Słuchaj
więcej

ABBA nie przyniosła wstydu… przetwórni rybnej

07.11.2013 13:46
ABBA to nazwa słynnego zespołu. Ale taka samą nazwę nosi wytwórnia konserw rybnych. Wraz z autorką książki "ABBA. Fenomen i legenda" Marzeną Trzaską wyjaśniamy w "Czterech porach roku" czy to przypadek.
Audio
  • 12'31
    Ze zwykłego żartu narodziło się logo ABBY (Cztery pory roku/Jedynka)
  • 02'09
    Abba i ich hit "Dancing Queen" (Cztery porty roku/Jedynka)
Zespół ABBA, luty 1978 rok
Zespół ABBA, luty 1978 rokFoto: PAP/DPA/Schilling

Ta historia sięga początków ABBY, kiedy zespół szukał dla siebie nazwy. Nawet został rozpisany konkurs na nazwę. Jedna z nadesłanych propozycji to była Black Devils. Choć trudno wyobrazić sobie Anni-Frid Lyngstad czy Agnethę Fältskog jako czarne diablice. Wreszcie nazwa powstała z pierwszych liter imion członków zespołu. I tu powstał kłopot, bo okazało się, że gdzieś tam jest wytwórnia rybna o tej nazwie, która produkuje pastę rybną.
- Nawet podejrzewano, że zespół jest właścicielem wytwórni, co nie było prawdą – mówi Marzena Tarka, autorka książki "ABBA. Fenomen i legenda". Wręcz odwrotnie, zespół musiał się do wytwórni zwrócić o zgodę na używanie nazwy ABBA. Zgodę uzyskał pod jednym warunkiem  - że nie przyniesie wytwórni wstydu. Chyba warunku dopełnił, bo w późniejszych latach nic nie wiadomo o ewentualnych pretensjach.

ABBA już nigdy wspólnie nie zagra >>> Dowiedz się więcej
Marzena Tarka obala wiele mitów, jakie narosły wokół ABBY. Choćby taki, że po rozpadzie zespołu Agnethę Fältskog zaszyła się w samotności na wyspie i zerwała kontakty ze światem. – A wyspa nie była wyspą, tylko półwyspem, na którym mieszka śmietanka bogatych Szwedów, więc Agnetha miała sąsiadów, z którymi się kontaktowała – wyjaśnia gość Czterech pór roku.
W 1980 roku wszyscy członkowie zespołu, ale szczególnie Agnetha zaczęli otrzymywać listy z pogróżkami. Agnethcie grożono porwaniem dzieci, co sprawiło, że odcięła się od innych nurem ochroniarzy, choć z życia muzycznego się nie wycofała.

Więcje muzyki  >>> moje.polskieradio.pl
Autorka obala też mit, że obie panie się nie lubiły i w pewnym momencie nawet odmówiły wspólnych nagrań w studiu. Niczego takiego nie było. W 1990 roku, kiedy zespół wrócił do łask tabloidy wymyśliły te plotkę. Obie świetnie się uzupełniały, bo Frida śpiewała mezzosopranem, a Agnetha sopranem.
Posłuchaj całej rozmowy, w której także o tym, co obecnie robią członkowie zespołu.
Rozmawiał Roman Czejarek.

"Cztery pory roku" od poniedziałku do piatku od godz. 9.00 do 13.00.

(ag)

Zobacz więcej na temat: ABBA MUZYKA Szwecja
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak
Henryk Sienkiewicz

Czytaj także

W Sztokholmie powstało muzeum zespołu ABBA

06.05.2013 13:08
Fani legendarnej czwórki, która sprzedała ponad 370 milionów płyt, będą mogli zwiedzać obiekt od wtorku.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Teraz każdy może nagrać piosenkę z Abbą

17.05.2013 13:27
Na początku maja w Sztokholmie otworzono muzeum Abby. Dla fanów szwedzkiego zespołu wizyta w nim to źródło niezapomnianych przeżyć. Mogą to potraktować jako pocieszenie, bo na reaktywację słynnego kwartetu nie zanosi się.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Zlicytowano największy zbiór prywatnych pamiątek po zespole ABBA

12.08.2013 17:22
Pamiątki po słynnym szwedzkim zespole ABBA sprzedano na aukcji w Sztokholmie za 560 tys. szwedzkich koron (65 tys. euro).
rozwiń zwiń

Czytaj także

ABBA w Studio 2. Agnetha i Anni-Frid rzuciły Polskę na kolana

18.09.2013 12:08
Pojawienie się w gierkowskiej Polsce szwedzkiej grupy ABBA było wydarzeniem porównywalnym tylko do wizyty zespołu The Rolling Stones w Warszawie dziewięć lat wcześniej.
rozwiń zwiń