostrzegając starszych ludzi przed jedzeniem jajek, mimo to, że Amerykanie już dawno odwołali propagowane kiedyś stwierdzenie, że jaja szkodzą.
Już tak prosto nie jest z mlekiem. W zależności od wieku i stanu zdrowia trzeba z mlekiem uważać. Jedni piją je w dowolnych ilościach i czują się świetnie, innym może zaszkodzić. To bardzo indywidualna sprawa. Większość po wypiciu mleka źle się czuje. Małe dzieci w ogóle nie powinny pić mleka zwierzęcego, bo za dużo jest w nim potasu i białka. - Natomiast produkty powstające z przetworzenia mleka, które są fermentowane, są zupełnie inne, ponieważ cukier, który niezbyt dobrze się wchłania jest przez bakterie przetwarzany. Dlatego jogurty, kefiry, czy maślanka są zdecydowanie lepiej wchłaniane niż surowe mleko.
Krystyna Naszkowska jest też sceptyczna wobec żywności ekologicznej. Powołując się na badania twierdzi, że ta żywność niczym nie różni się od powszechnie dostępnej. A to dlatego, że nawet, jeśli nie używa się środków ochrony roślin, to rośliny ekologiczne dojrzewają w tym samym środowisku co inne rośliny. Czerpią tę samą wodę, powietrze też jest to samo.
Posłuchaj całej rozmowy, w której poruszono również temat żywności genetycznie modyfikowanej GMO.
Rozmawiał Roman Czejarek.
(ag)

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Bułeczka na zdrowie? Lepiej poczytaj etykiety

23.04.2013 14:48
Lepsza jest twarda skórka czy miękka? Ciemny chleb jest naturalny czy barwiony? A może chrupki? Zarówno jasny, jak i ciemny mają swoich zwolenników - z gustami się nie dyskutuje, ale nie każdy rodzaj pieczywa służy naszemu zdrowiu.
Bułeczka na zdrowie? Lepiej poczytaj etykiety
Foto: Glow Images/East News
Posłuchaj
16'01 - Do kasz przyzwyczajajmy dzieci od małego - do spożywania zdrowego pieczywa i kasz zachęca dietetyk Justyna Marszałkowska (Cztery pory roku/Jedynka)
więcej

- Kupujmy chleby żytnie, razowe, najlepiej bez drożdży i zwracajmy uwagę, by nie zwierały barwników - zaleca dietetyk Justyna Marszałkowska. Unikajmy więc pieczywa zawierającego syrop glukozowo-fruktozowy, cukier, karmel czy miód.

Gość Romana Czejarka wyjaśnia, że po spożyciu pieczywa jasnego lub barwionego bardzo szybko wzrasta i spada poziom glukozy we krwi, a to oznacza szybki przypływ głodu po jego spożyciu. - Jeśli jemy chleb razowy poziom glukozy rośnie wolniej i dłużej utrzymuje sie na wysokim poziomie. Ponadto wartość odżywczą produktu zwiększają ziarna - dodaje.

A od ziaren już tylko krok do kasz! - Najzdrowszą jest kasza jaglana, która nie zawiera glutenu, jest lekkostrawna i rozgrzewa, ma mnóstwo witamin i minerałów oraz nienasycone kwasy tłuszczowe, po prostu dobrze wpływa na wszystko - podkreśla Justyna Marszałkowska w "Czterech porach roku".

Komu nie służą nieprzemielone ziarna? Dlaczego nie warto przyzwyczajać dzieci do słodkich płatków śniadaniowych? Ile łyżeczek soli zawiera miseczka płatków kukurydzianych? Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

"Cztery pory roku" na antenie Jedynki od poniedziałku do piątku między godz. 9.00 a 13.00. Zapraszamy!

Zobacz więcej na temat: pieczywo zdrowie żywność

Czytaj także

Polacy walczą z nadwagą, a firmy na tym zarabiają

24.04.2013 09:18
Liczba firm specjalizujących się w leczeniu otyłości rośnie z miesiąca na miesiąc - podaje "Puls Biznesu".
Polacy walczą z nadwagą, a firmy na tym zarabiają
Foto: sxc.hu/public domain

Trudno jest jednak określić ich liczbę, gdyż nie ma badań tego rynku. Cytowani przez gazetę przedstawiciele tych firm deklarują roczne tempo wzrostu przychodów rzędu 15-20 proc.
Interes w walce z otyłością zobaczyły także największe sieci medyczne. Większość z nich oferuje już porady dietetyków, psychologów oraz zabiegi chirurgiczne. Gazeta wyliczyła, że rynek ten jest wart 150 - 225 mln zł.
Większe zyski mają producenci preparatów wspomagających odchudzanie. To jeden z największych segmentów w wartym 7 mld zł rynku OTC i suplementów diety. Jednak w ubiegłym roku rynek ten zmniejszył się o 33 proc. Zdaniem cytowanych przez gazetę ekspertów, niebawem odbije się on od dna.
Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>
PAP, kk

Czytaj także

W Europie brakuje mleka. Winni są Chińczycy

09.05.2013 12:06
Rząd Holandii zbada zwiększony popyt na mleko w proszku dla niemowląt oraz ewentualny nielegalny eksport do Chin. Sytuacja doprowadziła do braku niektórych marek tego produktu na europejskim rynku.
W Europie brakuje mleka. Winni są Chińczycy
Foto: sxc.hu/CC

W ubiegłym miesiącu m.in. Wielka Brytania zdecydowała się na racjonowanie sprzedaży mleka.

W Chinach jest wielkie zapotrzebowanie na mleko w proszku produkowane przez zachodnie koncerny. Tamtejsi rodzice od czasu skandalu ze skażonym melaminą mlekiem w 2008 roku nie ufają lokalnym produktom. Zmarło wówczas sześcioro dzieci, a ponad 300 tys. zachorowało.

Sieć alternatywnego eksportu

Zamożni chińscy rodzice przez internet wyszukują znajomych i krewnych w Europie, organizując sieć alternatywnego eksportu mleka często płacąc za nie znacznie więcej, niż zapłaciliby w kraju.

Nie ma problemu niedoborów mleka w proszku

Holenderskie ministerstwo gospodarki zapewnia jednak, że na razie w kraju nie ma problemu niedoborów mleka w proszku, choć nie zawsze jest dostępna określona marka. - Chcę zebrać informacje o wzmożonym zapotrzebowaniu i handlu w Holandii, by ostatecznie zawiadomić chińskie władze, że do kraju trafiają partie mleka w proszku, niespełniającego ich norm - oświadczyła wiceminister Sharon Dijksma.

Dodała, że producenci w Holandii zapowiedzieli zwiększenie produkcji.

PAP, abo

Zobacz więcej na temat: Chiny żywność

Czytaj także

Czechy: pomimo nagonki, kupują polską żywność

10.05.2013 10:07
- Czesi nic nie robią sobie z krytycznych opinii mediów i nadal kupują tańszą polską żywność - piszą Hospodařské noviny.
Nasi producenci muszą szukać nowych rynków zbytu dla swoich produktów, ale potrzebują do tego wsparcia ze strony państwa.
Nasi producenci muszą szukać nowych rynków zbytu dla swoich produktów, ale potrzebują do tego wsparcia ze strony państwa. Foto: sxc.hu
Posłuchaj
00'47 Relacja Pawła Szukały o polskiej żywności w Czechach (IAR)
więcej

Czeski dziennik poświęca ponad dwie strony czesko - polskim sporom o jakość polskiej żywności. Zamieszcza na nich także obszerny wywiad z ministrem rolnictwa Stanisławem Kalembą.
Dziennik przypomina, że polskiej żywności przybywa na czeskim rynku. Dziś jest to czterokrotnie więcej niż przed dziesięciu laty. Minister Kalemba polemizuje z czeskim negatywnym stanowiskiem wobec polskich produktów. Stwierdza, że „im więcej polskich towarów jest na czeskim rynku, tym częściej Czesi szukają sposobów na to jak się z tym problemem uporać”. Przypomina jednocześnie, że w Europie na jakość polskiej żywności skarżą się jedynie Czesi i Słowacy. Hospodařské noviny podkreślą też dynamikę eksportu naszej żywności. Osiągnął on wartość 17,5 miliarda euro i zanotował ponad 14 procentowy wzrost.

''

IAR, to

Zobacz więcej na temat: Czechy zdrowie żywność

Czytaj także

Rewolucja w rolnictwie? Nowa odmiana zboża!

13.05.2013 08:43
"Superpszenica" ma zapewnić znacznie większe zbiory. Nową odmianę zboża wyhodowali naukowcy z brytyjskiego Cambridge.
Rewolucja w rolnictwie? Nowa odmiana zboża
Foto: Dako99/Wikimedia Commons/CC
Posłuchaj
00'32 Wyhodowano "superpszenicę" - relacja Rafała Motriuka (IAR)
więcej

Pierwsze badania wskazują, że "superpszenica" jest większa i mocniejsza od istniejących odmian. Wyhodowano ją naturalnie, bez sztucznych modyfikacji genetycznych. Eksperci z Krajowego Instytutu Botaniki Rolniczej w Cambridge mówią, że dzięki niej zbiory mogą być większe nawet o 30 procent.

Wprowadzanie nowej odmiany na rynek ma potrwać pięć lat, ale niektórzy rolnicy i naukowcy opowiadają się za przyspieszeniem procedur prawnych, by wcześniej pomóc głodującym społecznościom. Według statystyk, co piąta konsumowana na świecie kaloria pochodzi właśnie z pszenicy.

Zobacz galerię - Dzień na zdjęciach >>>

IAR/aj

Zobacz więcej na temat: rolnictwo zdrowie żywność

Czytaj także

Receptura coca-coli na eBayu? Właściciel chce za nią 5 mln dol.

16.05.2013 15:31
Na internetową aukcję trafił przepis na jeden z najpopularniejszych napojów świata. Producent zapewnia jednak, że prawdziwą recepturę trzyma w sejfie
Receptura coca-coli na eBayu? Właściciel chce za nią 5 mln dol.
Foto: Editor182/CC

Czyżby jeden z najpilniej strzeżonych sekretów branży spożywczej ujrzał światło dzienne? W portalu aukcyjnym eBay pojawiła się rzekomo prawdziwa receptura coca-coli.

Wystawił ją Cliff Kluge, mieszkaniec Georgii, który jest przekonany, że wśród starych dokumentów udało mu się trafić właśnie na utrzymywany w tajemnicy przepis..
Ceną minimalną było 5 milionów dolarów, a by kupić recepturę od razu, trzeba było zapłacić 15 milionów. Nikt jednak na tę okazję się nie skusił.

Kluge wyjaśnił mediom, że cztery lata temu wraz z żoną kupił na garażowej wyprzedaży kilka pudeł ze starymi papierami i listami, płacąc za nią 100 dolarów. W jednym z tych pudeł znajdowała się kartka z 1943 roku z recepturą napoju bezalkoholowego.
Małżonkowie przeanalizowali zapis i doszli do przekonania, że chodzi właśnie o coca-colę, ponieważ wskazywały na to składniki, zwłaszcza liście koki i orzeszki kola.
Koncern Coca-Cola Company nie wyraził zainteresowania tymi rewelacjami. Receptura napoju jest utrzymywana w tajemnicy od ponad 100 lat i firma podkreśla, że nie obawia się jej ujawnienia. Wprawdzie przepis znajduje się w Georgii, ale ukryty jest w sejfie w centrali firmy.

Do koncernu co roku zgłaszają się rzekomi posiadacze oryginalnej receptury, którzy domagają się fortuny za utrzymanie jej w tajemnocy. Firma podkreśla jednak, że przepis istnieje tylko w jednym egzemplarzu.

PAP, bk

Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>

''