X
Aby nas słuchać lub oglądać potrzebujesz najnowszego Adobe Flash Player | Pobierz Flash
POLSKIE RADIO - HISTORIE DOBRZE OPOWIADANE OD 90 LAT
Jedynka

ABBA nie przyniosła wstydu… przetwórni rybnej

07.11.2013
0 0 0
Zespół ABBA, luty 1978 rok
Zespół ABBA, luty 1978 rokFoto: PAP/DPA/Schilling
ABBA to nazwa słynnego zespołu. Ale taka samą nazwę nosi wytwórnia konserw rybnych. Wraz z autorką książki "ABBA. Fenomen i legenda" Marzeną Trzaską wyjaśniamy w "Czterech porach roku" czy to przypadek.
Posłuchaj
12'31 Ze zwykłego żartu narodziło się logo ABBY (Cztery pory roku/Jedynka)
02'09 Abba i ich hit "Dancing Queen" (Cztery porty roku/Jedynka)

Ta historia sięga początków ABBY, kiedy zespół szukał dla siebie nazwy. Nawet został rozpisany konkurs na nazwę. Jedna z nadesłanych propozycji to była Black Devils. Choć trudno wyobrazić sobie Anni-Frid Lyngstad czy Agnethę Fältskog jako czarne diablice. Wreszcie nazwa powstała z pierwszych liter imion członków zespołu. I tu powstał kłopot, bo okazało się, że gdzieś tam jest wytwórnia rybna o tej nazwie, która produkuje pastę rybną.
- Nawet podejrzewano, że zespół jest właścicielem wytwórni, co nie było prawdą – mówi Marzena Tarka, autorka książki "ABBA. Fenomen i legenda". Wręcz odwrotnie, zespół musiał się do wytwórni zwrócić o zgodę na używanie nazwy ABBA. Zgodę uzyskał pod jednym warunkiem  - że nie przyniesie wytwórni wstydu. Chyba warunku dopełnił, bo w późniejszych latach nic nie wiadomo o ewentualnych pretensjach.

ABBA już nigdy wspólnie nie zagra >>> Dowiedz się więcej
Marzena Tarka obala wiele mitów, jakie narosły wokół ABBY. Choćby taki, że po rozpadzie zespołu Agnethę Fältskog zaszyła się w samotności na wyspie i zerwała kontakty ze światem. – A wyspa nie była wyspą, tylko półwyspem, na którym mieszka śmietanka bogatych Szwedów, więc Agnetha miała sąsiadów, z którymi się kontaktowała – wyjaśnia gość Czterech pór roku.
W 1980 roku wszyscy członkowie zespołu, ale szczególnie Agnetha zaczęli otrzymywać listy z pogróżkami. Agnethcie grożono porwaniem dzieci, co sprawiło, że odcięła się od innych nurem ochroniarzy, choć z życia muzycznego się nie wycofała.

Więcje muzyki  >>> moje.polskieradio.pl
Autorka obala też mit, że obie panie się nie lubiły i w pewnym momencie nawet odmówiły wspólnych nagrań w studiu. Niczego takiego nie było. W 1990 roku, kiedy zespół wrócił do łask tabloidy wymyśliły te plotkę. Obie świetnie się uzupełniały, bo Frida śpiewała mezzosopranem, a Agnetha sopranem.
Posłuchaj całej rozmowy, w której także o tym, co obecnie robią członkowie zespołu.
Rozmawiał Roman Czejarek.

"Cztery pory roku" od poniedziałku do piatku od godz. 9.00 do 13.00.

(ag)

Zobacz więcej na temat: ABBA muzyka Szwecja
0 0 0
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak
Wybory prezydenckie 2015 - najnowsze informacje

Czytaj także

W Sztokholmie powstało muzeum zespołu ABBA

06.05.2013
0 0 0
Muzeum zespołu ABBA
Muzeum zespołu ABBAFoto: PAP/EPA/JANERIK HENRIKSSON
Fani legendarnej czwórki, która sprzedała ponad 370 milionów płyt, będą mogli zwiedzać obiekt od wtorku.

Pomysł uhonorowania legendarnych muzyków zrodził się już kilka lat temu, ale realizację projektu opóźniły problemy finansowe. Multimedialny ośrodek miał powstać już w 2009 roku. Znaleziono odpowiednią lokalizację w centrum Sztokholmu i rozpoczęto budowę. W 2011 roku, z powodu braku środków, obiekt został przejęty na inne cele i powstanie muzeum ABBY stanęło pod znakiem zapytania. Ostatecznie udało się jednak zrealizować projekt.

Zwiedzanie muzeum rozpocznie pokaz filmu o zespole. Gość będzie mógł wcielić się w piątego członka ABBY i stanąć na scenie z całą czwórką, odwiedzić studio nagraniowe zespołu czy przymierzyć śnieżnobiałe, charakterystyczne kostiumy.
Za pomocą specjalnego ekranu członkowie grupy - Agnetha, Benny, Björn i Anni-Frid - podzielą się ze zwiedzającymi swoimi wspomnieniami sprzed lat.
ABBA uważana jest za jeden z najlepszych zespołów muzyki pop XX wieku. Sprzedała ponad 370 milionów płyt na całym świecie, co czyni ją jedną z najbardziej kasowych grup w dziejach. ABBA zyskała międzynarodową popularność dzięki chwytliwym piosenkom z prostymi tekstami. Do najbardziej znanych utworów z repertuaru zespołu należą m.in. "Waterloo", "Dancing Queen" czy "Knowing Me Knowing You".

W 1976 roku, podczas jedynego pobytu w Polsce, zespół nagrał w TVP program telewizyjny "ABBA w Studio 2".

Zobacz galerię: dzień na zdjęciach
IAR/mk

Zobacz więcej na temat: ABBA muzyka Szwecja
0 0 0

Czytaj także

Teraz każdy może nagrać piosenkę z Abbą

17.05.2013
0 0 0
Okładka płyty Abby Waterloo. Jacek Wójcicki nie ukrywa swej fascynacji twórczością zespołu
Okładka płyty Abby "Waterloo". Jacek Wójcicki nie ukrywa swej fascynacji twórczością zespołuFoto: materiały promocyjne
Na początku maja w Sztokholmie otworzono muzeum Abby. Dla fanów szwedzkiego zespołu wizyta w nim to źródło niezapomnianych przeżyć. Mogą to potraktować jako pocieszenie, bo na reaktywację słynnego kwartetu nie zanosi się.
Posłuchaj
16'46 Wszystko o Abbie (Cztery pory roku/Jedynka)

Wstęp do muzeum Abby kosztuje 195 koron szwedzkich (ok. 95 złotych). Żaden fan zespołu nie powinien jednak żałować. - Można zajrzeć do studia Polar, w którym powstawały największe przeboje zespołu, zobaczyć instrumenty, stoły do miksowania, wejść do garderoby i przymierzyć kostiumy sceniczne, wystąpić z Abbą na scenie jako piąty członek grupy i nagrać wspólnie piosenkę. Wszystkie eksponaty leżą swobodnie, nie trzymamy ich w gablotach - mówiła w "Czterech porach roku" Ingmarie Halling, kuratorka muzeum Abby.

Od rozwiązania Abby minęło już 30 lat. Fanom zespołu pozostaje co najwyżej śledzenie indywidualnych karier członków zespołu. - Agnetha Fältskog wydała kilka dni temu płytę "A", która zbiera świetnie recenzje i świetnie się sprzedaje na całym świecie. Anni-Frid Lyngstad swój czas dzieli między Szwajcarię, w której mieszka na stałe a Majorkę, gdzie ma letnią rezydencję. Niestety, ale nic nie nagrywa. Natomiast panowie w dalszym ciągu razem współpracują. Benny Andersson ostatnio napisał muzykę do filmu dokumentalnego o Olofie Palme, a w sobotę usłyszymy wspólną kompozycję Benny'ego i Bjoerna Ulvaeusa na otwarcie finału konkursu Eurowizji - tłumaczyła Marzena Tarka, współautorka książki o Abbie.

Nic nie wskazuje, by członkowie zespołu mieli kiedykolwiek jeszcze się zejść. - Przede wszystkim panowie nie chcą, by Abba pojawiła się ponownie w studiu. Bjoern powiedział kiedyś, że nie widzi powodu, by tak się stało. Minęło już wiele lat, oni inaczej wyglądają i chcą żeby ich zapamiętać takimi, jakimi byli - podkreślała Marzena Tarka.

Więcej w nagraniu audycji, którą prowadził Roman Czejarek.

pg

Zobacz więcej na temat: ABBA muzeum muzyka
0 0 0

Czytaj także

Zlicytowano największy zbiór prywatnych pamiątek po zespole ABBA

12.08.2013
0 0 0
Zespół ABBA
Zespół ABBAFoto: abbasite.com
Pamiątki po słynnym szwedzkim zespole ABBA sprzedano na aukcji w Sztokholmie za 560 tys. szwedzkich koron (65 tys. euro).

Najwyższą cenę - 51 tys. koron (5,9 tys. euro) - uzyskał singiel "Hovas Vittne" z limitowanej edycji. Kolekcjoner Thomas Nordin powiedział gazecie "Aftonbladet", że zysk ze sprzedaży swej kolekcji zamierza przeznaczyć na kupno domu na Bali albo na jakąś daleką podróż.

Zbiór Nordina obejmował 25 tys. obiektów. Od kiedy mając 9 lat Nordin dostał singiel szwedzkiego zespołu zaczął zbierać wszystko, co miało związek z grupą ABBA: płyty, plakaty, książki, lalki, kolekcje odzieży itp. Swą działalność kolekcjonerską rozpoczął w 1974 roku, gdy ABBA wygrała konkurs Eurowizji piosenką "Waterloo". Po 39 latach jego kolekcja zajmowała już 39 dużych kartonowych pudeł.
Nordin ujawnił, że postanowił zachować dla siebie tylko trzy pamiątki po zespole, nie zajmujące wiele miejsca, m.in. pocztówkę, na której podpisało się wszystkich czworo członków słynnej grupy: Agnetha Faeltskog, Bjoern Ulvaeus, Anni-Frid Lyngstad i Benny Andersson.
W 1999 roku Thomas Nordin wypożyczył swą kolekcję sztokholmskiemu Nordiska Museum, które miało wystawę poświęconą zespołowi ABBA. Niektóre z jego płyt były częścią wystawy "ABBA World", prezentowanej m.in. w Wielkiej Brytanii, Australii i na Węgrzech.
Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>
PAP, kk

''

Zobacz więcej na temat: ABBA muzyka Szwecja
0 0 0

Czytaj także

ABBA w Studio 2. Agnetha i Anni-Frid rzuciły Polskę na kolana

18.09.2013
0 1 0
Program ABBA w Studio 2. Od lewej: Bjrn Ulvaeus, Agnetha Fltskog, Anni-Frid Lyngstad, Benny Andersson
Program "ABBA w Studio 2". Od lewej: Björn Ulvaeus, Agnetha Fältskog, Anni-Frid Lyngstad, Benny AnderssonFoto: PAP/TVP/Archiwum
Pojawienie się w gierkowskiej Polsce szwedzkiej grupy ABBA było wydarzeniem porównywalnym tylko do wizyty zespołu The Rolling Stones w Warszawie dziewięć lat wcześniej.
Posłuchaj
11'10 Maciej Orański, autor książki "ABBA w Polsce", o koncercie ABBY w Studio 2 (Jedynka/Sobota z radiową Jedynką)

W 1976 roku zespół nagrał w TVP program telewizyjny "ABBA w Studio 2". Był to jedyny przypadek w historii polskiego show-biznesu, gdy niekwestionowana gwiazda muzyki przyjechała do Polski na chwilę przed wydaniem swojej, jeśli nie najlepszej, to na pewno najpopularniejszej płyty.

- Utwory "Knowing me, knowing you" i "Money, money, money" miały wtedy światową premierę. Wyobraźmy sobie, że Michael Jackson przyjechałby do Polski z promocją albumu "Thriller". To było takie wydarzenie. ABBA po płycie "Arrival" stała się światową gwiazdą - powiedział w "Sobocie z radiową Jedynką" Maciej Orański, autor książki "ABBA w Polsce".

Koncert otwierała scena zejścia ze schodów z piosenką "Dancing Queen". Maciej Orański siedział wtedy przed telewizorem. Tłumaczy, że z zejściem ze schodów związana jest niesamowita historia. - Muzycy mieli świadomość, że są na wysokości ponad 6 metrów. Schody były bez balustrady. Reżyser programu musiał długo namawiać Agnethę i Fridę, by odważyły się z nich zejść. Pomogli Benny i Bjorn schodząc na próbę po schodach wyłożonych folią. Dopiero po tym dziewczyny zdecydowały, że też to zrobią. To zejście było piękne - podkreślił Orański.

Kultura w Jedynce. Słuchaj więcej >>>

Z przyjazdem ABBY do Polski związanych jest więcej takich historii. - Był w Szwecji biznesmen, który próbował zrobić interes na płytach w zamian za dżem firmy Krakus. Nie wyszło mu, ale u menedżera ABBY pracował polski architekt Michał Borowski. Zapytano go, czy nie zechciałby pośredniczyć w tym przedsięwzięcia. Dzięki jego zabiegom podpisano umowę na dwie płyty ABBY. Michał Borowski dał impuls do przyjazdu zespołu do Polski - powiedział Orański.

W tej sprawie nie wszystko jest jednak do końca wyjaśnione. Wiele osób nie wierzy, że nie poszły za tym żadne pieniądze. - Podobno w grę wchodził też zielony groszek. Polska handlowała wtedy wymiennie towarami, nie miała dewiz - przypomniał Orański.

Z pobytu w Polsce byli też zadowoleni muzycy ABBY. Mogli pokazać nagranie koncertu na świecie, a bardzo im zależało na promocji. Tym bardziej, że był to świetnie przygotowany program, z bardzo dobrą scenografią, która broni się nawet po latach. Do dzisiaj fani ABBY na świecie mówią, że był lepszy od produkcji zachodnich.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy Zbigniewa Krajewskiego z Maciejem Orańskim o jedynym w Polsce koncercie zespołu ABBA.

tj

0 1 0